Gazociąg północny biegłby przez polsko-duńską sporną strefę

opublikowano: 25-04-2007, 14:35

Gazociąg północny, który po dnie Bałtyku ma  połączyć Rosję z Niemcami, będzie przebiegał przez sporną strefę ekonomiczną, do  której prawa roszczą Polska i Dania, gdzie obowiązuje zarówno prawo duńskie, jak i polskie - poinformował w środę minister gospodarki Piotr Woźniak. "Inwestycje w wyłącznej strefie ekonomicznej na Bałtyku podlegają takim samym prawom, jak gdyby były realizowane na lądzie" - powiedział Woźniak.

"Nie przewidujemy specjalnych praw dla inwestycji Nord Stream (gazociągu północnego - PAP)" - dodał.

Według niego, jeśli gazociąg miałby przebiegać przez tę strefę, to inwestor, aby zrealizować inwestycję, będzie musiał dostosować się zarówno do polskich, jak i duńskich przepisów.

Minister nie podał, jakiej długości byłby odcinek gazociągu, gdyby przebiegał przez sporną strefę.

Szef resortu gospodarki podtrzymał wcześniejsze zagrożenia, jakie według Polski stwarza wybudowanie Nord Stream przez Morze Bałtyckie.

Według niego inwestycja ta zagraża bezpieczeństwu państwa. Niekorzystnie wpływa między innymi na tranzyt i dostawy gazociągiem "Jamał" i Braterstwo", oraz stanowi zagrożenie ekologiczne.(PAP)

© ℗

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Gazociąg północny biegłby przez polsko-duńską sporną strefę