Czytasz dzięki

Fundusze nie mówią „nie” znikającym obligacjom

opublikowano: 21-07-2020, 22:00

Zbliża się wprowadzenie na polski rynek hybrydy obligacji i akcji. TFI przyglądają się takim papierom emitowanym za granicą. Sporadycznie kupują je nawet do swoich funduszy

Prawdopodobnie jeszcze w tym roku Sejm zajmie się zmianami w ustawie o obligacjach. Na początku sierpnia mają się bowiem zakończyć konsultacje społeczne projektu jej nowelizacji. A nie jest to nowelizacja jakich wiele. Jeśli stanie się prawem, wprowadzi na polski rynek zupełnie nowy typ obligacji, które będą mogły emitować instytucje finansowe.

„Projekt ustawy o zmianie ustawy o obligacjach oraz niektórych innych ustaw odzwierciedla wyniki analiz i prac zespołu, które zostały zakończone w lutym 2020 r. Podkreślenia wymaga, że przyjęte w projekcie rozwiązania tworzą podstawy prawne do emitowania przez banki, zakłady ubezpieczeń, zakłady reasekuracji oraz domy maklerskie instrumentów kapitałowych wyposażonych w mechanizm absorbcji strat (…)” — czytamy w uzasadnieniu projektu.

— Szczerze mówiąc, jest to przeniesienie jeden do jednego regulacji obowiązujących w innych jurysdykcjach. Jest to bardzo dobra, prorynkowa regulacja — ocenia dr hab. Paweł Wajda z kancelarii Baker & McKenzie.

CoCos po naszemu

Gdy trzy lata temu napisaliśmy o pracach nad nowym typem obligacji, Ministerstwo Finansów nie wiedziało jeszcze, jaką nazwą się posłuży. Z projektu ustawy wynika, że stanęło na obligacjach kapitałowych. Idea tych papierów to pomysł na zwiększenie stabilności sektora finansowego w sytuacji kryzysowej. Jeśli nic złego się nie stanie, będą obsługiwane jak każda obligacja. Jeśli jednak kapitał własny instytucji finansowej spadnie poniżej poziomu określonego w warunkach emisji, zostaną umorzone w całości lub części. Dług stanie się kapitałem własnym, czyli równoważnym akcyjnemu, i nie będzie to wymagało uruchamiania procedur upadłościowych jak w przypadku obligacji podporządkowanych. Obligacje kapitałowe będą mogły zniknąć, jakby nigdy nie istniały.

Mechanizm nowego instrumentu odpowiada warunkowym zamiennym papierom wartościowym (contingent convertible securities — CoCos), które na Zachodzie pojawiły się po upadku Lehman Brothers. Występują przy tym w dwóch wariantach. Jeden zakłada, że konsekwencją umorzenia jest zamiana na akcje. W przeciwieństwie do obligacji zamiennych na akcje nabywca CoCos nie ma wyboru — w razie problemów kapitałowych emitenta zamiana następuje automatycznie. Drugi wariant zakłada, że CoCos są po prostu umarzane. Struktura akcjonariatuich emitenta pozostaje taka sama, a nabywcy nie stają się akcjonariuszami (co najwyżej odzyskują część pieniędzy). Projekt ustawy przewiduje zastosowanie w Polsce obu tych wariantów. Emitenci mają też uzyskać prawo do umorzeniaalbo wstrzymania na dowolny okres wypłaty odsetek. Takie niewypłacanie kuponu nie będzie przy tym traktowane jako niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązań emitenta.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Tylko dla profesjonalistów

Polscy inwestorzy mają już pewne doświadczenia z instrumentami finansowymi, które w kryzysowych sytuacjach znikały, mimo że ich emitent formalnie nie zostaje postawiony w stan upadłości. Chodziło jednak o spółki zarejestrowane za granicą. Niemniej pomny doświadczeń z akcjami Nova KBM i CEDC, notowanymi kiedyś na GPW, rząd chce maksymalnie utrudnić dostęp do CoCos inwestorom indywidualnym. Nie dość, że będą mogły być oferowane wyłącznie klientom profesjonalnym w rozumieniu ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, to jeszcze ich nominał nie będzie mógł być niższy od 100 tys. EUR lub ich równowartości (aktualnie 449 tys. zł).

— Fundusze obligacji korporacyjnych zarządzane przez Santander TFI inwestują w tego typu instrumenty. Jeśli w Polsce Dług stanie się kapitałem własnym, czyli równoważnym akcyjnemu, i nie będzie to wymagało uruchamiania procedur upadłościowych jak w przypadku obligacji podporządkowanych. Obligacje kapitałowe będą mogły zniknąć, jakby nigdy nie istniały. pojawią się emisje CoCos, na pewno będziemy rozważać ich zakup — zapowiada Paweł Pisarczyk, zarządzający funduszami w Santander TFI.

Generali Investments TFI, również posiadające duże fundusze długu korporacyjnego, do sprawy podchodzi jednak ostrożniej.

— Nigdy nie posiadaliśmy takich instrumentów w portfelach naszego TFI. CoCos są instrumentami hybrydowymi, przejawiającymi cechy zarówno instrumentu dłużnego, jak i akcyjnego. Uważamy, że wprowadzenie tego instrumentu do polskiej legislacji jest dobrym krokiem, dostosowującym polskie rozwiązania do rozwiązań funkcjonujących na rynku europejskim od ponad sześciu lat. Wprowadzenie tego typu finansowania zmieni strukturę kapitałową banków i zwiększy bezpieczeństwo innych form finansowania dłużnego. Ze względuna bardzo dużą zmienność wyceny, ten typ instrumentu nie będzie pasował do naszych najbardziej bezpiecznych funduszy. Nie wykluczamy zastosowania instrumentu w bardziej ryzykownych portfelach — komentuje Andrzej Czarnecki, dyrektor inwestycyjny ds. papierów dłużnych w Generali Investments TFI.

— Wszystko zależy od struktury i charakteru podporządkowania, biorąc jednak pod uwagę profil ryzyka oraz zmienność cen CoCos stanowiących kapitał Tier1 — choćby w marcu duża część tych papierów straciła połowę wartości — nie są to instrumenty, które mogłyby trafić do najbardziej konserwatywnych funduszy. Nie wykluczamy jednak, że w przypadku najbardziej wiarygodnych emitentów mogłyby być one niewielką częścią bardziej agresywnych portfeli — wtóruje mu Mikołaj Stępniewski, zarządzający funduszami w Investors TFI.

Jego zdaniem profil ryzyka CoCos, istotnie odmienny od znanych w Polsce od lat obligacji podporządkowanych, sprawia, że nowe instrumenty nie staną się w Polsce powszechne. Przyznaje przy tym, że w okresach szczególnych zawirowań rynkowych Investors TFI przyglądało się kilku zagranicznym emisjom. W przeciwieństwie do Santander TFI ostatecznie nie zdecydowało się jednak na zakup tych papierów do portfeli swoich funduszy.

Sprawdź program warsztatu "Alternatywne Spółki Inwestycyjne (ASI)", 25 września, stacjonarnie w Warszawie lub online >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane