Gawęda: ubiegłoroczny import węgla mniejszy o prawie 2,5 mln ton

  • PAP
opublikowano: 10-01-2020, 14:53

W ciągu 10 miesięcy 2019 r. do Polski napłynęło z zagranicy prawie 2,5 mln ton mniej niż w porównywalnym okresie rok wcześniej - poinformował w piątek wiceminister aktywów państwowych Adam Gawęda. Jego zdaniem, potrzebna jest stabilizacja rynku, by krajowe górnictwo zaspokajało potrzeby energetyki.

Wiceminister, który uczestniczył w Katowicach w posiedzeniu zespołu trójstronnego ds. bezpieczeństwa socjalnego górników, nie podał szczegółowych danych dotyczących wielkości ubiegłorocznego importu węgla, podkreślając jednak, że nastąpił "znaczący spadek" ilości sprowadzanego surowca.

Górnictwo, węgiel
Zobacz więcej

Górnictwo, węgiel fot. Bloomberg

W całym 2018 r. z zagranicy sprowadzono ok. 19,7 mln węgla. Gdyby prawie 2,5-milionowy spadek importu utrzymał się do końca roku 2019, łączna wielkość importu przekroczyłaby 17 mln ton. Ostateczne dane za 2019 rok powinny być opublikowane najdalej na przełomie lutego i marca.

Według danych Eurostatu, w ciągu 10 miesięcy roku 2018 import węgla do Polski wyniósł 16,2 mln ton. Z piątkowej informacji wiceministra Gawędy wynika, że w porównywalnym okresie ub. roku mogło to być poniżej 14 mln ton.

"Prawie 2,5 mln ton rok do roku za 10 miesięcy to dość duży, znaczący spadek. Dla mnie satysfakcjonującą ilością będzie powrót do takiej stabilnej pozycji, gdzie spółki produkujące węgiel energetyczny będą głównym dostawcą do energetyki zawodowej i ciepłownictwa, czyli będą wypełniały swoje najważniejsze zadania związane z dostosowaniem do potrzeb rynku" - powiedział dziennikarzom wiceminister.

Odnosząc się do sygnalizowanego przez górnicze związki zawodowe problemu nieodbierania zakontraktowanego węgla z polskich kopalń przez energetykę, Gawęda przypomniał, że kilka lat temu niedoinwestowane spółki węglowe zmniejszyły wydobycie węgla, zaś spółki energetyczne przejściowo zakontraktowały zbyt dużą ilość tego surowca.

"To spowodowało pewne zakłócenie w latach następnych, czyli 2018 i 2019. Ale dzisiaj już widać znaczącą, wyraźną tendencję zmniejszania importu, ustabilizowała się też produkcja węgla przez spółki wytwarzające węgiel energetyczny - to głównie Polska Grupa Górnicza (PGG), ale również Tauron Wydobycie odbudowuje swój potencjał wydobywczy. To wszystko razem powoduje, że sektor wydobywczy stabilizuje swoją pozycję" - ocenił wiceszef resortu aktywów państwowych.

Według danych katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu, na koniec listopada ub. roku stan zapasów węgla w górnictwie wynosił 4,8 mln ton, nie licząc zapasów w energetyce. Gawęda przyznał, że obecnie w strukturze zapasów jest "troszeczkę za dużo węgla energetycznego" - związkowcy podali, że energetyka odroczyła odbiór ok. 1,3 mln ton zakontraktowanego w PGG węgla energetycznego.

"Tu jest już rola spółek energetycznych i dostawców, czyli spółek wydobywczych, żeby w tych kontraktach znaleźć wspólnym mianownik" - powiedział Gawęda. Przyznał, że zapasy węgla są obecnie na wysokim poziomie, nie można jednak mówić, że rosną. "Trwają rozmowy pomiędzy spółkami, objęte pewną tajemnicą tych przedsiębiorstw, w związku z tym nie mogę wchodzić w szczegóły. Niemniej jednak zarówno ze strony energetyki, jak i producentów węgla, są podejmowane działania, by tych zapasów w kopalniach było jak najmniej" - dodał wiceminister.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu