Gant ani na chwilę nie spuszcza z tonu

KSA
opublikowano: 27-05-2009, 00:00

Deweloper podtrzymuje sprzedaż 700 mieszkań w tym roku. Rozmawia z funduszami na temat finansowania kolejnych projektów.

Deweloper podtrzymuje sprzedaż 700 mieszkań w tym roku. Rozmawia z funduszami na temat finansowania kolejnych projektów.

Dolnośląski deweloper miał dobry początek roku. Wszystko wskazuje na to, że do końca 2009 r. sprzeda zapowiadane 700 mieszkań.

— Podtrzymujemy ten plan. Szacujemy, że w maju sprzedamy około 50 mieszkań i nie spodziewamy się, by w kolejnych miesiącach sprzedaż rosła, bo powoli kończy nam się oferta — mówi Karol Antkowiak, wiceprezes odpowiedzialny za sprzedaż Ganta.

Od stycznia do kwietnia deweloper znalazł nabywców na 239 lokali. W całym 2008 r. sprzedał ich 757.

Zarząd Ganta nie zdecydował się na opublikowanie prognoz finansowych na ten rok i następne lata. Można jednak pokusić się o pewne szacunki. Spółka zmieniła w tym roku zasady rachunkowości z dość liberalnego MSR 11 na konserwatywną wersję MSR 18, w której przychody i koszty ze sprzedaży mieszkań rozpoznaje się dopiero po podpisaniu aktu notarialnego. W związku z tym około 80 mln zł z zysku, który został wykazany w 2008 r., zostanie ponownie zapisany w wynikach tegorocznych po podpisaniu aktów notarialnych.

— Dla porównania: około 1/3 z 18,8 mln zł zysku netto Ganta za I kwartał 2009 r. pochodzi z tegorocznej sprzedaży więc nie jest tak, że dyskontujemy wyłącznie ubiegłoroczne transakcje — podkreśla Henryk Feliks, wiceprezes Ganta ds. inwestycyjnych.

Zgodnie z szacunkami zarządu około 90 proc. mieszkań planowanych do sprzedania w tym roku będzie pracowało na tegoroczne wyniki. Pozostałe "przejdą" na przyszły rok.

Wobec kończącej się oferty gotowych mieszkań Gant planuje uruchomienie w tym roku nowych projektów. Wśród nich jest m.in. osiedle przy ul. Sokołowskiej w Warszawie. Byłby to pierwszy stołeczny projekt dewelopera. Chciałby go podzielić na etapy i ze sprzedaży pierwszego spłacić kredyt zaciągnięty na zakup działki.

— Banki wciąż nie chcą kredytować deweloperów, ale pojawiają się fundusze, np. holenderskie i niemieckie, które wyszły z inwestycji przed kryzysem. Nie są jednak skore do finansowania projektów mieszkaniowych — wolą komercyjne — przyznaje Henryk Feliks.

Gant rozmawia z takimi podmiotami na temat finansowania. Jednocześnie negocjuje zakup trzech, za które zapłaci własnymi akcjami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KSA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu