Egzamin z człowieczeństwa

  • DI
opublikowano: 06-10-2021, 18:02
aktualizacja: 06-10-2021, 18:06

Aby przetrwać, firma musi stawiać swoje potrzeby na pierwszym miejscu. Jednak to nie znaczy, że może sobie pozwolić na wzrost nadużyć i zachowań nieetycznych. Nawet pandemia tego nie usprawiedliwia.

Ludzie i środowisko
Grzegorz Nawacki
redaktor naczelny „Pulsu Biznesu”

Rozpoczynamy przygotowania do ósmej edycji konkursu „Etyczna firma”. Liczba uczestników poprzedniej rozwiała nasze obawy, że zmieniona przez pandemię hierarchia priorytetów sprawi, iż ubędzie chętnych do chwalenia się osiągnięciami i dzielenia doświadczeniami z działalności, która mieści się w szeroko pojętej etyce biznesu. Wystarczyło kilka miesięcy koronakryzysu, aby firmy wypracowały procedury radzenia sobie z nieoczekiwanymi utrudnieniami. Niektóre przeorganizowały całe swoje modele biznesowe, budując nowe systemy zarządzania kadrami, nowe systemy szkoleń czy motywowania. Na nowo zdefiniowały też relacje z kontrahentami i społecznościami lokalnymi. Wiele firm właśnie w tych dziedzinach ma osiągnięcia, którymi naprawdę warto się pochwalić i które warto upowszechniać.

Są jednak także negatywne skutki pandemii w ich relacjach z otoczeniem. Tłumaczone nią nieetyczne zachowania wobec pracowników i kontrahentów nie należą do rzadkości, i to także możemy uznać za powód, dla którego warto promować dobre postawy.

Po spowodowanym przez pandemię „wyciszeniu” kwestii związanych z ochroną środowiska i klimatu wracają one do debaty publicznej i praktyki prowadzenia działalności gospodarczej z jeszcze większą siłą. Zarówno presja społeczna, jak też krajowe i unijne regulacje prawne sprawiają, że firmy muszą od nowa spojrzeć na kwestię swojego wpływu na środowisko i odnaleźć się w nowych realiach. To także ważny aspekt etyki biznesu, który może zaważyć na miejscu w naszym konkursie. Tym bardziej zachęcamy firmy, które mogą się pochwalić osiągnięciami na tym polu, do udziału w konkursie „Etyczna firma”.

Teza, że etyka biznesu obniżyła loty, wywołuje w wielu z nas niedowierzanie. Zwłaszcza że mamy w pamięci pierwsze tygodnie i miesiące pandemii, które upłynęły pod znakiem ponownego przebudzenia solidarności w narodzie. Ogromną odpowiedzialnością wykazywali się wówczas właśnie przedsiębiorcy, którzy mimo swej niepewnej przyszłości często przedkładali altruizm ponad logikę zysku.

Najgłośniejsze były działania prowadzone przez duże koncerny – zarówno międzynarodowe, jak i polskie. Warto wspomnieć Orlen, który natychmiast przestawił swoje linie produkcji płynu do spryskiwaczy na wytwarzanie płynu dezynfekującego. Naftowy gigant zaangażował się też w transport materiałów ochronnych i urządzeń medycznych, w czym wspierały go inne potęgi, m.in. KGHM i PZU. Na wysokości zadania stanął również sektor prywatny. Świadczą o tym m.in. działania należącej do Jerzego Staraka Grupy Polpharma, która sfinansowała zakup 100 respiratorów za łączną kwotę 7 mln zł, a także sieci sklepów obuwniczych CCC pod wodzą Dariusza Miłka, która zdecydowała się z każdej sprzedanej pary butów marki Lasocki przeznaczać 10 zł na wsparcie Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu.

Nawet sektor MŚP nie żałował pieniędzy i innych zasobów na pomoc. Dość wspomnieć inicjatywę STOPcorona polegającą na zaopatrzeniu medyków w środki ochrony, którą zorganizował Paweł Sędek, stolarz z podwarszawskiego Józefowa.

– Naiwnością było myśleć, że zrywy szlachetności wśród naszych przedsiębiorców staną się normą. I rzeczywiście, w pewnym momencie górę nad altruizmem wziął pragmatyzm, żeby nie powiedzieć egoizm. Z każdą kolejną falą koronawirusa solidarności biznesu ze społeczeństwem było jakby mniej. W rezultacie spadło zaufanie klientów, kontrahentów, dostawców, wspólników i pracowników – opisuje prof. Bolesław Rok, dyrektor Centrum Etyki Biznesu i Innowacji Społecznych Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie.

