Gazele polskiego eksportu

MGA, MZAT
26-06-2012, 00:00

Hub dystrybucyjny

Nie oszukujmy się — Polska nie jest i nie stanie się europejską ani też globalną potęgą w produkcji komputerów. I to mimo jaskółki, jaką było ulokowanie w Łodzi fabryki przez jednego z gigantów tego rynku — koncern Dell (w 2009 r. zakład został sprzedany tajwańskiemu Foxconnowi). Ale mamy rozwinięty segment dystrybucji sprzętu komputerowego. I to właśnie w nim należy upatrywać szansy na nasz eksportowy przebój.

— Oprócz Polski tylko jeden europejski rynek — niemiecki — ma tak mocną branżę dystrybucji komputerów. W pozostałych państwach rynek dystrybucji jest zdominowany przez małe firmy — mówi Damian Godos, analityk firmy IDC Polska.

Przy polskich dystrybutorach wyglądają one jak Dawid przy Goliacie. Takie firmy, jak AB, Action czy ABC Data, już teraz mają obroty liczone w miliardach złotych i chrapkę na podbój zagranicznych rynków.

Jeśli im się uda, to Polska może stać się komputerową hurtownią dla całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Czesi, Węgrzy czy też Rumuni będą kupowali u nas komputery i komponenty do ich produkcji, a polskie firmy będą je dla nich sprowadzały z Chin i innych państw Dalekiego Wschodu.

Polska papierosami stoi

Dane Ministerstwa Rolnictwa nie kłamią — spożywczym hitem eksportowym polski jest… tytoń. Tylko w 2011 r. za granicę sprzedano papierosy, cygara i cygaretki o wartości 1,17 mld EUR. Nic dziwnego — nad Wisłą działa aż sześć fabryk papierosów, należących do czterech globalnych koncernów: British American Tobacco, Philip Morris, Imperial Tobacco i JTI. To więcej niż w jakimkolwiek innym kraju Unii Europejskiej.

— Polska stała się produkcyjnym zapleczem Europy. Tutejsze fabryki są bardzo elastyczne — można z nich łatwo wypuszczać na zamówienie krótkie serie produktów. W przypadku naszych zakładów na krajowy rynek trafia około 40 proc. produkcji, reszta idzie na eksport do ponad 40 krajów, w tym m.in. na Bliski Wschód — mówi Gabriela Bar z British American Tobacco.

Branża tytoniowa jest jednak ostrożna w prognozowaniu przyszłych wyników — obawia się bowiem skutków nowej dyrektywy tytoniowej, szlifowanej w Brukseli. Wśród jej założeń jest m.in. wprowadzenie zakazu stosowania dodatków do tytoniu Burley, który stanowi 40 proc. polskiej produkcji.

Specjalność: telewizory

Polska jest już największym w Europie producentem i eksporterem telewizorów, których dynamika sprzedaży za granicę ma o 1,4 punktu procentowego przewyższać dynamikę eksportu sprzętu RTV ogółem. Zdaniem Michała Kanownika, dyrektora Związku Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego Branży RTV i IT, jest to możliwe właśnie ze względu na dotychczasowe doświadczenia.

— Są wciąż firmy, które rozważają uruchomienie produkcji w Europie, i takie, które chcą ją przenieść z Europy Zachodniej w tańsze miejsca. Nie możemy przesądzać, że trafią do Polski, ale niewątpliwie jesteśmy dla nich atrakcyjni. Dotychczasowe inwestycje sprawiły, że mamy doświadczoną kadrę, szkoły kształcące w odpowiednich kierunkach i rozbudowaną sieć dostawców komponentów — tłumaczy Michał Kanownik.

Jego zdaniem, szybko zmieniające się technologie będą też skłaniały zachodnich europejczyków do wymiany telewizorów na nowsze. Ci ze Wschodu, wraz ze wzrostem zamożności, odejdą od wykorzystywania sprzętu do momentu jego technicznego zużycia, a zaczną kupować nowe telewizory z chęci posiadania nowinki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MGA, MZAT

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Gazele polskiego eksportu