Echo Investment będzie budować mieszkania, biura i centra handlowe

Agnieszka Janas
opublikowano: 2002-03-12 00:00

Echo Investment, giełdowa spółka deweloperska, zamierza w najbliższej przyszłości inwestować w tych samych sektorach rynku co dotychczas. Chce samodzielnie zarządzać swoimi obiektami i nie przewiduje wystawienia ich na sprzedaż.

Echo Investment, giełdowa firma deweloperska, pomimo trudnej sytuacji branży planuje dalsze inwestycje. Opracowywane projekty dotyczą działalności w budownictwie mieszkaniowym, hotelarstwie oraz segmencie biurowców i centrów handlowych.

Szeroko zakrojone plany rozwoju, zdaniem przedstawicieli zarządu, nie są konstruowane w oderwaniu od trudnej sytuacji branży.

— Podstawowy problem firm działających na rynku budowlanym to trudności finansowe, i to zarówno te na szczeblu budżetu centralnego, jak i klientów. Na rynku nie ma pieniędzy, wzrasta bezrobocie, maleje siła nabywcza ludzi. Myślę, że przetrwają tylko duże firmy, których plany rozwoju dostosowane będą do obecnej sytuacji — twierdzi Piotr Gromniak, członek zarządu Echo Investment.

Spółka stara się tak konstruować projekty, aby budowa rozpoczynała się wraz z pozyskaniem klienta na powstającą powierzchnię. Plany obiektów dają możliwość realizowania ich etapami.

— Przykładem naszej strategii jest budowa biurowca w Kielcach. Realizacja rozłożona jest na trzy etapy, po 3 tys. mkw. każdy. Mamy pozwolenia na budowę, ale czekamy z jej rozpoczęciem na głównego najemcę. W ten sposób unikniemy strat wynikających z utrzymywania pustostanu, a finansowanie projektu zostanie rozłożone w czasie — mówi Piotr Gromniak.

Zgodnie z prezentowanymi założeniami, spółka będzie zarządcą własnych obiektów. Plany nie przewidują wystawienia ich na sprzedaż. Nie wykluczają jednak możliwości wykupienia przez najemcę części udziałów w zajmowanym budynku.

— Wyciągnęliśmy wnioski ze współpracy z firmami zarządzającymi naszymi obiektami. Robimy to lepiej i taniej. Tylko hotele mają swoich operatorów, ale budujemy je na zlecenie — wyjaśnia Piotr Gromniak.

Nadpodaż powierzchni biurowej nie może być, zdaniem przedstawiciela spółki, przyczyną rezygnacji z inwestycji.

— Nasze nowe projekty w Kielcach i Szczecinie zostaną oddane za dwa lata. Nikt w tej chwili nie może przewidzieć, jaka będzie sytuacja na rynku. Ponadto, zgodnie z naszą strategią, w chwili oddania powinny mieć głównych najemców — podkreśla Piotr Gromniak.

Deweloper myśli też o wejściu na rynek mniej luksusowych mieszkań.

— Rynek apartamentów jest już nasycony i ustabilizowany. Oczywiście, mieszkania o bardzo wysokim standardzie nadal będą budowane, ale w znacznie mniejszej ilości. Segment mieszkań o nieco niższym standardzie, których cena w Warszawie waha się między 3,8 a 4,5 tys. za mkw., jest dla nas atrakcyjny. Mamy o co walczyć. Szacuje się, że w Polsce brakuje od 1,5 do 2 mln mieszkań — twierdzi Piotr Gromniak.

Natomiast budowę kolejnych obiektów hotelowych spółka wiąże ze znalezieniem nowych partnerów.

— W tej chwili prowadzimy rozmowy z dwiema firmami. Jedna z nich to operator hiszpański. Wszystko wskazuje na to, że uda się nam podpisać umowy na budowę co najmniej 4 obiektów: hoteli biznesowych w Kielcach, Krakowie i Warszawie oraz wypoczynkowego w Gdyni — mówi Piotr Gromniak.

Duże nadzieje deweloper wiąże także z kolejnymi inwestycjami w centra handlowe. Na razie plany spółki obejmują wystawienie 5 obiektów. Niewykluczone, że zostaną rozszerzone o kolejne, m.in. w Poznaniu.