E-administracja jeszcze mało cyfrowa

opublikowano: 16-01-2022, 20:00

Choć internetowe narzędzia ułatwiające kontakt z urzędami się rozwijają, to wciąż odbiegamy od średniej unijnej. Mogą to odczuć i obywatele, i biznes.

Wydział Promocji Polityki Cyfrowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (KPRM) poinformował niedawno, że w listopadzie 2021 r. został założony 13-milionowy profil zaufany (PZ), który pozwala na potwierdzanie tożsamości w kontaktach z e-administracją i załatwienie wielu urzędowych formalności online. Tylko w listopadzie założyło go blisko 234 tys. osób. Do 3 grudnia ubiegłego roku z PZ skorzystało blisko 13,19 mln Polaków.

Największą popularnością spośród usług e-administracyjnych zebranych na portalu gov.pl, do których PZ jest przepustką, cieszyła się „Historia pojazdu”, czyli bezpłatny raport z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK). Z danych grudniowych wynika, że Polacy skorzystali z niej dotychczas ponad 18,4 mln razy. Dzięki opcji można m.in. zweryfikować, czy pojazd nie był kradziony, jaki jest stan jego licznika. Daje także wgląd w dane techniczne pojazdu. Ponadto przez 30 dni listopada 81,4 tys. osób zgłosiło zbycie lub nabycie pojazdu online, a kierowcy 1,6 mln razy sprawdzili przez internet punkty karne — wgląd do nich jest możliwy poprzez aplikację mobilną mObywatel lub webową usługę „Sprawdź swoje punkty karne”.

W ubiegłym roku, ze względu na pandemię COVID-19, istotna dla wielu obywateli była również opcja uzyskania przez internet certyfikatu szczepienia czy e-recepty.

W sumie portal gov.pl, który oferuje wymienione usługi i wiele innych, w tym meldunek, zgłoszenie narodzin dziecka, utraty dowodu osobistego, złożenie i weryfikację zeznań podatkowych itp., w listopadzie odwiedziło ponad 14,4 mln użytkowników.

Przedstawiciele administracji publicznej uznają to za sukces, ale czy można być w pełni zadowolonym, gdy dane porówna się ze statystykami europejskimi?

Postęp jest, ale za wolny

Za jeden z najbardziej miarodajnych wskaźników postępu cyfryzacji w krajach w naszej części świata uznaje się ranking The Digital Economy and Society Index (DESI), publikowany przez Komisję Europejską. Ostatnie zestawienie DESI 2020 r. plasuje Polskę na 23. miejscu na 28 państw członkowskich Unii Europejskiej. W tym obszarze jesteśmy więc daleko za liderami.

„Interesujące są wskaźniki uzyskane przez Polskę w ostatniej kategorii rankingu DESI >>Cyfrowe usługi publiczne<<. Już od kilku lat Polska niezmiennie plasuje się na odległym 20. miejscu, czyli znacznie poniżej unijnej średniej. Pozytywny aspekt to dojrzałość w zakresie dostępności otwartych danych. Pomimo rosnącej liczby użytkowników internetu na niskim poziomie pozostaje interakcja online pomiędzy organami administracji publicznej a obywatelami. W ostatnim roku Polska osiągnęła lepsze wyniki, jeśli chodzi o wstępnie wypełnione formularze, co pozwoliło zbliżyć się do średniej unijnej. W zakresie dostępności usług administracji elektronicznej dla przedsiębiorstw wynik Polski to tylko 75 punktów, podczas gdy średnia dla UE wynosi 88” — czytamy w raporcie „Rzeczpospolita cyfrowa. Cyfrowa transformacja remedium na pandemię COVID-19”, opublikowanym przez Instytut Rozwoju Europy.

Ambitne unijne wyznaczniki

Dr Aleksandra Musielak, dyrektorka Departamentu Rynku Cyfrowego Konfederacji Lewiatan, przypomina, że Komisja Europejska w dokumencie strategicznym „Dekada cyfrowa” przyjęła ambitnie założenie, aby wszystkie kluczowe usługi publiczne dla przedsiębiorstw i obywateli w Unii Europejskiej były w pełni scyfryzowane do 2030 r.

— W Polsce ten plan miał szanse się powieść pod warunkiem przystąpienia do realizacji programu domyślności cyfrowej procedur i usług autorstwa m.in. Marka Zagórskiego [w latach 2018–20 minister cyfryzacji — red.], zaprezentowanego w listopadzie 2020 r. Miała to być odpowiedź administracji na potrzebę przyspieszenia cyfrowego w sektorze publicznym w związku z pandemią. To, że projekt nie został zaimplementowany i nie figuruje wśród obecnych priorytetów KPRM, jest zmarnowaną szansą. Uwzględniał zasady: prymatu komunikacji elektronicznej z kontaktach z administracją, jednego adresu elektronicznego do doręczeń, jednego źródła danych publicznych, jednolitego standardu interfejsu w zakresie prezentacji danych przez administrację publiczną. Idealnie wpisywały się one w potrzeby rynku, uproszczeń, oszczędność czasu, efektywne załatwianie spraw administracyjnych przez firmy — mówi dr Aleksandra Musielak.

