Eurotel: PTC to za mało

Marcin Dybek
opublikowano: 2007-07-10 00:00

Eurotel był ostatnim debiutantem w 2006 r. Działając w branży handlu detalicznego, emitent osiąga wyższe marże, co jednak nie przekłada się na wzrost rentowności kapitału własnego (ROE). Marża zysku netto na koniec I kwartału 2007 r. wynosiła 4,43 proc., a ROE 7,96 proc. Średnie w sektorze handlu detalicznego wynoszą 2,28 i 13,86 proc.

W sprawozdaniu finansowym emitenta uderza wysoki poziom należności. Obecnie stanowią one aż 39 proc. wartości aktywów. W sektorze handlu detalicznego średnia udziału należności w aktywach to 21 proc. Z roku na rok wydłuża się średni czas ściągalności należności. Spółka jest dystrybutorem produktów i usług głównie jednego podmiotu, Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC, operator sieci Era).

Silne uzależnienie od PTC jest największym zagrożeniem dla rentownego funkcjonowania spółki. Inwestorzy tego nie dostrzegają, bo od emisji akcji po 14 zł ich cena wzrosła do ponad 20 zł. Wszelkie zmiany warunków umów dystrybucyjnej i agencyjnej bardzo silnie uderzają w ogólną sytuację finansową spółki. By zredukować ryzyko operacyjne, warto dywersyfikować portfele zarówno dostawców, jak i odbiorców. Eurotelowi brakuje tego komfortu. Spółka nie ma żadnej unikatowej cechy przywiązujacej klientów do firmy. Klienci Eurotela są klientami PTC, przywiązanymi wyłącznie do marki Era. Eurotel nie jest, niestety, jej właścicielem. Klientom sieci Era może być obojętne, czy przyjdą do oddziału Eurotela, czy innego dystrybutora. Tymczasem stali klienci są potężnym kapitałem każdej firmy. W długim okresie to oni budują jej wartość.

Dopóki rynek telefonii komórkowej rozszerza się od strony popytu i jednocześnie jest ograniczany administracyjnie od strony podaży, prowizje wypłacane dystrybutorom mogą być wysokie. Co będzie, gdy ta sytuacja się zmieni? By zachować pozycje rynkową, Eurotel będzie mógł bronić się przed spadkiem marż jedynie przez redukcję kosztów. Trudno mu będzie zaoferować coś, co wyróżni spółkę na tle innych dystrybutorów.

Ekonomiści są zgodni, że dziś przedsiębiorstwa starają się działać w warunkach modelu konkurencji monopolistycznej, a unikają modelu konkurencji doskonałej. Model konkurencji monopolistycznej charakteryzuje się tym, że mimo oferowania podobnych produktów przez wiele konkurujących ze sobą podmiotów każde przedsiębiorstwo stara się wypracowywać unikatowe cechy powodujące przywiązanie klientów do oferowanej marki. Szczególnie jest to widoczne wśród producentów piwa. Mimo że różne browary oferują technologicznie te same produkty, starają się konkurować nie ceną (na rynku pozostaliby tylko producenci mogący bardziej niż inni zredukować koszty produkcji), tylko marką, dającą produktowi indywidualny charakter. To pozwala podnieść marże, gdyż klienci są w stanie płacić więcej za produkt markowy.

Eurotelowi brakuje tego indywidualnego charakteru. Sprzedaje to samo co inni dystrybutorzy produktów i usług sieci Era. Rywalizuje z innymi jedynie kosztami. W takich warunkach działali przedsiębiorcy w XIX wieku. Dziś kto może, ucieka od takiego modelu.

Marcin Dybek

www.rsg.pl