EBC już po raz czwarty uratował twarz euro

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 07-11-2000, 00:00

EBC już po raz czwarty uratował twarz euro

Szybki rozwój amerykańskiej gospodarki nie służy euro

W poniedziałek Europejski Bank Centralny po raz trzeci w ciągu ostatnich dwóch dni roboczych skupował euro. Analitycy byli zaskoczeni, bo od niedawna wspólna waluta miała nie najgorsze notowania.

Europejski Bank Centralny nieoczekiwanie zaczął działać, kiedy kurs euro do dolara przez kilka kolejnych dni utrzymywał się na stałym poziomie. W piątek skupował europejską walutę dwa razy, wczoraj raz. Wartość euro podskoczyła w poniedziałek rano do 87,3 centów, po czym zatrzymała się na poziomie około 87 centów.

Inwestorzy wolą dolary

Już piątkowy ruch ministrów odpowiedzialnych za politykę monetarną w Unii Walutowej zaskoczył ekonomistów, bo nastąpił w momencie, gdy euro znajdowało się nieco powyżej 86 centów. Wczorajsza interwencja była tym większym zaskoczeniem. Obie akcje EBC przeprowadził sam, bez pomocy swoich odpowiedników w USA, Wielkiej Brytanii, Japonii i Kanadzie, którzy brali udział w interwencji 22 września.

Tuż przed piątkowym skupowaniem euro Wim Duisenberg, prezes EBC, przyznał, że bank nie docenił wpływu spadku wartości wspólnej waluty i wzrostu cen ropy na inflację w strefie euro (we wrześniu wyniosła ona 2,8 proc., podczas gdy bank przewidywał 2 proc.). Przyczyną osłabienia euro był, między innymi, dużo szybszy rozwój gospodarczy w USA niż w krajach Unii Monetarnej. Z tego powodu inwestorzy woleli lokować kapitał w papierach denominowanych w dolarach, co szkodziło wartości wspólnej waluty.

Zmiany na horyzoncie

Najnowsze raporty dowodzą jednak, że amerykańska gospodarka zwalnia — w październiku powstało mniej nowych miejsc pracy (137 tys., we wrześniu — 195 tys.), natomiast wynagrodzenia podniosły się o 0,4 proc., co może przyczynić się do wzrostu inflacji. Jeśli przepaść między gospodarką Europy i USA zmniejszy się, wzrosną notowania wspólnej waluty, która od powstania w styczniu 1999 roku straciła 25 proc. wartości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Birnbaum

Polecane