Rynek pierwotny Spółka podyktowała wyższą cenę za swojeakcje, ale i tak jest ona rozsądna
Wczoraj rozpoczęły się zapisy na akcje Energoinstalu, spółki zajmującej się produkcją, dostarczaniem i montażem urządzeń m.in. dla przemysłu energetycznego. Oferta wygląda bardzo ciekawie. Firma specjalizuje się w produkcji kotłów i urządzeń kotłowych (jeden z największych producentów w kraju). Jest także jedynym w Polsce i jednym z pięciu w Europie producentem rur ożebrowanych (podstawowy element kotłów). Ma uznaną markę na rynkach zagranicznych. Wykonała m.in. największe na naszym kontynencie kotły odzysknicowe (Dunkierka).
Działalność Energoinstalu w dużej mierze zależy od zdolności uzyskiwania kontraktów. W tej branży pojedyncze zlecenia są znaczące i miewają decydujący wpływ na wyniki finansowe. Ich zdobywanie zależy nie tylko od umiejętności spółki, lecz także od koniunktury. Jej poprawa zachęca przyszłych klientów do nowych inwestycji, co wpływa z kolei na wyniki emitenta. W 2006 r. przychody wyniosły prawie 150 mln zł, czyli o 33 proc. więcej niż rok wcześniej, ale o 15 proc. mniej niż w 2004 r. W ubiegłym roku emitent wypracował 15,2 mln zł zysku operacyjnego (wzrost o 106 proc. w stosunku do roku poprzedniego i spadek o 26 proc. do 2004 r). Wynik netto wyniósł 9 mln zł wobec 4,1 mln zł rok wcześniej (wzrost o 116 proc.) i nie zmienił się w porównaniu z 2004 r. Przychody z 2004 r. można jednak uznać za księgowo zawyżone. Przed wejściem Polski do UE praca inwestora na materiale powierzonym była ograniczona do 3 miesięcy, po czym materiał musiał opuścić kraj. Materiał był kupowany oraz odsprzedawany za tę samą kwotę, co powodowało zwiększenie przychodów ze sprzedaży o blisko 20 proc. Po wejściu do Unii przepisy te przestały obowiązywać, a spółka musiała zmienić zasady rozliczeń. W badanym okresie wskaźniki rentowności potwierdzały dobrą kondycję finansową spółki. Rentowność EBIT w 2006 r. wzrosła nawet w porównaniu z bardzo dobrym dla firmy rokiem 2004 (z 8,9 do 9,7 proc.).
Rentowność netto w tym okresie wyniosła 6 proc. wobec 5,1 proc. To także wynik coraz większego udziału w sprzedaży usług montażowych, które cechują się wyższymi marżami niż dostawy. W ubiegłym roku usługi montażowe stanowiły 65 proc. przychodów, wobec prawie 49 proc. rok wcześniej.
Głównym rynkiem zbytu dla produkowanych przez emitenta wyrobów są kraje Unii Europejskiej, szczególnie Niemcy. Eksport w 2006 r. stanowił 54 proc. sprzedaży ogółem. Mocny złoty stanowi więc problem. Długi okres między zawarciem kontraktu a płatnością za realizację sprawia, że Energoinstal narażony jest na ryzyko kursowe. To znaczące zagrożenie dla wyników spółki. Dalsze umacnianie złotówki może negatywnie się odbić na przychodach i zyskach. Na korzyść emitenta może działać to, że w ostatnich latach widać w branży narastającą presję konkurencyjną, związaną z aktywnością podmiotów zagranicznych. Zachodnie koncerny są coraz bardziej zainteresowane podmiotami z regionu Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie mocno rośnie popyt na tego rodzaju usługi.
Akcje Energoinstalu wyceniamy na 16,49 zł, czyli poniżej ceny emisyjnej. Wydaje się jednak, że cena emisyjna (18 zł) i tak nie jest zbyt wygórowana. Nasza wycena nie uwzględnia przyszłych inwestycji, bo ich wpływ na wyniki trudno obecnie przewidzieć. Zarząd Energoinstalu i tak nie domagał się maksymalnej premii za przyszłość, bo widełki wynosiły 15-20 zł.
W tym roku spółka zamierza
zwiększyć przychody o 7 proc., zysk operacyjny o 30 proc., zaś zysk netto o 66 proc. Wzrost sprzedaży jest realny, bo firma ma komplet zamówień. Prognozujemy, że w 2007 r. sprzedaż wzrośnie o 7,3 proc., a w okresie do nieskończoności o 4,4 proc. Trudno będzie znacząco zwiększyć marże. Emitent wykazuje dość wysoką rentowność na tle konkurencji. Szacujemy, że w 2007 r. marża operacyjna netto wyniesie 9,1 proc. wobec 8,2 proc. w ubiegłym roku. W okresie do nieskończoności wzrośnie do 9,3 proc. To dobrze, że pieniądze z emisji pójdą na zwiększenie mocy produkcyjnych. Widać wyraźnie, że spółka ma zbyt na własne produkty i nie ma problemów z zawieraniem nowych kontraktów. W dłuższej perspektywie zdolność zwiększania sprzedaży będzie głównym czynnikiem kształtującym wzrost wartości spółki.
To, czy debiut Energoinstalu będzie udany, dla długoterminowych inwestorów nie powinno mieć większego znaczenia. Rynki finansowe nie są ostatnio stabilne, rządzą na nich emocje. Gracze powinni pamiętać, że spółka praktycznie nie ma wpływu na ocenę, jaką wystawi jej rynek w premierze.
Prezentowane analizy i wyceny są wyrazem poglądów autorów i nie mogą być traktowane jako rekomendacja czy zalecenie podjęcia działań inwestycyjnych.
Grzegorz Hryniewicz
giełdowe.pl