Faktoring odwrotny pomaga Bolmetowi w biznesie

opublikowano: 01-08-2012, 00:00

Case study: Usługa finansowania zobowiązań nie jest tak elastyczna jak kredyt obrotowy, ale daje szansę na większe limity

Wiele firm zastanawia się, jak wydłużyć sobie okres kredytu kupieckiego. Handlująca metalami nieżelaznymi bolesławska spółka Bolmet poradziła sobie z tym problemem już w 2008 r. Od tego roku korzysta z finansowania dostawców (zobowiązań) w ramach usługi eFinancing świadczonej przez Bank Pekao. W praktyce można ją nazwać faktoringiem odwrotnym.

— Kredyt obrotowy jest dogodniejszy, ale dostępny w dość ograniczonej wysokości. Gdy szukaliśmy narzędzia poprawy płynności, bank preferował finansowanie celowe. W przypadku eFinancingu nie daje nam pieniędzy „do ręki”, tylko kontroluje celowość ich przepływu — zaznacza Piotr Święs, współwłaściciel Bolmetu.

To zaś skłania instytucję finansową do szerszego otwarcia kieszeni. Jak to wygląda w praktyce, doskonale widać właśnie na przykładzie Bolmetu. Spółka ma kredyt obrotowy również w Banku Pekao. Jego limit jest trzykrotnie niższy niż limit do wykorzystania w ramach eFinancingu. Mniej więcej jedna trzecia tego ostatniego przypada na transakcje dolarowe.

— Limit walutowy zmienia się co roku. Na początku bank był bardziej elastyczny, dawał możliwość zwiększania limitu walutowego kosztem złotowego i na odwrót.

Jednak wraz z pojawieniem się problemu opcji walutowych usztywnił stanowisko. Co roku musimy deklarować konkretne kwoty limitu, który byśmy chcieli wykorzystywać w złotych i dolarach — opowiada Piotr Święs. Bank udziela limitów ogólnych Bolmetowi, a następnie dzieli je jeszcze na kwoty, które spółka może wykorzystać w relacjach z poszczególnymi dostawcami. — Pod tym względem jest w miarę elastyczny — przyznaje Piotr Święs.

Zasada działania

Obecnie firma wykorzystuje eFinancing w relacjach z pięcioma dostawcami. Gdy upływa okres kredytu kupieckiego i nadchodzi dzień płatności faktury, dostają oni należne pieniądze od banku, a nie Bolmetu. Ten ostatni ma jeszcze 90 dni na uregulowanie płatności. Płaci jednak nie swojemu dostawcy, ale bankowi, który zapłacił wcześniej dostawcy metali. Raz do roku Bolmet płaci Pekao prowizję od przyznanych limitów kredytowych. Bank pobiera też prowizję od każdej faktury, opłacanej w ramach eFinancingu. Co miesiąc Bolmet uiszcza odsetki zależne od wykorzystania limitów kredytowych.

— Gdy się zadłużamy, to utrzymujemy zadłużenie w pełnej wysokości przez całe 90 dni. Usługa jest tak skonstruowana, że wcześniejsza spłata zadłużenia się nie kalkuluje. Mimo wszystkich kosztów usługa jest jednak opłacalna. W firmie handlowej kapitału obrotowego jest zawsze za mało — mówi Piotr Święs. Ważne, że limitem kredytowym przyznanym w ramach eFinancingu trzeba spłacić całą fakturę. Firma nie może spłacić dostawcy częściowo z pieniędzy własnych, częściowo z kredytu, na co pozwala korzystanie z kredytu obrotowego.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— To drobna niedogodność — przyznaje Piotr Święs.

90 dni, jakie ma Bolmet na spłatę zobowiązań wobec banku, to standard, choć instytucje świadczące usługi faktoringu odwrotnego potrafią czekać na pieniądze nawet 180 dni. Takie terminy oferują jednak tylko najlepszym klientom.

— Okres, przez jaki banki są gotowe czekać na spłatę zobowiązań przez klienta, jest zależny nie tylko od jego wiarygodności, ale tego, jak długiego kredytu kupieckiego udzielił mu jego dostawca. Im dłuższy kredyt kupiecki, tym mniejsza skłonność banków do jego wydłużania poprzez faktoring odwrotny. Praktyka dowodzi, że łączenie długiego kredytu kupieckiego z długim okresem finansowania przez faktoring odwrotny jest dla banków ryzykowne — zaznacza Anna Zając, dyrektor zespołu finansowania handlu w departamencie produktów bankowości korporacyjnej Alior Banku.

Można liczyć na opust

Faktoring odwrotny może służyć do regulowania należności nie tylko w terminie upływu kredytu kupieckiego, ale również przed tym terminem. To zaś daje szanse uzyskania dodatkowych opustów u dostawców. Zazwyczaj wynoszą one 1-3 proc.

— Jeżeli firma działa w branży, w której marże są wysokie, to w ekstremalnych przypadkach może w ten sposób zniwelować koszt faktoringu — zapewnia Jerzy Dąbrowski, dyrektor departamentu faktoringu i finansowania handlu w Banku Millennium.

O firmie

Firma Bolmet powstała w 1991 r. Od początku podstawową działalnością firmy jest handel metalami nieżelaznymi, głównie cynkiem i ołowiem w sztabkach. Przedsiębiorstwo zajmuje się też skupem surowców wtórnych, w postaci złomu blach cynkowych, cynku twardego i złomu pokablowego. W mniejszym zakresie firma interesuje się innymi metalami nieżelaznymi, takimi jak miedź, aluminium, cyna oraz metale rzadkie i żelazostopy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu