Gdy rośnie rata kredytu

opublikowano: 03-03-2015, 00:00

Dyskusje wokół kursu franka to okazja do przemyślenia sprawy zabezpieczeń kredytów hipotecznych.

Ostatnio przetoczyła się przez media dyskusja o zabezpieczeniach kredytów hipotecznych. Impulsem do niej była informacja o wzroście kursu franka. Przy okazji jednak wyszło na jaw, że wielu kredytobiorców nie zdaje sobie sprawy z korzyści, jakie mogą płynąć z posiadania dodatkowych zabezpieczeń pożyczki. Ich przeciwnicy twierdzą, że dla kredytobiorcy to tylko kolejny wydatek.

— Od posiadania trwałych zabezpieczeń zależy stabilna kondycja sektora bankowego. Wymagają tego nie tylko przepisy prawa, lecz i regulacje Komisji Nadzoru Finansowego. Zabezpieczenia są także potrzebne klientowi banku i nie można ich traktować w kategoriach obciążenia finansowego. Dotyczy to szczególnie konieczności posiadania ochrony ubezpieczeniowej — mówi Beata Mrozowska-Bartkiewicz, radca prawny z DLA Piper.

Kredyty hipoteczne są zwykle zaciągane na wiele lat. Najpoważniejszym ryzykiem dla kredytodawcy jest śmierć klienta lub utrata przez niego możliwości zarobkowych na skutek trwałego inwalidztwa przed terminem spłaty zobowiązania. Ryzyko to dotyczy również spadkobierców kredytobiorcy — planowane są zmiany w prawie spadkowym, zgodnie z którymi spadkobiercy będą przyjmować spadek z dobrodziejstwem inwentarza, a zatem ich odpowiedzialność za długi spadkowe będzie ograniczona wyłącznie do wartości otrzymanego stanu czynnego spadku. W związku z tym radcy prawni zalecają wszystkim kredytobiorcom przemyślenie dodatkowych zabezpieczeń przed zaciągnięciem pożyczki.

Jednym z nich jest ubezpieczenie na życie, które obejmuje wypłatę świadczenia ubezpieczeniowego w ustalonej w umowie wysokości w razie śmierci kredytobiorcy.

— Jest wiele wariantów tego ubezpieczenia z sumą stałą lub malejącą wraz z upływem czasu w sposób dostosowany do zmniejszającej się wartości zadłużenia w banku. To ostatnie rozwiązanie nie powinno być stosowane dla kredytów denominowanych w walucie obcej ze względu na wahania stanu zobowiązań, jak to się przydarzyło w styczniu i lutym tego roku — komentuje Beata Mrozowska-Bartkiewicz.

Kolejnym ważnym zabezpieczeniem jest ubezpieczenie na wypadek trwałego inwalidztwa, które, podobnie jak ubezpieczenie na życie, może mieć wiele wariantów. — Na potrzeby umowy kredytowej na podstawie tego ubezpieczenia zakład ubezpieczeń wypłaci świadczenie pozwalające na spłatę wierzytelności kredytowych w razie trwałego inwalidztwa — tłumaczy Beata Mrozowska- -Bartkiewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Dobosiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu