Firmy turystyczne muszą uważać

JUSTYNA HOŃKO, radca prawny w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy
opublikowano: 27-08-2014, 00:00

KOMENTARZ PRAWNIKA

W obecnych czasach, wbrew pozorom, to organizatorzy turystyczni są słabszą stroną w konflikcie z klientami. Ani prawo, ani orzecznictwo nie sprzyjają przedsiębiorcom zajmującym się turystyką. Organizator turystyki odpowiada za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy o świadczenie usług turystycznych. Jak może się bronić przed bezpodstawnymi roszczeniami klientów? Jedyną możliwością jest wykazanie, że zdarzenie, na które powołuje się klient, spowodowane zostało wyłącznie działaniem lub zaniechaniem klienta, działaniem lub zaniechaniem osób trzecich, nieuczestniczących w wykonywaniu usług przewidzianych w umowie, jeżeli tych działań lub zaniechań nie można było przewidzieć ani uniknąć, albo siłą wyższą. W praktyce nie jest to jednak łatwe. W wyroku z 27 stycznia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie (SA) uznał, że awarie techniczne środków transportu, postoje na granicach i czynności celne zdecydowanie nie są zrównane z pojęciem siły wyższej zawartej w ustawie o usługach turystycznych. Dodatkowo turyści chronieni są przez przepisy Kodeksu cywilnego oraz inne przepisy dotyczące ochrony konsumentów.

Również orzecznictwo zdecydowanie uprzywilejowuje turystów: SA w wyroku z 27 stycznia 2011 r. stwierdził, że w warunkach masowego ruchu turystycznego i znacznego w nim udziału przewoźników lotniczych, jako realizujących transport w wyniku pośrednictwa biura podróży, uwolnienie tego biura z odpowiedzialności za nieterminowość przewozu stanowi o znacznych preferencjach na rzecz przedsiębiorcy. Sąd Najwyższy w wyrokach z 19 listopada 2010 r. oraz z 24 marca 2011 r., stwierdził że organizator turystyki może być odpowiedzialny za szkodę niemajątkową w postaci tzw. zmarnowanego urlopu, a SA w wyroku z 29 kwietnia 2013 r. stanął na stanowisku, że pojęciem szkody należy obejmować także uszczerbek niemajątkowy w postaci utraty przyjemności wypoczynku. Jednak „utrata przyjemności” jest w istocie bardzo subiektywnym odczuciem, co utrudnia organizatorowi imprezy turystycznej udowodnienie własnych racji.

Co do zasady, nie można w drodze umowy wyłączyć lub ograniczyć odpowiedzialności organizatora turystyki, chyba że określa to umowa międzynarodowa, której stroną jest Rzeczpospolita Polska. Sposobem na zmniejszenie kosztów po stronie organizatora może być dopuszczone przez polskie prawo ograniczenie umowne odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie usług w czasie imprezy turystycznej do dwukrotności ceny imprezy turystycznej względem każdego klienta. Jednak to ograniczenie nie może dotyczyć szkód na osobie. Warto również, w każdym przypadku, odnosić się do reklamacji złożonych przez klientów, gdyż brak reakcji biura podróży wiąże się z konsekwencjami. Gdy organizator turystyki nie ustosunkuje się na piśmie do reklamacji w terminie 30 dni od dnia jej złożenia, a w razie reklamacji złożonej w trakcie trwania imprezy turystycznej w terminie 30 dni od dnia zakończenia imprezy turystycznej, uważa się, że uznał on reklamację za uzasadnioną.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JUSTYNA HOŃKO, radca prawny w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy

Polecane