Gazelki stają się prawdziwymi gazelami

  • Ignacy Morawski
opublikowano: 29-12-2019, 22:00

Jeszcze na początku obecnej dekady Gazele Biznesu to były głównie firmy mikro i małe. Dziś bardzo dużo jest na tej liście tak zwanych mid-capów. To dobra zmiana, bo pokazuje dojrzewanie przedsiębiorstw w Polsce.

Lista Gazel Biznesu należy do moich ulubionych lektur. Potężna baza danych pozwala na wyłapanie zmian gospodarczych, które nie zawsze są widoczne w danych makroekonomicznych. W Gazelach zawsze widać interesujące trendy, istotne zarówno dla przedsiębiorców, jak i inwestorów.

Przybywa średnich

W tym roku chciałbym zwrócić uwagę na istotne zjawisko, jakim jest rosnący udział średnich firm na liście. Jest to istotne, bo to średnie i duże firmy są prawdziwym fundamentem długookresowego rozwoju. Wprawdzie w Polsce zachwycamy się często drobną przedsiębiorczością, która odzwierciedla zapał biznesowy społeczeństwa. Ale to średnie i duże firmy są zdolne do dokonywania dużych i innowacyjnych projektów inwestycyjnych. Tylko one mają też wystarczające przepływy pieniężne, by zaryzykować działalność innowacyjną oraz pozwolić sobie na budowanie marki. To dlatego firmy średnie i duże są znacznie bardziej wydajne niż mikro i małe — mają średnio o 10-20 proc. wyższą produktywność pracy.

Na tegorocznej liście Gazel Biznesu aż 40 proc. to firmy średnie i duże, czyli takie, które notują obrót przekraczający 10 mln EUR (dla uproszczenia liczyłem firmy z obrotem przekraczającym 50 mln zł). Dla porównania, rok wcześniej było takich firm 37,5 proc., a na początku dekady — w 2010 r. — zaledwie 28,5 proc. Wciąż bardzo mało jest na liście firm dużych, z obrotem przekraczającym 250 mln zł. Rosnący udział średnich firm na liście Gazel jest oczywiście efektem bardzo dynamicznego wzrostu przychodów. Przeciętna firma znajdująca się na tegorocznej liście notowała w 2018 r. przychody rzędu 61,3 mld zł. To aż o 8 proc. więcej niż rok wcześniej i niemal 50 proc. więcej niż na początku dekady. Szczególnie dynamicznebyły pod tym względem ostatnie dwa lata, kiedy przeciętna wielkość obrotów wzrosła wręcz skokowo. Widać to na wykresie towarzyszącym temu artykułowi. To pokazuje, że czas ponad 5-procentowego wzrostu gospodarczego przyniósł Polsce owocne żniwa w postaci rosnącej liczby dynamicznych i całkiem już dużych przedsiębiorstw.

Marże i zyski

Co ciekawe, jeszcze szybciej niż przeciętny obrót wzrósł przeciętny zysk netto Gazeli — do 3,9 mln zł, z 3,4 mln zł na poprzedniej edycji listy, co oznacza wzrost aż o 15 proc. To duży sukces w czasach, gdy firmy doświadczają potężnej presji na marże w postaci rosnących kosztów pracy i energii. Przeciętna rentowność netto zwiększyła się do 7 proc. z 6,5 proc. na poprzedniej liście. Warto pamiętać, że rentowność netto wszystkich firm w gospodarce wynosi około 4 proc. Widać zatem, że Gazele Biznesu to elita elit.

Jednocześnie można dostrzec inne istotne zjawisko związane z marżami — przeciętna marża wzrosła, ale medianowa marża spadła z 4,6 do 4,5 proc. (medianowa, czyli marża środkowej firmy licząc od najwyższej do najniższej marży). Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Za wzrost przeciętnej marży odpowiadają większa liczba firm o najwyższych marżach, superchampionów, które osiągają najwyższą zyskowność prowadzonej działalności. To też jest zjawisko charakterystyczne dla dojrzewania przedsiębiorstw. Rozwój gospodarczy opiera się na najlepszych, najbardziej wydajnych firmach. Fala nie podnosi wszystkich łodzi w jednakowym tempie — niektóre podnoszą się szybciej i to one wyznaczają punkt odniesienia dla innych.

Tegoroczna lista Gazel Biznesu jest zatem obrazem dojrzewania polskiej gospodarki. Polska coraz częściej zaliczana jest przez różne instytucje do grona krajów rozwiniętych. Krajem w pełni rozwiniętym jeszcze nie jest, ale nie jest też krajem spontanicznej, drobnej przedsiębiorczości, kapitalizmu „na hurra”. Coraz więcej firm to stabilne instytucje biznesowe i to one stanowią największą nadzieję na utrzymanie dynamicznego rozwoju w przyszłości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ignacy Morawski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu