Czytasz dzięki

Goldman Sachs: chińskie blue chipy zdrożeją o 27 proc.

opublikowano: 08-07-2015, 11:16

Na chińskich rynkach akcji nie było żadnej bańki spekulacyjnej, w ciągu 12 miesięcy blue chipy zdrożeją tam o 27 proc., przekonuje Goldman Sachs.

Od historycznego szczytu w połowie czerwca chińska giełda spadła już ponad 30 proc. Nie brakuje opinii, że to wynik pęknięcia bańki spekulacyjnej po tym, jak w krótkim czasie rynek wzrósł o ok. 80 proc. W środę władze chin ogłosiły bezprecedensowy pakiet działań, które mają zahamować spadki na rynkach akcji. Nie zahamowało to przeceny, ale mimo to Goldman Sachs podtrzymuje „byczą” prognozę dla chińskiego rynku.

Bloomberg

Kinger Lau, strateg amerykańskiego banku w Hongkongu przekonuje, że indeks chińskich blue chipów CSI 300 pójdzie w górę o 27 proc. w okresie najbliższych 12 miesięcy. Twierdzi, że spowodują to działania władz nakierowane na poprawę nastrojów inwestorów oraz luzowanie polityki pieniężnej, które przyspieszy wzrost gospodarczy. Lau uważa także, że lewarowane pozycje inwestorów nie były dostatecznie duże, aby rynek się załamał. Jego zdaniem, jest przestrzeń do dalszego wzrost wartości chińskich spółek.

- To nie była bańka. Władze Chin mają wiele narzędzi do wsparcia rynku – powiedział Lau.

Pomimo ogłoszenia przez rząd działań mających powstrzymać przecenę w środę na zamknięciu główny indeks giełdy w Szanghaju spadał o 5,9 proc. i miał najniższą wartość od 3 miesięcy.

Spadek trwający od historycznego maksimum w czerwcu zredukował medianę wskaźnika cena/zysk chińskich spółek ze 108 do 55. To wciąż dwukrotnie więcej niż wynosi ona w przypadku S&P500.

- Rynek w Szanghaju wciąż jest drogi – powiedział Mark McFarland, główny ekonomista Coutts & Co. w Hongkongu. - Działania władz w kierunku podtrzymania cen nie będą skuteczne w krótkim terminie. Trzeba dotrzeć do ludzkich umysłów, zwiększyć zaufanie ludzi. To trudne zadanie – powiedział. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane