Fiasko negocjacji między Hutą Łaziska a GZE

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 18-03-2006, 11:56

Fiaskiem zakończyły się w piątek zainicjowane przez wojewodę śląskiego negocjacje między przedstawicielami pozbawionej od początku lutego prądu Huty Łaziska oraz dostawcy energii Vattenfall Distribution.

Fiaskiem zakończyły się w piątek zainicjowane przez wojewodę śląskiego negocjacje między przedstawicielami pozbawionej od początku lutego prądu Huty Łaziska oraz dostawcy energii Vattenfall Distribution.

    Prowadzący mediację w sporze prawnik, prof. prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego Piotr Kardas uznał, że jego misja, ze względu na rozbieżne stanowiska stron, jest zakończona. Poinformowali o tym w piątek wieczorem we wspólnym komunikacie rzecznik prasowy wojewody śląskiego Krzysztof Mejer oraz prof. Kardas.

    Wieloletni spór między Hutą Łaziska, będącą jednym z największych w kraju odbiorców energii elektrycznej, a Górnośląskim Zakładem Elektroenergetycznym - GZE (obecnie Vattenfall Distribution) już wiele razy skutkował brakiem prądu i przestojami w produkcji Huty. Strony do dziś procesują się o wielomilionowe kwoty.

    Zapowiadane jako przełomowe piątkowe rozmowy między Hutą a GZE miały w zamierzeniu doprowadzić do określenia - do czasu zakończenia wszystkich postępowań sądowych i administracyjnych w tej sprawie - tymczasowych warunków dostaw prądu dla Huty. Z powodu braku energii od początku lutego nie prowadzi ona produkcji, co zbliża ją do upadłości, a tym samym zwolnienia ponad 700 jej pracowników.

    Jak poinformował PAP w piątek po zakończeniu rozmów  Kardas, negocjacje zakończyły się fiaskiem ze względu na nieoczekiwanie przedstawiony przez Hutę warunek w postaci natychmiastowego wznowienia dostaw prądu do Huty Łaziska na korzystnych dla niej warunkach. Na to nie zgodził się GZE, warunkując dostawy prądu od przelewu przedpłaty za energię według obecnej ceny rynkowej.

    Problemy mającej kłopoty z płatnościami za prąd Huty sięgają lat 90., kiedy kupowała energię w GZE. Przez ostatnie kilka lat Huta kupowała prąd bezpośrednio od jego producentów, najpierw PKE, potem ZE PAK. Od tej pory Vattenfall świadczył tylko usługę przesyłową. Umowa z PAK wygasła z końcem stycznia tego roku. Wtedy Vattenfall, tłumacząc to brakiem nowej umowy, odciął Hucie prąd.

    Huta nie przedłużyła umowy z ZE PAK; blisko dwa miesiące temu w warszawskim Sądzie Apelacyjnym zapadł prawomocny wyrok. Zgodnie z nim - według interpretacji Huty - Vattenfall powinien dostarczać jej energię po cenach z 2001 roku (67 zł za kilowatogodzinę), do czasu rozstrzygnięcia wszystkich postępowań w tej sprawie.

    Pierwotnie polecenie dostarczania prądu do Huty po cenie z 2001 roku wydał - po jednym ze wstrzymań dostaw prądu do niej w tym samym roku - prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE). Polecenie to zostało potem uchylone, ale Huta zaskarżyła taką decyzję. Rozpoczęły się trwające kilka lat postępowania sądowe, rozstrzygnięte ostatecznie w grudniu 2005 roku - według Huty - na jej korzyść.

    Gdy ten wyrok zapadł, prezes URE wydał tytuł wykonawczy dotyczący jego wykonania i przekazał go organowi egzekucyjnemu, czyli wojewodzie śląskiemu. Ten wezwał Vattenfall do wznowienia dostaw energii, a gdy to nie nastąpiło, nałożył na firmę 25 tys. zł grzywny. Jednocześnie wojewoda Tomasz Pietrzykowski zainicjował mediację między stronami, podkreślając, że nie wpływa ona na prowadzoną egzekucję.

    Vattenfall nałożoną przez wojewodę grzywnę zapłacił, ale zapowiada, że będzie domagać się zwrotu pieniędzy. Firma uważa, że może dostarczać prąd Hucie wyłącznie po cenach taryfowych, wynoszących obecnie ok. 125 zł za kilowatogodzinę. Według Vattenfalla, umowa z 2001 roku, zgodnie z którą energia powinna być - według Huty - nadal dostarczana, została przez nią złamana, a przez to nie może być realizowana.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane