Ekwador wydalił przedstawiciela Banku Światowego

27-04-2007, 06:55

Ekwador wydalił w czwartek przedstawiciela Banku Światowego w tym kraju Eduardo Somensatto, a prezydent Rafael Correa oskarżył Bank o "szantaż".

"Ekwador jest suwerennym państwem i nie będziemy tolerować szantażu ze strony tej biurokratycznej instytucji międzynarodowej" - oświadczył Correa w trakcie cotygodniowego wystąpienia radiowego.

Według źródeł dyplomatycznych, na które powołuje się francuska agencja AFP, wydalenie przedstawiciela Banku nie oznacza przerwania działalności tej instytucji w Ekwadorze.

O zamiarze wydalenia Somensatto prezydent Ekwadoru informował już 15 kwietnia. Correa, który był ministrem gospodarki w 2005 roku twierdzi, że Bank Światowy wstrzymał wówczas pożyczkę dla jego kraju w wysokości 100 milionów dolarów.

Obok Hugo Chaveza w Wenezueli i Evo Moraleza w Boliwii Rafael Correa jest kolejnym w Ameryce Łacińskiej przywódcą, który skłania się ku lewicowo-populistycznemu kursowi. W kwietniu przeprowadził referendum, które pozwoli na zmianę dotychczasowej konstytucji. Jego przeciwnicy twierdzą, że Correa, wzorem Chaveza, dąży do skonsolidowania władzy w kraju w swoich rękach.(PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Ekwador wydalił przedstawiciela Banku Światowego