EBOR jedną nogą poza Polsatem

opublikowano: 18-01-2017, 17:10

Wspieranie Zygmunta Solorza-Żaka może się opłacić. W 2011 r. Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR) pomógł miliarderowi przy kupnie Polkomtelu, operatora sieci Plus. Wyłożył wtedy 200 mln EUR, czyli po ówczesnym kursie - 825 mln zł.

Pod koniec 2013 r. wymienił udziały w cypryjskiej spółce Metelem (która była właścicielem Polkomtelu) na nowe akcje Cyfrowego Polsatu po cenie emisyjnej 21,12 zł. W 2014 r. sprzedał pierwszą część tego pakietu po cenie około 25,23 zł, inkasując za 2,44 proc. kapitału 378 mln zł.

Po wtorkowej sesji giełdowej bank w trybie przyspieszonej budowy księgi popytu sprzedał nieco taniej kolejną część, czyli 2,48 proc. kapitału Cyfrowego Polsatu. Zrobił to z dyskontem wobec ceny z wtorkowego zamknięcia - według PAP po 24,2 zł, co oznacza, że zainkasował 382 mln zł. W portfelu banku pozostało jeszcze 2,48 proc. akcji.

- Bank jako aktywny akcjonariusz mniejszościowy wspierał transformację Cyfrowego Polsatu w lidera polskiego rynku medialnego i telekomunikacyjnego, pozwalającą na stworzenie unikalnej platformy, łączącej treści medialne i aktywa mobilne. Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników, które osiągnął zarząd spółki - mówi Grzegorz Zieliński, dyrektor biura regionalnego EBOR.

Na wieść o transakcji kurs Cyfrowego Polsatu mocno spadł - podczas środowej sesji za akcje spółki płacono nawet o 6 proc. mniej niż dzień wcześniej. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy