Czy można w jednym miejscu spotkać księgowych, doradców i audytorów w rachunkowości? Tak. W Polskich Biurach Rachunkowych.
Któregoś wieczoru w 1994 r. Robert Juszczak, student mechaniki precyzyjnej Politechniki Warszawskiej oraz nauk ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, wynajął się na kelnera obsługującego bankiet. Zmęczony podawaniem drinków, w przerwie uciął sobie pogawędkę z szefem imprezy, który jak się okazało, prowadził własne biuro rachunkowe.
— Zacząłem w jego małym biurze na Mariensztacie pracować jako księgowy. Tam stawiałem pierwsze kroki w zawodzie. Po trzech latach zostałem głównym księgowym w małej firmie w Wesołej pod Warszawą — wspomina Robert Juszczak, założyciel oraz dyrektor generalny Polskich Biur Rachunkowych.
Później uzyskał certyfikat księgowy ministra finansów i otworzył własne biuro.
— Kolega pożyczył mi 15 tys. zł, z czego większość zainwestowałem w notebooka, a za resztę wynająłem niewielkie i tanie biuro na Mokotowie. Zatrudniłem koleżanki ze studiów — wspomina Robert Juszczak.
W 1999 r. otworzył firmę Alfa i Omega Ogólnopolska Sieć Biur Rachunkowych Robert Juszczak. Szybko się jednak zorientował, że nazwa jest zbyt szumna. Zmienił ją na Polskie Biura Rachunkowe (PBR). Dług zwrócił koledze w pierwszym roku działalności, gdyż szybko zjawili się pierwsi klienci zainteresowani usługami firmy.
Pracował po 16 godzin dziennie. Przybywało zainteresowanych, ale też rąk do pracy. Pod koniec 2000 r. PBR zatrudniały 10 studentów i absolwentów uczelni ekonomicznych.
— Przyjmowaliśmy studentów na staże i od razu rzucaliśmy ich na głęboką wodę — księgowanie, płace i podatki. Chłonący wiedzę młodzi ludzie to siła napędowa PBR — zapewnia Robert Juszczak.
Dziś obsługują około 100 klientów z branży deweloperskiej, energetycznej, telekomunikacyjnej i doradczej, a także sieć sklepów odzieżowych, sieci kawiarni i restauracji, organizacje non profit.
— Ich oferta jest niestandardowa, a ponieważ dobrego księgowego się nie zmienia, współpracuję z nimi od kilku lat — mówi Maria Zaguła-Holzer z Polskiej Fundacji Dzieci i Młodzieży.
Kompleksowa usługa
Kiedy Juszczak zakładał firmę, postanowił, że usługom księgowym będą towarzyszyć także usługi kadrowe i płacowe.
— Od początku staraliśmy się wyręczać klientów w papierkowej robocie. Część z nich nie ma w ogóle własnych biur. U nas mają w jednym miejscu dokumenty, księgową i doradcę — mówi Robert Juszczak.
Zagubieni w polskich realiach zagraniczni klienci prosili, by pomóc im dotrzeć do sprawdzonych prawników, audytorów i doradców podatkowych.
— Uświadomiliśmy sobie, że zamiast szukać wsparcia u innych, lepiej zacząć bliższą współpracę z ekspertami. Najpierw w 2003 r. zaprzyjaźniona kancelaria prawna przeniosła siedzibę do naszego biurowca. W 2004 r. dołączyli do nas również koledzy doradcy i biegli rewidenci. Odtąd wszystkich speców mamy pod ręką w ramach naszej spółki córki PBR Consulting Group — mówi Robert Juszczak.
Około połowa klientów PBR to ci z kapitałem zagranicznym lub wymagający obsługi w języku obcym — z Wielkiej Brytanii, Indii, Szwecji, Niemiec, Stanów Zjednoczonych i Izraela. Od 2005 r. PBR pracuje w systemie zarządzania jakością ISO 9001:2000.
Wirtualne okno na świat
Robert Juszczak od początku chciał dotrzeć do każdej, nawet najmniejszej polskiej miejscowości. Myślał o franczyzie, ale pomysł nie wypalił. Ma teraz inny. Jaki? Tajemniczo się uśmiecha.
— Pracujemy nad nowym rozwiązaniem opartym na platformie internetowej. Jego uruchomienie zniesie ograniczenia związane z liczbą zatrudnionych pracowników i obsługiwanych klientów. Gdy rynek zaakceptuje naszą propozycję, w kilkanaście miesięcy zaistniejemy w całym kraju — twierdzi Robert Juszczak.
