Firmy nie chcą walczyć ceną

Emil Górecki
opublikowano: 2011-06-15 07:02

Branża budowlana chce zmiany ustawy o zamówieniach publicznych, posłowie też. Ale nie ma co liczyć, że szybko to się stanie.

Chińskie problemy na autostradzie A2, opóźnienia wykonawców Stadionu Narodowego i wyrzucenie z budowy autostrady A1 spółki Alpine-Bau to spektakularne dowody na to, że nie najniższa cena powinna decydować o wyborze oferty.

- Kryteria oceny ofert ustala zamawiający, ustawa nie wskazuje, że jedynym, czy najbardziej ważącym musi być cena. Przepisy w tym zakresie nie wymagają zmiany – przekonuje Anita Wichniak-Olczak z Urzędu Zamówień Publicznych. Praktyka jest inna.

- Urzędnicy boją się stosowania innego kryterium, żeby nie zostali oskarżeni o korupcję. Ten zakres wymaga uregulowania systemowego. Mimo ostatnich wydarzeń, nadal nie ma woli politycznej, by wprowadzić zmiany – mówi Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

Proponuje prekwalifikacje, którym musiałyby się poddawać firmy starające się o publiczne zlecenie. Sprawdzeniu podlegałyby referencje, potencjał finansowy i wykonawczy. Kolejny pomysł to odrzucanie skrajnych cenowo ofert, jeśli różnią się od następnej o np. 20 proc.

Więcej w środowym "Pulsie Biznesu". Kup online!