Zbyt łatwa wymówka

Rynkowi praktycy niemal od początku wiedzieli, że COVID-19 spowoduje wzrost nadużyć i zachowań nieetycznych w firmach, co potwierdza badanie ogłoszone przez EY w czerwcu 2020 r. W Polsce 79 proc. ankietowanych (wobec 59 proc. na świecie) przyznało, że uczciwe prowadzenie firmy może być wyzwaniem w czasach nowej normalności. Kompromisów z moralnością nie wykluczali też pracownicy – prawie co czwarty respondent (23 proc.) w Polsce (wobec 30 proc. na świecie) byłby gotowy postąpić nieetycznie, jeśli miałoby to pozytywny wpływ na jego wynagrodzenie lub rozwój kariery.

– Ogólnie uważamy, że COVID-19 będzie pewnego rodzaju katalizatorem i możemy się spodziewać większej liczby oszustw – komentował raport Mariusz Witalis, partner w zespole zarządzania ryzykiem nadużyć EY.

Czy obawy przedsiębiorców, menedżerów i rynkowych ekspertów z połowy ubiegłego roku były na wyrost? Niekoniecznie. Przypomnijmy sobie badanie z kwietnia, które wśród 500 małych i średnich przedsiębiorstw przeprowadziła Rzetelna Firma wraz z Krajowym Rejestrem Długów Biurem Informacji Gospodarczej. Prawie 80 proc. uczestników sondażu potwierdziło, że w dobie koronawirusa wzrosła liczba nieetycznych zachowań ze strony kontrahentów. Najczęściej dotyczyły one nieterminowości w płatnościach (35 proc. wskazań) czy realizacji umów (30 proc.). Trzech na 10 przedsiębiorców spotkało się z próbą usprawiedliwiania pandemią przez kontrahenta błędów lub zaniedbań.

Ankieta dowiodła, że jeszcze kilka miesięcy wcześniej właściciele firm o wiele lepiej oceniali uczciwość innych przedsiębiorców.

Egoizm czy instynkt przetrwania

Lepiej jednak zachować ostrożność w krytyce przedsiębiorstw, które mają kłopot z regulowaniem należności lub utrzymaniem stanu zatrudnienia. Bo to, co może wyglądać na nieuczciwość, czasami jest warunkiem przetrwania – tak przynajmniej uważa Bolesław Rok, który nie widzi niczego złego w tym, że firma stawia się na pierwszym miejscu, jeśli tylko nie przekracza granic przyzwoitości.

– Stawiając się na szarym końcu, firma przysporzyłaby swoimi najważniejszym interesariuszom, czyli pracownikom i klientom, więcej szkody niż pożytku. Aby działać efektywnie, musi zachować siłę i dobrą kondycję. Troska o siebie, priorytetowe traktowanie swoich potrzeb nie musi być przejawem dzikiego kapitalizmu. Często jest to najlepsze, co przedsiębiorstwo może zrobić, aby dobrze służyć społeczeństwu – argumentuje przedstawiciel Akademii Leona Koźmińskiego.

Szkopuł w tym, że owo społeczeństwo często nie wie, czym kieruje się dana firma, podejmując niepopularne decyzje, dotyczące np. podwyżki cen usług lub redukcji zatrudnienia. Od tego jest jednak komunikacja – zaznacza Bolesław Rok, który nie ma wątpliwości, że ludzie wiele są w stanie wybaczyć przedsiębiorstwom, które traktują ich z szacunkiem.

– Kontrahent, który nie może zapłacić na czas, musi o tym poinformować swego partnera, podając przyczynę i propozycję nowego terminu uregulowania zobowiązań. Podobnie pracodawca, który zwolni część załogi, powinien uczciwie rozmawiać z pracownikami, ze związkami zawodowymi, a później razem z nimi szukać jak najmniej bolesnych rozwiązań – wykłada Bolesław Rok.

Na całkowitą transparentność postawił Kross, dla którego zwłaszcza początek pandemii był fatalny. Fabryka z Przasnysza przeprowadziła zwolnienia grupowe. Powód? Długo przed marcem 2020 r. zakład kupił części do kilkuset tysięcy jednośladów, których później nie można było sprzedać, bo rządy ogłosiły lockdown (spółka działa na skalę międzynarodową). Tymczasem trzeba było spłacać kredyty i regulować zobowiązania.

– Po pierwsze, zwolnienia dotyczyły tylko osób, które nie były jedynymi żywicielami rodziny. Po drugie, uruchomiliśmy duży fundusz zapomogowy dla najbardziej potrzebujących. Każdy zwalniany dostał list intencyjny z informacją, że gdy kryzys minie, zostanie przyjęty do pracy ponownie. Słowa dotrzymaliśmy – nie ukrywa satysfakcji Filip Wojciechowski, wiceprezes oraz dyrektor sprzedaży i marketingu firmy Kross.

