Firmy ostro się targują o należną kasę za targi

Małgorzata Grzegorczyk
08-08-2008, 00:00

Z obiecanego finansowego wsparcia udziału w targach pozostały tylko… obietnice Poszkodowani chcą walczyć.

Ministerstwo Gospodarki naraziło się przedsiębiorcom

Z obiecanego finansowego wsparcia udziału w targach pozostały tylko… obietnice Poszkodowani chcą walczyć.

Skandal. Ministerstwo Gospodarki (MG) miało zwrócić małym i średnim firmom część kosztów udziału w targach zagranicznych, ale źle policzyło pieniądze i wstrzymało wypłaty. Firmy mogły liczyć na dofinansowanie do 50 proc. wydatków, maksymalnie 20 tys. zł.

— To nie była nasza decyzja. Wszystkiego dowiecie się państwo z pism, które obecnie są przygotowywane — odpowiadała na pytania przedsiębiorców Renata Iwaniuk, naczelnik wydziału odpowiedzialnego za rozliczanie dotacji targowych w MG.

Dziura w kasie

— Moja firma wzięła udział w trzech imprezach targowych. Spodziewałem się zwrotu kilkudziesięciu tysięcy złotych. Umowę mieliśmy podpisać wkrótce, ale w ministerstwie usłyszałem, że nie ma pieniędzy — mówi Marek Wolski z firmy MM Studio, która eksportuje artykuły dekoracyjne i tekstylia.

Nie on jeden usłyszał lub usłyszy podobne słowa.

„Sprawa wstrzymania wypłaty dotyczy 327 wniosków na udział firm w przedsięwzięciach targowo-wystawienniczych. Decyzję podjęło ministerstwo rozwoju regionalnego ze względu na wyczerpanie puli środków” — oto komentarz departamentu instrumentów wsparcia w MG dla „PB”.

Oznacza to, że poszkodowanych firm może być około 200, bo pewnie część brała udział w kilku imprezach targowych. W najgorszym wypadku MG mogło zabraknąć 6,5 mln zł. Wstrzymanie wypłat może dotyczyć na- wet wniosków z 2006 r. Resort miał na lata 2004-06 29,7 mln EUR, a zainteresowanie było ogromne. Do ministerstwa wpłynęło 15,2 tys. wniosków. Termin od zaakceptowania wniosku do wypłaty dofinansowania był bardzo długi.

Złoty był za mocny

Ministerstwo interesująco tłumaczy się z pomyłki.

„W związku ze zmieniającym się kursem euro, zmniejszyła się także kwota przyznanej alokacji w złotych. Szacowano, iż funduszy wystarczy dla tych beneficjentów, którzy złożyli wnioski aplikacyjne do 5 października 2007 roku”.

— Ministerstwo nigdy nie informowało, że istnieje możliwość niewypłacenia dotacji np. w przypadku niekorzystnych kursów. Zawsze informowano, że są pieniądze i poprawnie wypełnione wnioski będą podstawą do przyznania dotacji. Gdyby informowano, że realizujący targi w 2008 r. może je dostaną, a może nie, byłoby to kompetentne i uczciwe postawienie sprawy. Złoty był silny już w końcu 2007 — dlaczego wtedy nie alarmowano beneficjentów? Informacja o powstałej sytuacji w pół roku po zrealizowanych imprezach to kpina — komentuje Marek Wolski.

Przedsiębiorcy nie za- mierzają pozostawić całej sprawy.

— Wraz z jeszcze jedną krakowską firmą zakładamy grupę przedsiębiorców poszkodowanych przez ministerstwo — zapowiada Marek Wolski.

Okiem eksperta

Marzena Chmielewska

z PKPP Lewiatan

Powinni wypić to piwo

Ministerstwo Gospodarki nie radziło sobie od początku. Dlatego umowy podpisywano z dużym opóźnieniem, sięgającym nawet 18 miesięcy. Finisz jest jeszcze gorszy, skoro kilkaset firm w ogóle nie dostanie wsparcia, mimo że wcześniej wydano pozytywne decyzje. To nie firmy są winne, że tak długo musiały czekać na pieniądze, lecz ministerstwo. I to ministerstwo powinno wziąć na siebie odpowiedzialność za błąd.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Firmy ostro się targują o należną kasę za targi