Co z nowymi projektami

Jan Zygmuntowski, ekonomista, ekspert w obszarze innowacji i cyfryzacji gospodarki z Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, także podkreśla, że tempo rozwoju e-administracji odbiega od unijnej średniej.

— Ostatnio udało się dokończyć prace np. na aplikacją mObywatel, e-receptami czy e-skierowaniami, co może sugerować, że w tym obszarze w Polsce sytuacja jest bardzo dobra. Pamiętajmy jednak, że wiele projektów z obszaru cyfryzacji usług administracyjnych powstało nawet dekadę temu. Tempo ich implementacji było powolne, a obecnie na horyzoncie nie widać zbyt wielu nowych — mówi Jan Zygmuntowski.

Okiem eksperta
Wiele zrealizowanych projektów
Tomasz Kupfer
dyrektor ds. rozwoju w S&T

Tempo cyfryzacji polskiej administracji jest relatywnie wysokie. Widać to po awansach Polski w prowadzonych przez ONZ rankingach e-partycypacji i indeksu EGDI (E-Government Development Index - indeks rozwoju e-administracji).

Oczywiście, dla obywateli bardziej niż rankingi, liczą się realne funkcjonalności i dostępność usług. Tutaj niewątpliwą rewolucją jest zaawansowane ucyfrowienie relacji pacjent – służba zdrowia oparte o Internetowe Konto Pacjenta. E-recepty są czytelne i nie wymagają podpisów, a w czasie pandemii umożliwiają bezpieczne przepisywanie leków na choroby przewlekłe bez wizyty pacjenta w gabinecie. Cyfrowy system Internetowego Konta Pacjenta umożliwił i wystawianie i udostępnianie obywatelom uznawanych w całej UE zaświadczeń covidowych. System obsłużył już 49 milionów szczepień i wygenerował ponad 20 milionów takich certyfikatów.

W kwestii ułatwień dla obywateli wielu z nas z pewnością wymieniłoby „cyfrowy portfel na dokumenty” - aplikację mObywatel. Liczba jej użytkowników stale rośnie, a jej dużą zaletą jest chociażby fakt, że można za jej pomocą „nosić ze sobą” certyfikat szczepienia.

Cyfryzacja obejmuje kolejne instytucje i obszary administracji. Proces ten nasilił się w czasie pandemii, kiedy to wiele instytucji musiało znaleźć bezpieczny sposób na utrzymacie ciągłości funkcjonowania w warunkach obostrzeń. Przykładowo - dzięki wdrożeniom rozwiązań cyfrowych złożymy online wniosek o ochronę własności intelektualnej w Urzędzie Patentowym lub o inspekcję urządzeń w Urzędzie Dozoru Technicznego.

Proces transformacji cyfrowej w Polsce nie zwalnia tempa. 1 stycznia 2022 r. uruchomiony został Krajowy System e-Faktur (KSeF) umożliwiający przedsiębiorstwom wystawianie, otrzymywanie i archiwizowanie faktur VAT. Polska robi to jako czwarty kraj w Europie. Automatyzacja i depapieryzacja, które niosą ze sobą e-faktury mają zwiększyć wydajność i transparentność całego procesu fakturowania.

Potrzebę rozwoju w tym obszarze bardzo uwypukliła pandemia.

— Nie ulega wątpliwości, że w czasie pandemii ePUAP stał się dla wielu osób podstawowym środkiem komunikacji z administracją — od stycznia 2020 r., kiedy z platformy korzystało nieco ponad 4,6 mln użytkowników, do dziś ich liczba zwiększyła się do ponad 11 mln. Na tle porównawczym z innymi krajami Polska wypada jednak blado — uważa dr Aleksandra Musielak.

Według Eurostatu Polska zajmuje czwarte miejsce od końca pod względem odsetka internautów, którzy w ostatnich 12 miesiącach kontaktowali się z władzami publicznymi poprzez sieć.

Rozczarowani przeciągającymi się w administracji pracami nad systemem CEPIK 2.0 mogą być przedstawiciele biznesu.