Pandemia to dla biznesu egzamin z człowieczeństwa. I chyba nie można mieć pretensji do firm, które nie zdają go na szóstkę z plusem. Wystarczy piątka. Ba! – czwórka i trójka też są dobre. A chwalić warto nawet tego przedsiębiorcę, który dostał dwóję, lecz obiecał poprawę. Niekoniecznie jest on egoistą, może zwyczajnie jeszcze się nie odnalazł w nowej rzeczywistości lub tak bardzo paraliżuje go strach, że nie uruchomił dotychczas swoich pokładów empatii. Jak pisał ks. prof. Józef Tischner: „Solidarność jest dla nas czymś, co wciąż musimy definiować na nowo. Nie wiąże się z żadną gotową teorią”. Niedopuszczalna jest tylko jedynka, bo oznacza kompletny brak wrażliwości społecznej. Nadużycie zaufania. Coś, czego w zasadzie rynek nie wybacza nigdy.

Mirosław Konkel

Komentarz partnera merytorycznego
ESG wzmocni etyczny kurs firm
dr Michał Rams
partner PwC Legal, lider zespołu White Collar Crimes i Compliance
ESG wzmocni etyczny kurs firm

To już 8. edycja konkursu „Etyczna Firma”, którego kancelaria PwC Legal po raz kolejny jest partnerem merytorycznym. Jak co roku wyróżnimy i nagrodzimy firmy, dla których etyka i uczciwość są nieodzownym elementem ich strategii. Warto dodać, że etyka i zgodność z regulacjami nie dotyczy tylko przygotowania i wdrożenia procedur, równie ważne są edukacja i promowanie właściwych postaw u wszystkich pracowników. Sprzyjać temu może określona kultura organizacyjna danego przedsiębiorstwa, oparta na transparentności i zasadach fair play.

ESG (z ang. environment, social, governance), czyli kwestie związane z ładem środowiskowym, społecznym i korporacyjnym, coś, co jest obecnie niezwykle ważnym tematem na agendach liderów biznesu, również dotyka aspektów etycznych, najbardziej chyba w części dotyczącej ładu korporacyjnego. To tutaj wśród mierników możemy znaleźć takie elementy jak: compliance, czyli wypełnienie wymogów regulacyjnych, wdrożenie kodeksu etycznego, obejmującego działania samej spółki, jak też powiązanych z nią podmiotów i dostawców, zapobieganie sytuacjom korupcjogennym, unikanie praktyk monopolistycznych czy przejrzystość podatkowa. Wraz z rosnącym znaczeniem kryteriów ESG, a wpływ mają na to z jednej strony regulacje, z drugiej zaś presja ze strony inwestorów, instytucji finansowych, właścicieli i klientów, ranga etyki biznesowej również rośnie. Tym bardziej że liczba podmiotów zobowiązanych do raportowania niefinansowego, w tym wskaźników ESG, stale się powiększa – obecnie w głównej mierze dotyczy instytucji finansowych, ale od 2023 r. będzie dotyczył wszystkich spółek mających powyżej 250 pracowników, i to bez względu na branżę.

Mam nadzieję, że tak jak w poprzednich latach także w tym roku pobijemy rekord zgłoszeń do „Etycznej Firmy”. Dotychczasowi laureaci zasługują na ogromne brawa. Dzięki ich działaniom możemy promować najlepsze praktyki w biznesie, wzmacniając jakość całego polskiego rynku.

Komentarz partnera
Nawet w czasie pandemii warto postępować etycznie
Wioletta Kandziak
dyrektor wykonawczy ds. kadr PKN ORLEN
Nawet w czasie pandemii warto postępować etycznie

We współczesnym, szybko zmieniającym się świecie poszanowanie wartości etycznych w biznesie ma realny wpływ zarówno na pozycję rynkową firmy, jak i na środowisko pracy, relacje międzyludzkie oraz motywację, samopoczucie i zdrowie psychiczne współpracowników.

Etyka powinna być podstawą działań każdej organizacji, o czym wszyscy przekonaliśmy się szczególnie w okresie pandemii. Szczególnie odpowiedzialni za kształtowanie etycznej kultury w firmie są liderzy biznesu, którzy mają ogromny wpływ na kształtowanie etycznych postaw w całej branży.

Etyczne postępowanie zawsze się opłaca. Nie tylko może wpłynąć na wzrost kursu akcji ale jak pokazują dane – firmy zaliczane do grupy spółek Ethisphere’s Ethics Index w latach 2016-2021 uzyskały stopy zwrotu wyższe o ponad 7 punktów procentowych. Z kolei nieetyczne zachowania skutkują poważnymi konsekwencjami, takimi jak utrata wizerunku czy spadek zaufania i przychodów, które mogą utrzymywać się przez dłuższy czas.

W Grupie ORLEN funkcjonowanie systemu etycznego jest działaniem o charakterze strategicznym, niezależnym od sytuacji gospodarczej czy też ewentualnej sytuacji kryzysowej - jak np. pandemia. Dla PKN ORLEN liczą się nie tylko wyniki ale przede wszystkim to, w jaki sposób działamy. Dlatego w czerwcu 2020 r. został powołany Zespół ds. Etyki, odpowiedzialny za umacnianie standardów etycznych wśród pracowników PKN ORLEN. Ponadto,

w ramach ujednolicania systemu etycznego w spółkach Grupy ORLEN, został wdrożony nowy „Kodeks etyki Grupy Kapitałowej ORLEN” oraz wybrani zostali Rzecznicy ds. Etyki, którzy stoją na straży przestrzegania wartości i budują świadomość standardów etycznych poprzez rozpatrywanie pytań, wątpliwości bądź naruszeń Kodeksu etyki, szkolenia i komunikację.

W PKN ORLEN odpowiedzialność za budowanie etycznego środowiska pracy spoczywa na każdym pracowniku. Szczególną rolę odgrywa kadra zarządzająca, odpowiedzialna za budowanie świadomości oraz promowanie i wspieranie etycznych postaw. Dając dobry przykład własnym postępowaniem oraz tworząc przyjazne warunki pracy w zespole, wzmacniamy wzorce etyczne. Nasze relacje opieramy na uczciwości, szacunku, współpracy i dialogu.

Respektowanie wartości i zasad etycznych jest filarem naszej działalności - budujemy markę ORLEN na solidnych etycznych fundamentach. Takie podejście sprzyja efektywnej współpracy między pracownikami, a także umacnianiu partnerskich relacji z interesariuszami zewnętrznymi. Działania, które realizujemy w zakresie etyki spełniają standardy międzynarodowe, o czym świadczą rokroczne wyróżnienia w ramach certyfikacji World Most Ethical Company, którą otrzymujemy już od 8 lat.

Komentarz partnera
Zdefiniowane trudności łatwiej pokonać
Jolanta Wiewióra
dyrektor zarządzająca pionem HR i komunikacji Banku Gospodarstwa Krajowego
Zdefiniowane trudności łatwiej pokonać

Z opinii badanych przedsiębiorstw wynika, że pandemia koronawirusa przyczyniła się do wzrostu nadużyć i zachowań nieetycznych w wielu firmach. Rzadko były to działania celowe, choć i takie się zdarzały. Na ogół niepokojące sytuacje wynikały z braku doświadczeń zarówno pracowników, jak i zarządzających firmami, działania w sytuacji pandemicznej. Czasem obie strony szły na skróty, kreując sytuacje konfliktowe i nieetyczne.

W BGK także zmuszeni byliśmy wprowadzić pracę zdalną. Jednak szybko zidentyfikowaliśmy wiążące się z tym problemy i zagrożenia na poziomie ludzkim, praw pracowniczych, zarządczym, bezpieczeństwa obiegu dokumentów i IT. Dlatego priorytetem dla nas stało się odpowiednie zadbanie o bezpieczne i profesjonalne przejście w tryb pracy zdalnej. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu i odpowiedzialności wszystkich pracowników BGK udało się tę operację przeprowadzić prawie z dnia na dzień.

Jednak tryb ciągłej pracy zdalnej to również obciążenie psychiczne. Izolacja, zmiana organizacji harmonogramu dnia, godzenie wielu ról jednocześnie: rodzica, opiekuna, pracownika. To wszystko musieliśmy skutecznie przepracować, aby odnaleźć się w nowej rzeczywistości. W tym trudnym okresie udostępniliśmy naszym pracownikom fachowe wsparcie zewnętrzne. Zadbaliśmy o aspekty zarówno psychologiczne, jak i fizyczne.

Nie zapomnieliśmy również o działaniach szkoleniowych. Ogromną popularnością cieszyły się artykuły menedżera ds. relacji pracowniczych, w których podkreślał konieczność zadbania o siebie i swoich najbliższych.

Poprzez powyższe inicjatywy chcieliśmy pokazać naszym pracownikom, że mimo innego wymiaru pracy, zmienionego otoczenia wciąż jesteśmy jednym zespołem, jedną organizacją, a każdy z nas jest ambasadorem marki BGK. Kultura etyczna, zwłaszcza dla banku państwowego, jest jednym z priorytetów. Dlatego też problematykę związaną z tą nową rzeczywistością ujęliśmy przy grudniowej nowelizacji naszego Kodeksu etyki.

Jestem przekonana, że dzięki wysokiej świadomości pracowników oraz ich odpowiedzialności, ale także trafnej diagnozie dokonanej na poziomie zarządczym banku utrzymaliśmy wysoki standard etyczny w naszym codziennym działaniu. Wierzymy, że nasze wartości, którymi kierujemy się na co dzień, jak również przyjęte standardy etyczne pozwolą utrzymać ten trend.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane