Europejski PMI już wyszedł z recesji

opublikowano: 24-01-2023, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Europejska gospodarka jeszcze nie zdążyła wpaść w recesję, którą jej powszechnie wieszczono w drugiej połowie zeszłego roku, a już z niej zaczęła wychodzić. Przynajmniej pod względem nastrojów przedsiębiorstw. Indeks PMI po sześciu miesiącach przebywania na terytorium recesyjnym wzrósł ponownie poniżej krytycznej granicy oddzielającej recesję od ekspansji. Powodem jest spadek cen energii oraz niezła koniunktura w usługach. Choć trzeba pamiętać, że w okresach dużych wstrząsów takie indeksy mogą pokazywać zaburzony obraz rzeczywistości.

Złożony indeks PMI (tzw. composite PMI) dla przetwórstwa i usług w strefie euro wzrósł w styczniu do 50,2 pkt wobec 49,3 pkt w grudniu. Poziom 50 oddziela w tym badaniu recesję od ekspansji. Wyniki powstają na podstawie ankiet wśród menedżerów odpowiedzialnych za zamówienia, którzy dobrze czują sytuację rynkową. Przy czym styczniowe wyniki są na razie wstępne, oparte na analizie około 80 proc. odpowiedzi. Finalne dane poznamy na początku lutego.

Zaletą badań PMI jest to, że ich wyniki pojawiają się szybko, dużo szybciej niż zbierane przez urzędy statystyczne tzw. twarde dane z gospodarki.

Firma Markit, prowadząca badanie razem z S&P Global, napisała w komentarzu do badania: „Stabilizacja gospodarki strefy euro na początku roku sygnalizuje, że region może uniknąć recesji. Badanie wskazuje, że dołek koniunktury został osiągnięty w październiku. Od tego czasu obawy o dostępność energii zostały złagodzone przez spadające ceny, w czym pomogły cieplejsza pogoda oraz hojna pomoc rządowa”.

Badania pokazują, że oprócz spadających cen energii na poprawę nastrojów wpływa dobra koniunktura w sektorach usług biznesowych, m.in. w sektorze technologicznym, w usługach dla przemysłu, a także poprawa nastrojów w finansach i nieruchomościach. Te dwa ostatnie zjawiska sugerują, że oprócz wygaszania zaburzeń podażowych pozytywny wpływ na nastroje ma stabilizacja oczekiwań dotyczących stóp procentowych. Inflacja powoli osiąga swój szczyt, a inwestorzy zaczynają powoli wyceniać możliwość obniżek stóp procentowych w przyszłym roku. To zaś przekłada się na poprawę nastrojów w sektorach mocno dotkniętych przez wstrząs monetarny (akurat sektor finansowy korzysta na wysokich stopach, ale jego klienci już niekoniecznie).

Bardzo pozytywny sygnał płynie z deklaracji firm dotyczących zatrudnienia. Autorzy badania piszą, że deklarowany wzrost jest najmocniejszy od trzech miesięcy. Wiąże się to z faktem, że menedżerowie wskazują na znaczącą poprawę dotyczącą perspektyw firm. Oczekiwane na rok wprzód zamówienia wyraźnie rosną.

Ten pozytywny obraz budzi tylko dwie wątpliwości. Po pierwsze, czy badanie PMI rzeczywiście dobrze oddaje koniunkturę? W Polsce widzimy, że różnica między deklarowanymi nastrojami a faktyczną aktywnością może być bardzo duża. Po drugie, czy jeżeli gospodarka w ogóle uniknie recesji, to będzie możliwe ograniczenie inflacji? Wielu ekonomistów jest przekonanych (w tym ja również), że zejście z wysokiej inflacji musi w krótkim okresie przynieść koszty w postaci stagnacji lub recesji. Ale wiadomo też, że ekonomiści często się mylą — możemy liczyć na to, że tym razem nie doceniają siły dezinflacji i ożywienia gospodarczego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ignacy Morawski

Polecane