Fundusze arabskie zainteresowane udziałem w prywatyzacji PGE

14-01-2009, 12:10

MSP liczy, że Polska Grupa Energetyczna zadebiutuje na GPW w II kwartale tego roku. Chce, by jeszcze przed ofertą koncern dostał zielone światło na budowę w kraju elektrowni jądrowej - powiedział w wywiadzie dla PAP Jan Bury, wiceminister skarbu państwa.

"Prospekt PGE leży w Komisji Nadzoru Finansowego. Pewnie będą do niego poprawki, ale wierzę, że w II kwartale jest szansa na debiut spółki na giełdzie" - powiedział PAP Bury.

PGE złożyło prospekt do KNF pod koniec września. Planowane jest podwyższenie kapitału o 15 proc. Wartość oferty szacuje się na 4-5 mld zł.

Wiceminister powiedział, że resort chce uatrakcyjnić ofertę publiczną spółki, dając jej wcześniej zielone światło do budowy w Polsce elektrowni jądrowej.

"Ważne, by przed debiutem PGE miało decyzję rządową, dającą spółce zielone światło na budowę w Polsce elektrowni jądrowej" - powiedział.

"Chcemy, by PGE było liderem, wokół którego powstanie konsorcjum, które zbuduje w Polsce elektrownię jądrową. Pokazałoby to rynkowi finansowemu, że PGE jest solidną, mocną grupą energetyczną, która ma ambicje budowania elektrowni jądrowej. Myślę, że uatrakcyjnimy w ten sposób PGE, jednak jak zareaguje rynek i jaki w ogóle będzie rynek za pół roku, trudno przewidzieć" - dodał.

We wtorek Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie działań podejmowanych w zakresie rozwoju energetyki jądrowej. Premier Donald Tusk powiedział po posiedzeniu, że rząd chce, by Polska Grupa Energetyczna odpowiadała za budowę w Polsce jednej lub dwóch elektrowni jądrowych do 2020 roku.

Zdaniem Burego oferta PGE powinna być bardziej atrakcyjna dla potencjalnych inwestorów niż oferta Enei, która zadebiutowała na GPW w listopadzie ubiegłego roku.

"Wiemy, jak trudno było zebrać 2 mld zł dla Enei, ale PGE ma nadwyżkę wytwarzania, ma własny surowiec - węgiel brunatny, ma segment odnawialny. Ma to, co na rynku jest dobrze postrzegane, jest łańcuch od surowca do odbiorcy. PGE może być wartościowym aktywem dla inwestorów" - powiedział wiceminister Bury.

Bury dodał, że udziałem w prywatyzacji koncernu zainteresowane są fundusze arabskie.

"Jest zainteresowanie ze strony inwestorów arabskich. Zarządy firm, w tym PGE i Taurona, mają kontakt z funduszami arabskimi, jeżdżą tam, pokazują jakie są aktywa, możliwości" - powiedział.

Wiceminister powtórzył wcześniejsze zapowiedzi MSP, że w przypadku oferty PGE wykluczony jest udział inwestorów branżowych.

"W przypadku PGE nie myślimy o inwestorach branżowych, bo chcemy, by spółka była liderem na rynku krajowym w energetyce i by była w niej zachowana kontrola skarbu państwa" - powiedział Bury, dodając, że koncern może w przyszłości stać się ważnym graczem w regionie.

"Teraz są olbrzymie potrzeby w Polsce, ale za kilka, kilkanaście lat PGE będzie mogło inwestować w regionie" - powiedział.

PGE jest na liście spółek strategicznych, podobnie jak Tauron, którego wejście na GPW planowane jest na 2010 rok.

Wcześniej, bo na przełomie I i II kwartału tego roku ofertę publiczną ma przeprowadzić Bogdanka.

Wiceminister Bury potwierdził, że w przypadku czwartego koncernu energetycznego, Energi, rozważana jest prywatyzacja poprzez sprzedaż całości inwestorowi branżowemu.

"Jeśli dekoniunktura na rynku długo potrwa, może być tak, że będziemy prosić Radę Ministrów o zmianę decyzji i sprzedamy Energę inwestorowi branżowemu, ale jeśli nawet, to nie wcześniej niż w 2010 roku" - powiedział Jan Bury. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Fundusze arabskie zainteresowane udziałem w prywatyzacji PGE