Focus oskarżył KE o wybielanie raportu

Inga Rosińska
01-12-2000, 00:00

„Focus” oskarżył KE o wybielanie raportu

Niemiecki tygodnik „Focus” oskarżył Komisję Europejską o świadome sfałszowanie na korzyść Polski raportu na temat postępów krajów kandydujących. Tymczasem notatka urzędnika KE, na którą gazeta się powołuje, nie jest oficjalnym dokumentem, lecz prywatnym listem.

Tygodnik „Focus” oskarżył Guntera Verheugena, komisarza UE ds. rozszerzenia, że ten osobiście interweniował w celu poprawienia pozycji Polski w raporcie dotyczącym postępów kandydatów do Unii, przygotowanym przez Komisję Europejską. Gazeta powołuje się na notę pewnego urzędnika, z której wynika, że przy ogólnej ocenie kandydatów nie wzięto pod uwagę takich kryteriów, jak deficyt na rachunku bieżącym czy bezrobocie, bo wtedy Polska wypadłaby znacznie gorzej niż Węgry.

Absurdalna ocena

Inne zarzuty względem Polski opublikowane w niemieckiej gazecie to mały postęp w przystosowywaniu rolnictwa do unijnych wymogów, korupcja i niewydolne sądownictwo. Z cytowanej notatki wynika, jakoby o wiele surowiej oceniono Węgry, Czechy i Słowenię. W unijnych kuluarach krążą opinie, że KE złagodziła ocenę polskiej gospodarki, by uciąć spekulacje na temat możliwości rozszerzenia Unii Europejskiej bez udziału naszego kraju. Publikacja natychmiast wzbudziła zainteresowanie prasy czeskiej i węgierskiej, bo oba te państwa od dawna udowadniają Brukseli, że są lepiej rozwinięte gospodarczo niż Polska.

— Cytowana przez „Focus” ocena jest absurdalna, a kryteria pomieszane. Zarzuty są bardzo poważne, tymczasem nawet nie wiadomo, czy nota rzeczywiście istnieje — mówi Jean-Christophe Filori, rzecznik komisarza Verheugena.

Nie nota, lecz list

W rzeczywistości, wbrew informacjom „Focusa”, kontrowersyjny dokument to nie nota, lecz list, który jeden z urzędników napisał do niemieckiego polityka. Ani jego forma, ani styl nie odpowiadają komisyjnym standardom. Zdaniem osób z otoczenia komisarza, publikacja była akcją prawicowej partii CSU, wymierzoną przeciwko socjalistycznemu komisarzowi, która obróciła się przeciwko Polsce.

Tymczasem gospodarczego rankingu nie przygotowała dyrekcja Guntera Verheugena, lecz dyrekcja odpowiedzialna za gospodarkę i finanse. Giovani Ravazzio, jej szef, przedstawił komisarzowi Verheugenowi klasyfikację, w której Polska znalazła się w jednej grupie z Węgrami i Estonią, za Maltą i Cyprem, ale przed Czechami i Słowenią. I tak pozostało w raportach. Klasyfikacja ekonomiczna zależy od dwóch podstawowych kryteriów: sprawnie funkcjonującej gospodarki rynkowej i konkurencyjności. W tych kryteriach mieści się m.in. poziom liberalizacji cen, rynku oraz inwestycje zagraniczne. Zdaniem ekspertów, Polska zasłużyła na wysoką pozycję. Ostateczna ocena powstała po konsultacjach z Bankiem Światowym i Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Polscy negocjatorzy przypominają, że już w ubiegłym roku w tej samej klasyfikacji Polska i Węgry były w czołówce kandydatów do Unii Europejskiej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Inga Rosińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Focus oskarżył KE o wybielanie raportu