Frankowe regulacje bez pośpiechu

Nowe wymogi kapitałowe dla banków resort finansów zaplanował dopiero na przyszły rok. Masowego przewalutowania kredytów i tak nie będzie — mówią analitycy

Chcemy, aby banki dobrowolnie pozbywały się kredytów frankowych i zamieniały je na złotowe w porozumieniu z klientami — te słowa od wielu miesięcy rządzący powtarzają niczym mantrę. Banki jednak nie kwapią się do działania. Dlatego na początku roku Komitet Stabilności Finansowej (KSF) przygotował pakiet rekomendacji, które mają zdopingować je do wychodzenia z ofertą dla kredytobiorców. Wszystko jednak wskazuje, że na wejście w życie rozwiązań, które miało przygotować Ministerstwo Finansów (MF), przyjdzie jeszcze poczekać.

ROZWIĄZYWANIE WĘZŁA: Komitetowi Stabilności Finansowej przewodniczy Adam Glapiński, prezes NBP, ale to na podległych wicepremierowi Mateuszowi Morawieckiemu i Markowi Chrzanowskiemu, szefowi KNF, urzędnikach spoczywa ciężar wprowadzenia w życie rekomendacji dla kredytów frankowych. Szef banku centralnego służy radą, ale najważniejszą pracę już wykonał — przekonał prezydenta do rezygnacji z najbardziej bolesnych dla sektora finansowego planów ulżenia frankowiczom.
Zobacz więcej

ROZWIĄZYWANIE WĘZŁA: Komitetowi Stabilności Finansowej przewodniczy Adam Glapiński, prezes NBP, ale to na podległych wicepremierowi Mateuszowi Morawieckiemu i Markowi Chrzanowskiemu, szefowi KNF, urzędnikach spoczywa ciężar wprowadzenia w życie rekomendacji dla kredytów frankowych. Szef banku centralnego służy radą, ale najważniejszą pracę już wykonał — przekonał prezydenta do rezygnacji z najbardziej bolesnych dla sektora finansowego planów ulżenia frankowiczom. WMA, SLA

Nie od razu

Najważniejsze rekomendacje KSF dotyczące wymogów kapitałowych banków będą wynikały m.in. z regulacji powstających przy Świętokrzyskiej.

— Konsultacje dotyczące projektu rozporządzenia w sprawie wyższej wagi ryzyka dla ekspozycji zabezpieczonych hipotekami na nieruchomościach zostały zakończone. Obecnie trwają dalsze prace nad projektem rozporządzenia, którego wejście w życie przewidziane jest po 6-miesięcznym vacatio legis. Natomiast w kwestii projektu rozporządzenia w sprawie określenia bufora ryzyka systemowego przewidujemy, że wejdzie ono w życie w 2018 r. — informuje nas resort finansów. Chodzi o podniesienie wagi ryzyka dla walutowych kredytów mieszkaniowych do 150 proc. oraz wprowadzenie bufora ryzyka systemowego w wysokości 3 proc. Nieoficjalnie usłyszeliśmy w resorcie, że dobrze byłoby, aby oba rozporządzenia weszły w życie w tym samym momencie.

— Wprowadzenie bufora ryzyka wymaga jeszcze notyfikacji w Komisji Europejskiej, dlatego jego wejście w życie zaplanowaliśmy dopiero na przyszły rok — mówi nasz informator.

Bufor ryzyka ma dotyczyć wszystkich aktywów bankowych ważonych ryzykiem. Dlatego w pierwszej reakcji na nowe regulacje banki mocno traciły na giełdzie. Sytuacja uspokoiła się dopiero po wyjaśnieniach Narodowego Banku Polskiego (NBP), że 3-procentowy bufor będzie wliczony do obecnie wymaganych współczynników kapitałowych i zastąpi wymóg KNF w wysokości 3 pkt. proc. dla Tier1 i 4 pkt. proc. dla TCR. — Skłaniamy się do takich rozwiązań w przygotowywanym rozporządzeniu — zapewnia nasz rozmówca z MF.

Dobrowolny przymus

O tym, że prace nad wdrożeniem rekomendacji KSF są zaawansowane, mówił kilka dni temu Adam Glapiński, prezes NBP. Jego zdaniem, banki mogłyby stosować się do nowych wymogów, zanim te wejdą oficjalnie w życie. Nawet jednak po wejściu w życie przepisów przymusu zmiany franków na złote nie będzie.

— Banki mogą odmówić, ale znajdą się wtedy w bardzo trudnej sytuacji. Część z tych regulacji musi być notyfikowana na poziomie europejskim. Nie ma jednak żadnych przeszkód do przekazania ich bankom i opinii publicznej, aby instytucje finansowe mogły podjąć już działania — uważa Adam Glapiński.

O szczegółach KSF będzie informował na przełomie marca i kwietnia. Oprócz zadań, jakie komitet nałożył na resort finansów, swoje trzy grosze do kwestii kredytów walutowych ma też dołożyć nadzór. Marek Chrzanowski, przewodniczący KNF, sugerował już jednak, że wolałby poczekać z narzędziami, jakimi dysponuje nadzorca do czasu, aż zobaczy, jak działają rozporządzenia ministra finansów. Przed KNF postawiono trzy zadania: aktualizację metodyki BION i poszerzenie jej o zasady pozwalające przypisać odpowiedni narzut kapitałowy kolejnym czynnikom ryzyka, uzupełnienie stosowanych w ramach filaru II dodatkowych wymogów kapitałowych związanych z nieuwzględnionymi obecnie czynnikami ryzyka i wydanie rekomendacji nadzorczej w sprawie dobrych praktyk przy restrukturyzacji portfeli walutowych kredytów mieszkaniowych.

Presja spada

Wśród ekspertów panuje jednak przekonanie, że szyte dla banków wymogi nie muszą skłonić nikogo do szybkiej restrukturyzacji kredytów.

— Moim zdaniem, jeśli PKO BP nie zacznie przewalutowywać kredytów na dużą skalę, to nikt w sektorze nie będzie się wychylał. Na podstawie tego, co wiemy, nie ma zachęty do masowego przewalutowania kredytów. Bufor niczego nie zmienia, a sama waga ryzyka to też jest za mało. Banki wolą dłużej trzymać takie kredyty, bo one i tak dobrze się spłacają, niż księgować straty związane z restrukturyzacją — mówi Mateusz Krupa, analityk Erste Securites.

Bankowcom tak naprawdę kamień spadł z serca dopiero po słowach prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w połowie lutego. Chodzi o wypowiedź na antenie Polskiego Radia, w której lider ekipy rządzącej wskazał, że frankowicze sami powinni wziąć sprawy w swoje ręce i szukać rozwiązania swoich problemów w sądach, a rząd nie może podejmować działań, które zachwiałyby stabilnością finansową państwa.

— To właściwie zamyka temat jakichś skrajnych rozwiązań i zostało zgodnie odebrane przez inwestorów jako brak woli naciskania na banki w kwestii przewalutowania kredytów — mówi analityk chcący zachować anonimowość.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu