Czytasz dzięki

Giełdowe maluchy w końcu zaskoczyły

Adam Torchała
opublikowano: 22-12-2019, 22:00

Po dwóch bardzo słabych latach sWIG80 w końcu pozytywnie wyróżnił się na tle rodzimego rynku. Trudno mówić o szerokiej hossie.

Tegoroczna siła giełdowych maluchów nie wynika jednak tylko z mocnych zwyżek wąskiego grona spółek

BNP Paribas, kierowany przez Przemysława Gdańskiego, ma w portfelu kredyty w CHF o wartości niespełna 4 mld zł.
Wyświetl galerię [1/3]

Bilans

BNP Paribas, kierowany przez Przemysława Gdańskiego, ma w portfelu kredyty w CHF o wartości niespełna 4 mld zł.

Lata 2017-18 przyniosły spore rozczarowania wielbicielom giełdowych maluchów. Indeks sWIG80 nie tylko radził sobie wyraźnie gorzej niż mWIG40 oraz WIG20, ale także regularnie notował serie spadkowych sesji z niewielką zmiennością i płynnością. W 2019 r. indeks w końcu zaczął nadrabiać straty i po raz pierwszy od pięciu lat to jemu najprawdopodobniej przypadnie miano najsilniejszego indeksu roku spośród trzech głównych wskaźników GPW. Obecnie jego tegoroczna stopa zwrotu przekracza 13 proc., podczas gdy mWIG40 i WIG20 są pod kreską.

Indeksy mają jednak to do siebie, że nie zawsze idealnie oddają obraz rynku, wystarczą bowiem spore ruchy w określoną stronę na najwięcej znaczących spółkach, by w wyniku indeksu przyćmić to, co działo się na mniejszych. Tegoroczne zwyżki sWIG80 trudno nazwać szerokimi i zgodnymi, jednak nie jest też tak, że największe spółki tego indeksu zaburzają perspektywę.

Czwórka muszkieterów

Jak wynika z wyliczanego przez Bloomberga wskaźnika, pokazującego wpływ poszczególnych spółek na ruch danego indeksu, ponad 10-procentowy udział w tegorocznych zwyżkach indeksu małych spółek miały cztery podmioty: BNP Paribas (18,2 proc.), Asseco SEE (16,4 proc.), Dom Development (14,4 proc.) oraz Neuca (10,2 proc.). Wydawałoby się, że to sporo i siła sWIG80 wynika głównie z tych spółek. To jednak tylko po części prawda. Po pierwsze, żeby sWIG80 w rozliczeniu tego roku znalazł się pod kreską, trzeba byłoby usunąć z niego aż 15 spółek z największym pozytywnym wpływem na jego wynik. To 19 proc. indeksu, więc całkiem sporo. Dodatkowo większość firm, która obecnie znajduje się w składzie sWIG80, dała w tym roku zarobić. Stosunek byków do niedźwiedzi wynosi obecnie 44:36. Przewaga jest niewielka, ale jednak jest — nie brakuje też firm z imponującymi stopami zwrotu. Aż 29 spółek z sWIG80 urosło w tym roku o ponad 20 proc., 16 z nich zaś o przeszło 50 proc. Okazji do solidnego zarobku zatem nie brakowało.

Jest pole do poprawy

Z drugiej strony akcje aż 23 spółek z obecnego składu sWIG80 są ponad 20 proc. pod kreską w porównaniu z końcem 2018 r. Przypomnijmy też, że mówimy o indeksie, który w poprzednich latach radził sobie wyraźnie słabiej niż i tak słaby polski rynek. Teraz po prostu nadrabia względną słabość z lat wcześniejszych. Dodatkowo o blisko połowę spadły średnie sesyjne obroty na sWIG80 (z 34 mln zł do 17 mln zł), co pokazuje, że jeden z największych problemów sWIG-u — giełdowa płynność notowanych tam spółek — znacząco się pogłębił. Kolejny mankament to fakt, że tegoroczna siła indeksu małych spółek to zasługa przede wszystkim pierwszego kwartału. W drugim i trzecim znalazł się on pod kreską, w czwartym notuje wzrost, jednak niższy niż mWIG40. Ciekawie wyglądają także wskaźniki wyceny i prognozy.

Obecnie cena/zysk wyliczany przez Bloomberga kształtuje się dla sWIG80 na poziomie 64,1 pkt. Warto jednak zauważyć, że zawyżają ją straty, np. te wynikające z ogromnych odpisów w Idea Banku. Z prognoz zebranych przez Bloomberga wynika jednak, że analitycy liczą na wzrost zysków podmiotów z sWIG80 i za 12 miesięcy wskaźnik cena do zysku może spaść do 11,8, w następnym roku do 9,69. Z taką perspektywą wycena małych spółek wciąż wydaje się atrakcyjna, pod warunkiem oczywiście, że prognozy analityków się sprawdzą. Względnie nisko znajduje się także inny wskaźnik — cena do wartości księgowej, który dla sWIG80 wynosi obecnie 0,95. To więcej niż w 2018 r., ale jednocześnie mniej niż we wcześniejszych latach tej dekady.

Przemysł w odwrocie

Warto także podkreślić, że 2019 r. dał kolejny dowód na konieczność zmiany postrzegania sWIG-u. Choć do indeksu przylgnęła łatka oddającego kondycję będącego w prywatnych rękach polskiego przemysłu oraz eksporterów, którzy swoje produkty wysyłają w świat, zwyżki w 2019 r. najlepiej pokazują, że taka teoria jest fałszywa. Wręcz przeciwnie, indeks w pewnym sensie rośnie mimo słabości przemysłowych spółek.

Na przykład w gronie sześciu spółek, które najmocniej ciążyły sWIG-owi w 2019 r. znajdziemy Wielton, Rafako, Elektrobudowę, PCC Rokita i Sanok Rubber. Z drugiej strony w pierwszej dziesiątce spółek, które w 2019 r. najmocniej pozytywnie wpłynęły na sWIG, z przedstawicieli przemysłu znalazły się tylko Newag i Celon Pharma, choć ta ostatnia spółka równie dobrze mogłaby funkcjonować pod flagą „innowacyjnej”.

Dysproporcja jest zatem widoczna gołym okiem. W przemysł uderzyły m.in. rosnące koszty pracy i energii oraz spowolnienie na Zachodzie. Choć „sól” sWIG- -u nie radziła sobie w 2019 r. najlepiej, w napędzaniu wzrostu indeksu zastąpiły ją inne branże. W końcu w ślad za hossą mieszkaniową zaczęły podążać kursy szeroko reprezentowanych w sWIG-u deweloperów, świetny rok ma za sobą turystyka (Enter, Rainbow), w indeksie także dobrze zapracowały nowe technologie (Celon, Asseco SEE, Ten Square Games). Nie bez znaczenia jest także struktura indeksu: cała szósta spółek z największym udziałem (Dom Development, Asseco South Eastern Europe, Asseco Business Solutions, Neuca, Mennica Polska i Newag) zakończyła rok na przynajmniej dwucyfrowym plusie. Z takimi liderami sWIG-owi łatwiej było o wzrost w tym roku, niż np. obciążonemu przez banki i skarb państwa WIG20.

OKIEM EKSPERTA

Przewaga największa od czterech lat

TOMASZ HOŃDO, starszy analityk Quercus TFI

Fortuna kołem się toczy — tak można by podsumować dzieje poszczególnych indeksów warszawskiej giełdy. Benchmark małych spółek (sWIG80), który poprzednie dwa lata miał bardzo słabe, w tym roku wyraźnie odżył. I próbował ratować honor polskiego rynku akcji, bo gromadzący duże spółki WIG20 tym razem zupełnie zawiódł. Tegoroczna różnica w stopach zwrotu sięga 19-21 pkt proc. na korzyść małych spółek (w zależności od tego czy pod uwagę weźmiemy indeksy cenowe, czy też — lepiej — dochodowe, uwzględniające dywidendy) i jest największa od czterech lat. Jak może pod tym względem wyglądać przyszły rok? Przynajmniej jeśli chodzi o ostatnie dziesięć lat, nie zdarzyło się, by tak znaczna przewaga „maluchów” powtórzyła się w kolejnym roku. Co nie oznacza, że sWIG80 musi w 2020 r. iść w dół — kto wie, może tym razem odżyje dla odmiany borykający się z mnóstwem problemów WIG20? Tak czy inaczej, przypadek ten przypomina o tym, jak ważna jest dywersyfikacja portfela i że nie należy spisywać na straty aktywów, które w ostatnim czasie były słabe, bo później mogą nieoczekiwanie odżyć.

1332 pkt O tyle (to 12,6 proc.) wzrósł w 2019 r. indeks sWIG80.

11,9 Taki jest wskaźnik cena/zysk dla sWIG80, prognozowany na 2019 r. W 2020 r. wskaźnik ma spaść do 9,7 (wyliczenia nie uwzględniają spółek ze stratami). 10-letnia średnia to 11,5.

0,95 Taki jest wskaźnik cena do wartości księgowej dla spółek z sWIG80. 10-letnia średnia to 1,14.

3,5 proc. Taka jest stopa dywidendy z zysków spółek z sWIG80, oczekiwanych za 2019 r.

Źródło: Bloomberg

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Torchała

Polecane