eBay słabnie w Polsce, celuje w kontynent

Karol Jedliński
02-04-2010, 00:00

Światowy gigant e-handlu odpuszcza nie tylko Allegro, ale i Świstakowi. Stawia na Europę, nie na Polskę.

Amerykanie zrobili zdecydowany zwrot w strategii

Światowy gigant e-handlu odpuszcza nie tylko Allegro, ale i Świstakowi. Stawia na Europę, nie na Polskę.

Polska ma mocnego przedstawiciela we władzach światowego lidera e-handlu, czyli w eBay. Alina Prawdzik, niegdyś szefowa polskiego oddziału platformy aukcyjnej, jest od kilkunastu miesięcy w eBay szefową do spraw rozwoju w Europie. Właśnie skończyła tournée po Europie: uruchamiała lokalne serwisy eBay dla kupujących na kolejnych sześciu rynkach — od Rosji po Grecję. Będą kolejne. A co z Polską? eBay pogodził się z myślą, że w handlu wewnętrznym nie wygra z Allegro, a dużo mniejszego Świstaka też nie dogoni.

— To niespecjalnie konkurencja. Odskoczyliśmy im już za daleko — zgadza się Konrad Osys, menedżer ds. e-commerce w Świstaku.

Kontynentalna zabawa

Na naszym rynku Świstak przez ostatni rok wyraźnie zdystansował amerykańskiego potentata. Zwiększył przewagę nad nim w liczbie aukcji kilkakrotnie — ze 190 tys. do 1,2 mln. Projekt pod tytułem eBay Polska oznacza więc najmniejszy w Europie tzw. pełny biznes tej firmy, gdzie użytkownicy mogą za pomocą polskojęzycznego serwisu także sprzedawać przedmioty na całym świecie. No i oczywiście kupować. Czy jest rentowny? Niekoniecznie. Ale, jak twierdzi Alina Prawdzik, nie do końca o to w tej zabawie chodzi.

— Pod koniec 2008 r., gdy eBay zlikwidował regionalne biura w Europie, zrobiliśmy zwrot w strategii. Teraz na Europę patrzymy jak na jeden rynek, który całościowo zarabia na siebie. Polska jest tu jednym z elementów układanki, w której możliwość robienia zakupów i licytowania na kilkunastu rynkach jest naszą podstawową przewagą konkurencyjną — uważa Alina Prawdzik.

Tu z kolei Allegro, ze swoimi wciąż raczkującymi klonami w drugorzędnych z punktu widzenia e-commerce krajach, takich jak Białoruś, Kazachstan czy Serbia, nie ma szans.

Grecja rośnie

Taki podział rynku oznacza, że z miesiąca na miesiąc Polacy coraz więcej kupują na ebay. co. uk czy ebay.de, kilkakrotnie większych niż Allegro serwisach aukcyjnych. A w przypadku eBay w Polsce, wciąż zdecydowaną przewagę mają kupujący. Ze strony polskich sprzedających z płynnością rynku bywa różnie, najlepiej radzą sobie dobrze zorganizowane biznesy oferujące produkty niszowe, takie jak rękodzieło, drobna elektronika czy meble.

— Trend na eBay wciąż wzmacnia zakupy z opcją "kup teraz". W zeszłym roku w ten sposób miał udział 52-procentowy wobec 48 procent aukcji — wylicza Alina Prawdzik.

W krajach takich jak Polska serwisy z logo eBay rozwijają się w tempie kilkudziesięciu procent rocznie. Mogłoby być jeszcze więcej, gdyby nie kryzys.

— Spowolnienie gospodarcze spowodowało nie tylko, że ludzie, szukając oszczędności, zaczęli częściej kupować w sieci. Kupują w internecie z mniejszym zapałem, do tego dużo tradycyjnego handlu zakłada swoje platformy e-commerce i na tę konkurencję też musimy uważać. Przy czym nasz właśnie otwarty serwis w Grecji rośnie bardzo szybko — zaznacza Alina Prawdzik.

10,3

mln Tylu użytkowników miała w styczniu 2010 r. strona Allegro.pl. W tym samym miesiącu zaliczyła ponad 5 mld odsłon. Statystyki eBay w Polsce są co kilkudziesięciokrotnie skromniejsze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / eBay słabnie w Polsce, celuje w kontynent