Gazele Biznesu inwestują i liczą zyski

Marta Bellon
opublikowano: 11-03-2011, 00:00

Strategia na chudsze lata, jaką obrały śląskie i opolskie Gazele, opłaciła się.

Na galę w Sosnowcu przybyło 350 przedstawicieli nagrodzonych firm ze Śląskiego i Opolskiego

Strategia na chudsze lata, jaką obrały śląskie i opolskie Gazele, opłaciła się.

W tej edycji rankingu Gazele Biznesu 2010 w województwie śląskim nagrodziliśmy 441 firm, a w opolskim — 94. W tych regionach kryzys też zebrał swoje żniwo. W porównaniu z poprzednią edycją rankingu ubyło bowiem niemal 100 firm. Wielu menedżerów przedsiębiorstw, którym udało się osiągnąć sukces w ostatnich trzech latach, branych pod uwagę w rankingu, przygotowywanym na zlecenie "Pulsu Biznesu" przez Coface Poland, ma mieszane uczucia co do minionego roku i pierwszych miesięcy 2011 r.

Najgorsze za nami

Wśród optymistów jest prezes firmy NTP, do której należy NTP Budowa Maszyn — spółka zajmująca się budową i sprzedażą maszyn dla branży samochodowej, która zajęła trzecie miejsce w opolskim rankingu.

— W 2008 r. w kryzysie postawiliśmy na modernizację. Przeprowadziliśmy restrukturyzację zatrudnienia i kosztów w ogóle. Nasz ówczesny cel brzmiał: przetrzymamy ten kryzys i zdobędziemy fundusze na to, by zainwestować w linie produkcyjne, żeby wzmocnić firmę. W momencie, w którym kryzys odpuścił i zaczęto budować nowe samochody, byliśmy gotowi sprostać zapotrzebowaniu — tłumaczy Paweł Kocieniewski, prezes spółki NTP.

Mimo trudności rok 2010 był dla firmy udany. Kolejny ma być jeszcze lepszy. Zaowocować ma bowiem duża inwestycja, której realizację firma rozpoczęła w ubiegłym roku.

— Za ponad 80 mln zł wybudowaliśmy linie odlewnicze. Ale udało się nam to dzięki wsparciu unijnemu, sami mieliśmy kiepską sprzedaż. Na wprowadzenie nowych technologii dostaliśmy z UE prawie 50 mln zł dofinansowania. Kończymy te projekty i teraz będziemy zdobywać zamówienia, a sprzedaż ruszy w drugiej połowie roku — zapowiada Paweł Kocieniewski.

Wielu nagrodzonych przedsiębiorców skarży się na kryzys za granicą, który pokrzyżował im ambitne plany. Niektórzy znaleźli jednak na to sposób. Wśród nich jest firma Pionart, zajmująca się produkcją rusztowań na rynek polski, niemiecki, czeski, szwedzki i brytyjski. Gdy zagraniczni klienci przez ostatnie lata zmagali się z kryzysem i ograniczyli zamówienia, firma skoncentrowała się na rodzimym rynku.

— W 2008 r. drastycznie ubyło zamówień z zagranicy i w 2010 r. produkowaliśmy tylko dla polskiego klienta. Sprzedaż na kraj zwiększyła nam się prawie dwukrotnie. Teraz klienci z zagranicy zaczynają wracać — mówi Zenon Sztobryn, dyrektor Pionartu.

W tym roku firma planuje dalszy wzrost sprzedaży.

— Do tej zwiększonej grupy klientów krajowych, dołączą ci, którzy opuścili nas na rok, w przyszłość patrzymy więc z optymizmem — podkreśla Zenon Sztobryn.

Cierpliwość i perswazja

Firmie GMB Inwestycje z Sosnowca, zajmującej się produkcją wyrobów granitowych dla budownictwa drogowego i kubaturowego (dostawca materiałów m.in. do przebudowy Krakowskiego Przedmieścia i placu Zamkowego w Warszawie) w osiągnięciu dobrych wyników pomogła w ubiegłym roku duża liczba inwestycji drogowych. Efekt? Wzrost sprzedaży w 2010 r. o prawie 100 proc. i zysku o... 400 proc. Problemem dla firmy byli jednak kontrahenci, którzy nie wywiązywali się z płatności.

— Nieraz musieliśmy pełnić rolę kredytodawców dla naszych odbiorców, nawet dla potentatów rynku drogowego. Zaległości rekordzistów sięgały 300 tys. zł. Udało nam się jednak skutecznie rozwiązać ten problem bez pomocy firm windykacyjnych, lecz dzięki cierpliwości i perswazji — zapewnia Jacek Grabowski, prezes GMB Inwestycje.

Rok 2011 r. firma zaczęła z obawą. Prezes przewiduje jednak, że ten rok nie powinien być gorszy od poprzedniego.

— Nie spodziewamy się może aż tak dużego przyrostu, natomiast powinien być to rok dla nas satysfakcjonujący — dodaje Jacek Grabowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy