Getin sprzedał więcej,za to mniej odpisał

Grzegorz Nawacki
01-09-2009, 00:00

Mniejsze rezerwy i koszty pozwoliły spółce uzyskać wynik lepszy od oczekiwań

Finansowy holding w kilku miejscach zaskoczył analityków. Nie zawsze pozytywnie, ale zasłużył na dobrą ocenę.

Okazało się, że Getin Holding nie jest łatwy do rozgryzienia dla analityków. Wczorajsze wyniki, w kilku kluczowych miejscach, okazały się istotnie różne niż oczekiwania analityków. Zaczynając od zysku netto — w drugim kwartale spółka zarobiła 80,4 mln zł. To wprawdzie dużo mniej niż przed rokiem (151,3 mln zł), ale więcej, niż spodziewali się analitycy (średnia to 69 mln zł).

— Nasz zysk spadł wolniej niż rynku. Wyniki okazały się lepsze od oczekiwań analityków — cieszył się Krzysztof Rosiński, prezes Getin Holdingu.

Załatali dziurę

Getin spożytkował zgromadzone w pierwszym kwartale 4,8 mld zł depozytów. Przyspieszył akcję kredytową. W drugim kwartale udzielił kredytów hipotecznych na 1,2 mld zł, dwa razy więcej niż w pierwszym. Po półroczu ma 26,1 mld zł depozytów i 23,7 mld zł kredytów.

Negatywną niespodzianką był wynik odsetkowy, który wyniósł 198,6 mln zł. Analitycy spodziewali się, że urobek wyniesie 242 mln zł. W części dziurę udało się zasypać przychodami z prowizji, które wyniosły 103,2 mln zł, przy przewidywanych 93 mln zł. To nie ostatnia niespodzianka. Analitycy spodziewali się, że bank zawiąże rezerwy na kredyty 217 mln zł, tymczasem odpisano jedynie 168,7 mln zł. Dlatego wystawiają Getinowi dobrą ocenę.

— Wyniki są przyzwoite, jak całego sektora. Negatywnie zaskoczyły wynik odsetkowy, ale za to pozytywnie rezerwy, który okazał się niższe, niż oczekiwano — mówi Piotr Palenik, analityk ING Securities.

Szefowie holdingu przekonują, że niższe rezerwy to nie przypadek.

— Sprzedajemy więcej kredytów — hipotecznych i samochodowych, a te są mniej ryzykowne. W kolejnych kwartałach zakładamy również wzrost sprzedaży. Zmieniliśmy podejście do ryzyka, do jego oceny i obecnie realizowana sprzedaż jest rentowna — mówi Krzysztof Rosiński.

— Ograniczenie ryzyka w sprzedaży kredytów gotówkowych to dobry ruch — chwali Piotr Palenik.

Ścięli koszty

Holding miał też mniejsze, niż oczekiwano, koszty.

— Po raz kolejny renegocjowaliśmy umowy z dostawcami. I znów udało się zbić ceny. W kosztach jest też kilka czynników jednorazowych związanych z restrukturyzacją — mówi Krzysztof Rosiński.

Władze holdingu poinformowały, że fuzja Getin Banku i Noble Banku powinna się zakończyć na przełomie roku. Po wczorajszych wynikach odżyła dyskusja o parytecie. Półroczny zysk Getinu to 121 mln zł, a Noble 81 mln. Tymczasem parytet daje akcjonariuszom Getinu 3,4 razy więcej akcji połączonego banku.

— Nie robi się parytetu na podstawie wyników z dwóch kwartałów. Trzeba spojrzeć na strukturę zysków. Getin ma większą stabilność wyników. Jest też kwestia kapitałów. Parytet jest fair — zapewnia Krzysztof Rosiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Getin sprzedał więcej,za to mniej odpisał