Empik idzie do szkół

Karol Jedliński
opublikowano: 03-08-2011, 00:00

Potentat przejął największą polską e-księgarnię z podręcznikami. Za kontrolę nad Gandalfem zapłacił 12 mln zł.

Spółka powalczy na rynku wartym miliard złotych

Potentat przejął największą polską e-księgarnię z podręcznikami. Za kontrolę nad Gandalfem zapłacił 12 mln zł.

Co zrobić, jeśli w segmencie rynku wartym miliard złotych nie idzie ci, a ty masz trochę wolnej gotówki? Najlepiej kupić kogoś, kto potrafi to, czego nie umiesz. Do takiego wniosku doszedł po raz kolejny Empik. Księgarnię internetową Gandalf, wyspecjalizowaną w sprzedaży podręczników, wycenił na ponad 17 mln zł, za 70 proc. jej akcji wyłożył 12 mln zł. I w ten sposób chce przekuć hasło łódzkiej e-księgarni "poszerzamy horyzonty" na "poszerzamy biznes".

Mag w salonie

— Kupiliśmy Gandalfa, bo umie robić to, czego my nie umieliśmy, i byliśmy praktycznie nieobecni na 1/3 rynku książki. Sprzedaż podręczników to bardzo trudny biznes, rządzący się nieco innymi prawami niż rynek książek, choćby ze względu na sezonowość. Do tego przejęta księgarnia jest największym podmiotem tego typu w internecie, co daje przewagi konkurencyjne — przekonuje Maciej Szymański, prezes Empik Media Fashion.

Potentat, jeszcze przed zablokowaniem przez UOKiK fuzji z Merlinem, robił podchody pod coś więcej niż tylko symboliczną obecność na rynku książki specjalistycznej. Teraz doszedł do wniosku, że skoro z Merlina i tak nici, to pora uciekać do przodu.

— Nasz plan w segmencie podręczników, wartym około 1 mld zł, jest taki, żeby z ofertą i umiejętnościami Gandalfa wkroczyć także do salonów Empiku. Chodzi o udostępnienie możliwości zamawiania, odbioru i dokonywania płatności w salonach Empiku. Już od dziś w 40 salonach Empiku można zamówić podręczniki z oferty Gandalfa — przekonuje Maciej Szymański.

Nadchodzą żniwa

Przychody Gandalfa w zeszłym roku przekroczyły 20 mln zł, zysk netto oscylował wokół 0,5 mln zł, co oznaczało, że była to nie tylko największa księgarnia w segmencie podręczników, ale i według wyliczeń UOKiK, ósma co do wielkości e-księgarnia w Polsce. Przy czym udział Gandalfa w całej sprzedaży podręczników nie przekroczył 2 procent.

— Mamy w ofercie ponad 180 tys. różnych przedmiotów, żniwa dla nas to okres sierpień-październik, gdy dużych zakupów dokonują uczniowie. W tym roku wciąż szybko rośniemy. Mamy wiedzę, doświadczenie, a teraz mamy większą siłę rażenia. Umowa jest tak skonstruowana, że zostajemy w firmie przynajmniej do 2015 r. i mamy bardzo dużą niezależność — podkreśla Anetta Wilczyńska, prezes Gandalfa, która prowadzi ten biznes z mężem od 2004 r.

Od czterech lat biznes jest rentowny, a przychody rosną przynajmniej w dwucyfrowym tempie. Po tym jak w 2009 r. obroty Gandalfa się podwoiły, w 2010 r. urosły o 40 proc. Jeśli i w tym roku spółka podtrzyma szybkie tempo, to ma szansę przebić barierę nawet 30 mln zł przychodów.

30%

Taką część całego

rynku książki

w Polsce stanowią podręczniki...

280%

...a o tyle

zwiększyły się

przychody

e-księgarni Gandalf

przez ostatnie trzy lata.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy