E-Toll złapał opóźnienie na starcie

W połowie maja ruszy rejestracja użytkowników w nowym systemie opłat drogowych. Nie wiadomo, kiedy będzie można nabyć urządzenia do ich naliczania.

Od lipca 2021 r. ruszyć ma satelitarny system poboru opłat drogowych e-Toll. Zastąpi obecnie działający, radiowy viaToll. Nowy system już notuje pierwsze opóźnienie. Rejestracja w nim miała ruszyć w kwietniu, a obecnie planowana jest od połowy maja. Niby niewiele, ale przewoźnicy obawiają, że przez to będą mieć zbyt mało czasu na wdrożenie nowych rozwiązań i zdobycie urządzeń do poboru myta.

Aplikacja nie wystarczy

Resort finansów przewiduje, że pierwsi użytkownicy będą mogli płacić myto na nowych zasadach już w czerwcu tego roku. Zaprezentował też założenia dotyczące wdrożenia aplikacji, z której będą mogli korzystać. Dzięki temu online będą mogli przejść ze starego systemu na nowy.

Obecnie w systemie viaToll jest zarejestrowanych około 1,4 mln użytkowników, a 850 tys. korzysta z niego codziennie. Są to głównie przewoźnicy towarowi. Ilu może skorzystać z aplikacji, a ilu zechce wymienić obecnie wykorzystywane urządzenia radiowe OBU na nowe – satelitarne, albo skorzystać ze zintegrowanych systemów lokalizacyjnych, które także mogą służyć do płacenia myta?

- Mamy własne szacunki, ale nie są to prognozy, na podstawie których precyzyjnie moglibyśmy już określić ile podmiotów wybierze którąś z opcji – przyznaje Przemysław Koch, pełnomocnik ministra finansów ds. informatyzacji.

Przewoźnicy podkreślają, że większość zatrudnianych przez nich kierowców nie ma służbowych smartfonów, a toczące się wśród polityków dyskusje o możliwości objęcia ich podatkiem, dodatkowo zniechęcają do zakupów takich telefonów. Dlatego obecnie bardziej niż aplikacja, przewoźników interesuje możliwość nabycia nowych OBU. Resort finansów informuje, że obecnie testy wykorzystania w systemie tego typu urządzeń przeszło jedynie dwóch potencjalnych dostawców – Viasat Monitoring oraz Net Free System. Kolejni są w gronie ośmiu firm, które jeszcze przechodzą procedurę weryfikacji.

Przechodnie smartfony
Przechodnie smartfony
Przewoźnicy twierdzą, że urządzenie do naliczania myta powinno być przypisane do samochodu, bo ułatwi im to rozliczenia. Obawiają się aplikacji w smartfonach, bo nawet jeśli kupią je kierowcom, to trudno będzie wdrożyć system, w którym będą wymieniać się “komórkami” w razie zmiany prowadzonych przez nich pojazdów.

Kolejki po OBU

Tomasz Prarat, dyrektor departamentu poboru opłat drogowych w Ministerstwie Finansów, zakłada, że na starcie mogą udostępnić kilkadziesiąt tysięcy urządzeń. Nie precyzuje jednak, kiedy dokładnie ruszy system dystrybucji. Andrzej Szymański, dyrektor zarządzający firmy Dartom, twierdzi że zostało już mało czasu, więc przewoźnicy będą musieli czekać w długich kolejkach, by nabyć OBU i nie ma pewności, czy dla wszystkich wystarczy. Przedstawiciele resortu finansów zapewniają, że dostawcy, którzy przeszli testy, już mogą udostępniać urządzenia, ale przewoźnicy obawiają się nabywania ich przez startem systemu rejestracji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane