Garść porad, w co warto inwestować

Kamil Zatoński
04-01-2010, 00:00

W 2010 r. trendy na rynkach finansowych nie będą tak silne, jak w minionym roku. Ale okazji do zarobku nie zabraknie

Zapytaliśmy analityków, w co warto inwestować w rozpoczynającym się roku. Poprosiliśmy o stworzenie portfela dla gracza akceptującego umiarkowany poziom ryzyka. Rezultaty sondy nie są zaskoczeniem. W sytuacji rosnących obaw o wzrost inflacji dobrą lokatą wciąż powinny być surowce. I to nie tylko ropa naftowa, miedź czy złoto, ale też surowce rolne, które miały swoje pięć minut w hossie w 2008 r., a dziś nadal ich ceny pozostają przy długoterminowych minimach.

Specjaliści zachęcają też do kupowania akcji, przy czym zastrzegają, że nie będzie to rok jednolity. Marek Wołos i Paweł Cymcyk spodziewają się na początku roku silniejszej korekty, którą będzie można wykorzystać do uzupełnienia portfeli. Gotówkę warto będzie jednak szanować, szykując ją na hity z rynku pierwotnego: PZU, Tauron czy Polkomtel.

Inny scenariusz rysuje Piotr Kuczyński, wybrany przez internautów pb.pl na "Guru inwestorów". W pierwszym półroczu spodziewa się on kontynuacji obserwowanych trendów, a później za równie prawdopodobne uważa wyjście na pierwszy plan inflacji (co byłoby negatywne dla rynku akcji), albo wręcz powrotu recesji. W tym drugim przypadku po krótkotrwałych spadkach rynki akcji powinny już wrócić do wzrostów, nakręcanych zalewem środków pomocowych dla gospodarek ze strony największych państw.

Druga połowa roku inna niż pierwsza

Piotr Kuczyński

główny ekonomista Xelion Doradcy Finansowi

Rok 2010 będzie trudny dla inwestorów, a druga połowa może być zupełnie inna (gorsza) niż pierwsza. Na początku warto stawiać na te aktywa, które zyskiwały już w 2009 r.: akcje, ropę naftową, miedź i dolara. Pozycję krótką (a więc grę na spadki) warto rozważyć w odniesieniu do obligacji USA.

Portfel na pierwsze 3-5 miesięcy

Akcje 25%

Dolar 25%

Ropa 20%

Miedź 10%

Obligacje USA 20% (pozycja krótka)

W pozostałej części roku możliwe są dwa równie prawdopodobne scenariusze.

W pierwszym będziemy mieć do czynienia ze wzrostem inflacji, którą banki centralne będą chciały zdusić, podnosząc stopy procentowe. Ożywienie gospodarcze będzie umiarkowane. W takim wypadku warto będzie postawić na złoto i ropę naftową. Jednocześnie będzie można zarobić na spadkach cen akcji i obligacji amerykańskich.

Zalecany portfel

Złoto 30%

Ropa 20%

Akcje 25% (pozycja krótka)

Obligacje USA 25% (pozycja krótka)

Możliwy jest też drugi scenariusz, w którym inflacja będzie co prawda niewielka, ale środki pomocowe rządów skończą się, co spowoduje, że wróci widmo recesji. W pierwszym okresie (1-2 miesiące), kiedy tylko pojawi się zagrożenie recesji, w cenie będą obligacje USA. Jeśli inwestować w akcje, to tylko obstawiając ich spadki, podobnie jak w przypadku ropy i miedzi. Później jednak z całą pewnością państwa (Chiny, Japonia, USA, być może strefa euro) znowu zaleją rynki gotówką, a to chwilowo pomoże akcjom i surowcom.

Zalecany portfel

Akcje 30%

Euro 25%

Ropa 25%

Miedź 20%

Rynek chiński ma

100-procentowy potencjał

Paweł Cymcyk

analityk AZ Finanse

Sposoby na proste zarabianie się skończyły. 2008 był rokiem obligacji, a 2009 rokiem akcji. Rozpoczynający się 2010 rok będzie o tyle inny od poprzednich, że mniejsze znacznie będą miały klasy aktywów, a większe — strategia inwestycyjna. Wynika to z tego, że kolejny wzrost indeksów o 30-40 proc. jest wysoce nieprawdopodobny. Dlatego też inwestor o rocznym horyzoncie i umiarkowanym profilu ryzyka powinien dziś zdecydować się na inwestycje w obligacje skarbowe i korporacyjne o rocznym terminie wykupu. Drugi element stabilizujący powinna stanowić lokata w złotych. Depozyty walutowe nie mają większego sensu w przypadku niskich stóp procentowych i nawet minimalny wzrost krajowej waluty spowoduje utratę zysku.

W części bardziej ryzykownej postawiłbym na surowce, z czego większość powinny stanowić złoto i ropa. Świetnie zabezpieczą one przed ewentualną drugą falą kryzysu wywołaną inflacją. Bardzo ciekawym urozmaiceniem będzie inwestycja w towary rolne, które miały swoje pięć minut w szczycie hossy w 2008 roku, a teraz po kilkudziesięci oprocentowych spadkach nie wróciły jeszcze do trwałych wzrostów.

Mimo nie najlepszych prognoz dla rynku akcji nie oznacza to, że inwestor nie będzie mógł na nich zarobić. Ważny będzie jednak tzw. timing. Akcje polskie i amerykańskie należałoby kupić dopiero po co najmniej 20-procentowej korekcie. W kraju ciekawa branża to IT. Warto zwrócić też uwagę na zbliżające się debiuty dużych spółek. Dość egzotycznie w tym zestawieniu mogą wyglądać akcje chińskie, ale tamtejszy rynek ma nadal miejsce na 100-procentową zwyżkę.

Portfel na 2010 rok

Surowce 30%

Obligacje 25%

Akcje polskie 15%

Akcje amerykańskie 10%

Akcje chińskie 10%

Lokata w PLN lub fundusz rynku pieniężnego 10%

Trzeba zabezpieczyć się

przed ryzykiem kursowym

Mariusz Błachut

Noble Funds

Rok dla akcji na świecie powinien być udany. Polski rynek powinien jednak być słabszy od średniej światowej z powodu wyższych wycen, podaży akcji i niepewnej sytuacji regulacyjnej OFE.

Doradzałbym inwestycje w akcje spółek z rynków wschodzących (zwłaszcza Turcji, Rosji, Azji i Afryki), bo oczekuję silnego wzrostu gospodarczego w tych krajach. Warto też rozważyć inwestycję w papiery firm z Europy Zachodniej z powodu niskich wycen, dobrych perspektyw wzrostu zysków spółek, pomimo niskiego wzrostu gospodarczego na lokalnych rynkach oraz spodziewanego osłabienia się euro.

Wszystkie pozycje za granicą, w tym ekspozycja na surowce, powinny być zabezpieczone przed ryzykiem walutowym. Spodziewamy się bowiem, że złoty będzie należał do jednej z najsilniejszych walut na świecie.

Portfel na 2010 rok

Lokata w PLN 40%

Akcje emerging markets 20%

Akcje spółek z Europy Zachodniej 10%

Akcje polskie 10%

Złoto 10%

Pozostałe surowce 10%

Aż połowa portfela

w bezpiecznych aktywach

Marcin R. Kiepas

DM XTB

W przyszłym roku nie będzie prostych recept na zyski. W przeciwieństwie do 2009 roku, nie będzie bowiem tak silnych trendów na rynkach finansowych. Stąd też u źródeł sukcesu będzie leżało skuteczne wyłapywanie lokalnych dołków i szczytów na poszczególnych aktywach. Ich falowanie w rytm obaw o drugie uderzenie globalnej recesji i strachu przed eksplozją inflacji będzie podstawową tendencją w 2010 roku.

Inwestor o umiarkowanej skłonności do ryzyka z definicji powinien lokować połowę kapitału w bezpiecznych aktywach. W 2010 roku 50 proc. kapitału na lokacie, w rządowych obligacjach lub obligacjach komunalnych (w równych proporcjach) powinno zapewnić bezpieczeństwo, ale jednocześnie nie powinno znacznie ograniczyć potencjalnych zysków z drugiej połowy kapitału.

Na akcje należy przeznaczyć 35 proc. kapitału — z tego 25 proc. na kupno akcji PZU w ofercie publicznej, a pozostałe 10 proc. na kupno akcji na GPW podczas korekty oczekiwanej w I kwartale 2010 roku.

Na złoto należy przeznaczyć 7 proc. kapitału, na surowce rolne (pszenica, ryż) 5 proc., a na kupno australijskiego dolara 3 proc. Generalnie oczekuję lekkiego umocnienia naszej waluty w 2010 roku, a australijski dolar, z uwagi na proces podwyżek stóp procentowych przez RBA, będzie jedyną walutą, która może zyskać do złotego.

Portfel na 2010 rok

Lokaty, obligacje 50%

Akcje 35%

Złoto 7%

Surowce rolne 5 proc.

Australijski dolar 3 proc

Możliwa gwałtowna

korekta na giełdach

Marek Wołos

DM TMS Brokers

Przyśpieszenie rozwoju gospodarczego w Azji, poprawa w europejskiej gospodarce, a zwłaszcza wzrost gospodarczy w USA zwiększą popyt na ropę i gaz. Spodziewam się zwyżki cen ropy w okolice 100 USD. Podobnie jak to miało miejsce w 2007 roku, drożejąca ropa spowoduje wzrost cen surowców rolnych wykorzystywanych jako dodatki lub substytuty paliw, np. rzepaku czy kukurydzy. Kojarzony zwykle z "plażowym spokojem" rynek obligacji będzie się charakteryzował dużą zmiennością. Oczekiwanie na zacieśnianie polityki pieniężnej w USA i Europie spowoduje wzrost rentowności obligacji. Dodatkowo jeszcze wysokie potrzeby pożyczkowe rządu USA, niektórych państw europejskich (Grecja, Hiszpania) i azjatyckich oznaczają dużą podaż papierów skarbowych na świecie i większą premię dla inwestorów. Taki scenariusz skłania zatem do wyprzedaży papierów skarbowych.

Powrót na rynek pieniężny — zakup obligacji będzie korzystny dopiero po osiągnięciu pewnego pułapu rentowności, w przypadku polskich pięciolatek chodzi o co najmniej 6 proc. Co z akcjami? W krótkim okresie spodziewamy się silniejszej korekty na światowych rynkach kapitałowych i w Polsce. To sprawi, że akcje niektórych spółek mogą stracić kilkadziesiąt procent, co dla inwestorów posiadających wolną gotówkę będzie znakomitą okazją do zakupów. Kolejną okazją mogą być zaplanowane debiuty spółek. PZU, Polkomtel to przedsiębiorstwa, które powinny przyciągać inwestorów zagranicznych, pozwalając tym samym budować trwalszy popyt na akcje. Warto pamiętać, że planowane przez KNF ograniczenia w kredytach udzielanych na zakup akcji sprawią, że zmniejszy się poziom redukcji i zmaleje presja na szybką sprzedaż akcji na pierwszych sesjach. W tym kontekście posiadanie wolnego kapitału będzie na wagę złota.

Internauci portalu pb.pl stawiają na banki i mniejsze spółki

Komentarze z forum pb.pl:

W 2010 r. należy omijać giełdę. Każdy, kto kupi akcje, straci.

Duże spółki od lutego 2009 r. dały sporo zarobić

i dlatego należy z nich wychodzić do małych spółek, które w tym czasie przyniosły niskie zyski albo wręcz stratę.

Nie lekceważyć spółek medialnych. Reklama może się okazać nie tylko dźwignią handlu, ale i naszych kieszeni!

Generalnie czas na "maluchy". Duże się "przepalą", więc radzę uważać.

Polecam firmy stalowe o niskiej wycenie rynkowej. W 2010 r. dadzą zarobić krocie!

Małe spółki, niezależnie od branży.

Trzeba pamiętać, że "misie" na naszej giełdzie przez ostatnie pół roku prawie nic nie urosły. Teraz nadchodzi ich czas. GPW jest od dawna najsłabszą giełdą na świecie, więc ma co odrabiać.

Przez ostatni rok mWIG40 urósł prawie 55 proc., a sWIG80 63 proc. Czy to mało?

Polecam spółki z branży chemicznej i dewelo- perów.

Będzie powolny spadek z możliwością wystąpienia recesji w II połowie

2010 roku.

Kamil

Zatoński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Obligacje / Garść porad, w co warto inwestować