Flota na kryzys odporna

Alina Treptow
15-04-2010, 15:54

Kryzys zmusił firmy do zaciskania pasa. Nie ograniczyły jednak liczby aut — poszukały oszczędności gdzie indziej.

Sposobem na zwiększenie efektywności firmowych flot okazały się m.in. wydłużenie okresu użytkowania i renegocjacja kontraktów. Duże firmy okazały się odporniejsze na kryzys. Czy był dla nich łaskawszy?

Na wynajem długoterminowy decydują się przede wszystkim duże przedsiębiorstwa i korporacje, które koszty związane z outsourcingiem floty uwzględniają w wieloletnich strategiach i budżetach. Dzięki podejściu długofalowemu uniknięto radykalnych decyzji i liczebność flot w największych firmach pozostała na niezmienionym poziomie. Nie oznacza to jednak, że nie odczuły one kryzysu i nie musiały ciąć kosztów.

— Już w 2008 r. u wzięliśmy pod lupę kontrakty leasingowe użytkowanych przez nas samochodów i podjęliśmy decyzję o wydłużeniu okresu leasingu. Pozwoliło to obniżyć wysokość miesięcznych rat i bardziej efektywnie wykorzystywać deklarowane w umowach limity kilometrów. Natomiast w 2009 r. dokonaliśmy analizy i renegocjacji umów z dostawcami usług dla naszej floty. W pierwszym kwartale 2009 r. renegocjowaliśmy umowę z dostawcą paliw, co pozwoliło uzyskać większe rabaty na stacjach paliw — mówi Maria M. Biedroń, dyrektor departamentu administracji Lukas Banku.

 Optymalizacja kosztów stała się istotnym elementem zarządzania flotą samochodową.
Zobacz więcej

Optymalizacja kosztów stała się istotnym elementem zarządzania flotą samochodową.

Szukać oszczędności

Optymalizacja kosztów stała się istotnym elementem zarządzania flotą samochodową. Wszystkie przedsiębiorstwa szukały oszczędności w tej dziedzinie.

— W naszym przypadku kryzys nie wypłynął na wymianę aut firmowych. W zeszłym roku wymieniliśmy około 60 samochodów dostawczych. Robimy to bardzo regularnie i żadne czynniki zewnętrzne, między innymi kryzys, nie mają na to wpływu. Mimo corocznych założeń wzrostu i w tym przypadku musieliśmy jednak ograniczyć koszty. Zwiększyliśmy efektywność wykorzystania posiadanych aut oraz zapewniliśmy lepsze i bardziej racjonalne rozplanowanie tras — zaznacza Małgorzata Skonieczna, dyrektor komunika-cji zewnętrznej w europejskim oddziale PepsiCo.

Znaczna część działań nie miała charakteru doraźnego. Minimalizacja kosztów oraz zwiększenie efektywności są przecież wpisane w politykę każdej firmy niezależnie od koniunktury.

— Analiza rynku ubezpieczeń komunikacyjnych zaowocowała zmianą ubezpieczyciela, co istotnie przyczyniło się do redukcji kosztów obsługi floty banku. Dodatkowo co roku dokonujemy analizy porównawczej kosztów samochodów z silnikami benzynowymi i diesla. Obecny poziom cen paliw i zakupu aut i liczby kilometrów pokonywanych przez naszych pracowników przekonały nas do kontynuowania zakupów samochodów z silnikami diesla — podkreśla Maria M. Biedroń.

Zagrożenia

Przy podejmowaniu decyzji dotyczących floty samochodowej trzeba pamiętać, że oszczędności w jednym obszarze powodują wydatki w innym. Należy skalkulować wszystkie potencjalne straty i zyski.

— Niestety, wydłużenie okresu użytkowania niesie ze sobą także zagrożenie wzrostu liczby awarii samochodów. Postanowiliśmy zmniejszyć to zagrożenie poprzez tzw. realokację samochodów. Polegała ona między innymi na przesunięciu aut z mniejszymi przebiegami do użytkowników, którzy rocznie pokonują znaczne, z punktu widzenia firmy, odległości — podkreśla Michał Krakowski, kierownik działu administracji firmy Barlinek.

Jednak jego zdaniem kluczem do sukcesu okazało się powołanie w Kielcach spółki GetCar, która zajęła się ubezpieczeniem, likwidacją szkód komunikacyjnych oraz obsługą techniczną floty (serwis, własna przechowalnia) całej grupy kapitałowej. Dzięki efektowi synergii rozwiązanie to przyniosło w każdej ze spółek znaczące ograniczenie kosztów floty przy jednoczesnym podniesieniu jakości napraw.
Rok 2010

— Niektórzy duzi klienci — z flotami liczącymi ponad 100 samochodów — chcąc przeczekać gorszą koniunkturę, decydowali się na przedłużanie wygasających kontraktów, zwykle o 6-12 miesięcy. Oznacza to, że chcąc kontynuować działalność, firmy te w roku 2010 będą wymieniały swój park pojazdów, co wpłynie stymulująco na rozwój branży — twierdzi Leszek Pomorski, prezes Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów oraz prezes ING Car Lease.

Poprzedni rok nie był przełomem ani dla firm leasingowych, ani dla firmowych flot samochodowych — auta pozostały u przedsiębiorców.

— Wymuszone kryzysem oszczędności w pierwszej kolejności obejmują papier, telefony, delegacje czy fundusze reprezentacyjne, ale samochody firmowe — jako podstawowe narzędzie pracy, przynoszące zyski lub zmniejszające potencjalne straty — zostają do samego końca. Ostatni gasi więc światło i oddaje kluczyki — podsumowuje Leszek Pomorski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Flota na kryzys odporna