Estonia zablokowała morską farmę wiatrową ze względów bezpieczeństwa

opublikowano: 12-04-2019, 07:56

Rząd Estonii nie zgodził się na budowę przez Saare Wind Energy morskiej farmy wiatrowej o mocy 600 MW. Jako powód podał bezpieczeństwo kraju.

Spółka od czterech lat kreśliła plany budowy farmy i chciała pozwolenia na 50 lat na postawienie sześciu morskich turbin wiatrowych o mocy 100 MW każda. Wartość inwestycji szacowano na 1,7 mld EUR.

Morska farma wiatrowa
Zobacz więcej

Morska farma wiatrowa Bloomberg

- Powodem odmowy jest podejrzenie, że wnioskujący może zagrozić publicznemu porządkowi, bezpieczeństwu społeczeństwa i bezpieczeństwu narodowemu – ogłosił rząd Estonii.

W lutym minister sprawiedliwości Urmas Reinsalu mówił, że służby specjalne Estonii ostrzegły w ocenie projektu iż może on stanowić zagrożenie w związku z pochodzeniem inwestorów. Rzecznik służ specjalnych powiedział w publicznej telewizji, że pochodzenie finansowania projekty jest niejasne i może być wiązane z Rosją.

Kuido Kartau, współwłaściciel Saare Wind Energy powiedział, że spółka może iść do sądu z powodu odrzucenia wniosku. Powoływanie się na względy bezpieczeństwa to bzdura, stwierdził.

- Nie mamy żadnego porozumienia z żadnym rosyjskim inwestorem w sprawie projektu farmy – oświadczył.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy