Evans z Fed chce niższych podwyżek stóp

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2022-05-18 06:45

Charles Evans, przewodniczący Banku Rezerw Federalnych z Chicago uważa, że Fed nie powinien skakać na głęboką wodę i opowiada się za wolniejszym i spokojniejszym procesem zacieśniania polityki pieniężnej, informuje Reuters.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja
Charles Evans, szef oddziału Fed z Chicago
Charles Evans, szef oddziału Fed z Chicago
fot. Bloomberg

Jeden z najbardziej gołębich przedstawicieli Fed twierdzi, że dla amerykańskiej gospodarki lepszym rozwiązaniem byłoby przejście na płytszą ścieżkę podwyżek stóp do lipca lub września, aby dać Fedowi czas na ocenę inflacji i rozwoju sytuacji na rynku pracy.

Byłoby to bezpieczniejsze niż seria mocnych podwyżek stóp, która mogłaby doprowadzić do niestabilności rynku. Najważniejsze jest by zaakcentować i potwierdzić nasze zaangażowanie w powstrzymywanie inflacji, co powinno przełożyć się na ograniczenie oczekiwań inflacyjnych – powiedział Evans.

W tym roku amerykańskie władze monetarnej podwyższyły już kluczową stopę o 75 punktów bazowych, w tym w maju o 50 pb, co do skali jest raczej rzadkim zjawiskiem w przypadku Fed. W rezultacie referencyjna stawka wzrosłą do przedziału 0,75-1,0 proc.

Zdaniem bankiera, na kolejnych posiedzeniach zaplanowanych na lipiec i wrzesień będą rozważane podwyżki rzędu 50 pb, ale nie są przesądzone i on osobiście opowiada się za o połowę niższymi ruchami.

To słabsze tempo dałoby Fedowi czas na sprawdzenie, czy załamania w łańcuchu dostaw złagodnieją, oraz na ocenę dynamiki inflacji i wpływu wyższych kosztów finansowania zewnętrznego na pozostający w stanie „całkowitego napięcia” rynek pracy – wyjaśnił szef oddziału Fed z Chicago.