— Zakres danych i ich jakość w obecnie funkcjonującej centralnej ewidencji pojazdów jest zła. Głównym problemem jest wprowadzanie danych do systemu ręcznie przez osoby zatrudnione w wydziałach komunikacji , co prowadzi do powstawania błędów. Zdaniem organizacji reprezentujących rynek motoryzacyjny rozwiązaniem jest dalsza cyfryzacja ewidencji oparta na danych wprowadzanych do systemu w ramach prerejestracji. Po odpowiedniej weryfikacji mogłyby zostać automatycznie wykorzystane przez wydziały komunikacji przy rejestracji pojazdów. Na rozwiązaniu skorzystałby i biznes, i administracja. Firmy zyskałyby na uproszczeniu procedury rejestracji i możliwości rejestracji online, zaś administracja mogłaby pochwalić się lepszą jakością danych w systemie, możliwością monitorowania danych z obszaru elektromobilności czy wreszcie zyskać na uszczelnieniu w podatku akcyzowym — podkreśla dr Aleksandra Musielak.

Do szybkiej aktualizacji

Czego jeszcze brakuje? Zdaniem Jana Zygmuntowskiego m.in. zwiększenia możliwości wykorzystywania elektronicznego dowodu tożsamości, uproszczeń w obszarze stosowania podpisów elektronicznych, ujednolicenia podpisów kwalifikowanych, zwiększenia poziomu integracji i kompatybilności różnych baz danych. Ponadto konieczne jest zwiększenie poziomu nakładów na rozwój systemów dla e-administracji pochodzących z budżetu państwa. Dotychczas w tym obszarze posiłkowano się głównie pieniędzmi unijnymi.

Potrzebna jest także zwiększona promocja wykorzystania cyfrowych usług administracyjnych oraz położenie silnego akcentu na podniesienie poziomu umiejętności cyfrowych samych Polaków.

Okiem partnera
Centralnie czy lokalnie?
Szymon Chamuczyński
dyrektor Działu Produktów Masowych, Asseco Poland
Centralnie czy lokalnie?

Jednym z głównych celów cyfryzacji służby zdrowia jest umożliwienie efektywnego przepływu informacji o pacjencie między administracją państwową, jednostkami medycznymi i samym pacjentem. Efektem tego jest promowany przez instytucje publiczne centralny model gromadzenia danych, w którym państwo zbiera wszystkie informacje w jednym punkcie, za pomocą jednego rozwiązania i udostępnia je w jeden określony sposób. Ma to oczywiste zalety, ale i wady, np. wysokie koszty jednostkowe związane z utrzymaniem wielkich centrów danych i zespołów serwisujących. Pojawia się również kwestia tego, czy taka agregacja informacji nie koliduje z prawem do prywatności. Na drugim biegunie mamy modele lokalne, zdecentralizowane, w których dane są przechowywane w miejscu ich wytworzenia, a udostępniane są tylko te informacje, które aktualnie są potrzebne. Tutaj niestety pojawia się problem zachowania odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa i stałego dostępu do informacji, ponieważ np. jednoosobowa poradnia nie zawsze ma środki, wiedzę i zaplecze techniczne, aby przeciwdziałać cyberzagrożeniom lub przechowywać dane na dyskach przez wiele lat. Jaki w takim razie obrać kierunek?

Złotym środkiem będzie hybryda obu podejść. Wychodząc z takiego założenia, w Asseco integrujemy swoje oprogramowanie z centralnymi rozwiązaniami Centrum e-Zdrowia, dostarczając jednocześnie całą gamę produktów wspierających pojedyncze instalacje. Integrujemy się zatem z „Chmurą dla zdrowia”, która jako repozytorium dokumentacji medycznej daje naszym klientom wysokie bezpieczeństwo przechowywania danych, a z drugiej strony zapewnia systemom centralnym dostęp do informacji w systemie 24/7/365. Nasze aplikacje mobilne dla pacjentów, np. Informacje Medyczne, pozwalają im wymieniać się informacjami z jednostkami medycznymi. Instalujemy e-rejestracje oraz narzędzia wymiany danych z oprogramowaniem innych firm obecnych w szpitalach i poradniach.

Zdajemy sobie także sprawę, że już niedługo rosnąca liczba danych nie pozwoli ich analizować bez wsparcia sztucznej inteligencji czy specjalistycznych narzędzi przeznaczonych dla poszczególnych grup zawodowych. Stąd intensywnie pracujemy nad różnego rodzaju pulpitami agregującymi informacje, rozwijamy usługi chmurowe oraz rozwiązania mobilne dla specjalistów medycznych. Należy podkreślić, że wszystkie te rozwiązania w coraz większym stopniu powinny sięgać do zasobów centralnych, gromadzonych przez państwo. Pozwoliłoby to na ich bezpieczne i efektywne wykorzystanie zgodnie z oczekiwaniami pacjentów oraz pracowników medycznych. Stąd tak ważna jest większa otwartość państwa na współpracę z firmami informatycznymi i wspierającymi ich specjalistami medycznymi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Organizator

Puls Biznesu

Polecane