GE stawia na lepszych pracowników

opublikowano: 19-03-2014, 00:00

Amerykański koncern czeka na polską strategię energetyczną. Będzie też zatrudniał wysoko wykwalifikowanych pracowników.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Beata Stelmach, do listopada wiceminister spraw zagranicznych, dziś jako prezes GE w Polsce i krajach bałtyckich, rządu nie musi wspierać — może od niego wymagać.

— Wiele projektów energetycznych w kraju, w które możemy się zaangażować, jest wstrzymanych, bo brakuje ustawy o OZE i jasnej strategii państwa dla sektora. To pilne potrzeby, bo bez tego Polska traci na innowacyjności — mówi Beata Stelmach. GE jest obecne w Polsce od dwóch dekad. Według Beaty Stelmach, w tym czasie postrzeganie kraju mocno się zmieniło.

— Inwestowanie tu opłaca się nie tylko z powodu niższych kosztów pracy, ale ze względu na wysokie kwalifikacje pracowników. Zatrudniamy w Polsce 10 tys. osób i nie planujemy znacznego zwiększania tej liczby, ale na pewno będzie przybywać miejsc pracy dla pracowników o wysokich kwalifikacjach, choćby inżynierów — mówi Beata Stelmach.

GE ma w Polsce pięć zakładów produkcyjnych. Trzy z nich — w Kłodzku, Łodzi i Bielsku-Białej — funkcjonują w ramach działu Power Controls, produkując m.in. podzespoły dla sektora energetycznego. Dwa pozostałe — w Dzierżoniowie i należący do grupy od sierpnia ubiegłego roku zakład Avio Aero w Bielsku-Białej — realizują zlecenia dla branży lotniczej.

Do tego dochodzi tworzone wspólnie z Instytutem Lotnictwa EDC, czyli Inżynieryjne Centrum Projektowe, zatrudniające 1650 inżynierów, pracujących dla lotniczych, energetycznych, surowcowych i kolejowych spółek z grupy. Jest również głównym akcjonariuszem BPH, a spółka GE Healthcare sprzedaje m.in. sprzęt diagnostyczny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane