Granty idą w sukurs innowatorom

Dorota Zawiślińska
24-11-2016, 22:00

Do tej pory innowacyjność polskich firm należała do jednej z najniższych w UE. Rozkręcająca się machina z grantami może to zmienić

Rodzime przedsiębiorstwa prowadzące działalność badawczo-rozwojową (B+R) mogą liczyć na pokaźne wsparcie unijne — do 2020 r. w sumie będzie to blisko 10 mld EUR. Pieniądze są zarezerwowane m.in. w regionalnych programach operacyjnych (RPO), a także w krajowych — „Inteligentny Rozwój” oraz „Polska Wschodnia”. Inną zachętą dla innowatorów może być, obowiązująca od początku tego roku, ulga podatkowa na B+R, a także jej rozszerzona wersja, którą wprowadza podpisana przez prezydenta tzw. mała ustawa o innowacyjności. Od 2017 r. przedsiębiorcy będą mogli odliczyć do 50 proc. kosztów na działalność B+R, a okres na rozliczenie ulgi wydłuży się z trzech do sześciu lat.

— Korzystanie z funduszy unijnych pozwala firmom finansować rozwój, modernizować się oraz zwiększać konkurencyjność. Uzyskanie pieniędzy z tego źródła jest jednak możliwe po spełnieniu szczegółowych kryteriów. Należy pamiętać, że otrzymana dotacja musi być odpowiednio wydawana oraz rozliczana. W przeciwnym razie będzie istniało ryzyko konieczności zwrotu otrzymanego wsparcia — podkreśla Honorata Ścisłowicz-Skraba, starszy menedżer w zespole ulg i dotacji inwestycyjnych w dziale doradztwa E&Y.Z raportu „Ulga B+R — korzyść na wyciągnięcie ręki” przygotowanego przez E&Y wynika, że w ciągu ostatnich dwóch lat 58 proc. badanych firm starało się pozyskać unijną kasę w różnych formach. Natomiast co piąte przedsiębiorstwo nigdy nie ubiegało się o takie wsparcie. Z jakich przyczyn?

— Najczęściej wymieniany powód — proces ten jest zbyt sformalizowany i skomplikowany. Takiej odpowiedzi udzieliło 54 proc. respondentów. Aspektem, który zniechęcił 25 proc. badanych do składania wniosków, była zbyt mała wiedza na temat funduszy. Natomiast dla 22 proc. proces korzystania z funduszy i ich rozliczania okazał się po prostu zbyt skomplikowany. Mniej niż co piąta firma (17 proc.) nigdy nie występowała o nie, gdyż kwoty, które można z nich pozyskać, były niewystarczające. Co dziesiąty badany (11 proc.) twierdził, że fundusze unijne nie są skierowane do niego — wylicza Honorata Ścisłowicz-Skraba.

Dotacje mają wzięcie

Autorzy raportu E&Y podkreślają również, że firmy, które starały się o unijne fundusze, najczęściej wnioskowały o granty (94 proc. respondentów). Natomiast 8 proc. przedsiębiorców chciało uzyskać pożyczkę. Otrzymaniem kredytu technologicznego interesowało się 5 proc. badanych, zaś z innych form wsparcia skorzystało 7 proc. ankietowanych. Jakie efekty przyniósł bój o unijną kasę? Mniej niż połowa przedsiębiorstw (44 proc.) uzyskała pełną pulę wsparcia, o jakie zabiegała, a 31 proc. dostało tylko część wnioskowanej kwoty. Z odmową przyznania dofinansowania spotkało się 15 proc. badanych firm. Przedstawiciele biznesu nie są zgodni co do tego, jak zmienia się dostęp do funduszy unijnych. 44 proc. z nich twierdzi, że w ciągu ostatnich dwóch lat zmniejszył się, a 42 proc. uważa, że jest taki sam jak w poprzednich latach.

Nietuzinkowe pomysły

Dzięki działaniu 2.1 programu „Inteligentny Rozwój” („Wsparcie inwestycji w infrastrukturę B+R przedsiębiorstw”) szefowie firm mogą sięgnąć po fundusze na budowę centrów badawczo-rozwojowych, doposażenie laboratoriów czy ich rozbudowę. Wysokość wsparcia zależy od lokalizacji firmy. — Statystyki konkursów dotyczące projektów B+R z ostatnich dwóch lat nie wyglądają różowo.

By innowatorzy mogli skorzystać z funduszy, muszą wykonać spory wysiłek, a prawdopodobieństwo, że dostaną dofinansowanie, jest bardzo różne. Współczynnik sukcesu dla poddziałania 1.1.2. (Demonstrator+) wyniósł zaledwie 16 proc. (mowa o całym 2015 r.), a dla działania 2.1 — blisko 45 proc. — podkreśla ekspertka z E&Y.Ostatnio Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) rozstrzygnęło lipcową edycję„szybkiej ścieżki” dla małych i średnich przedsiębiorstw (poddziałanie 1.1.1 POIR). Do rządowej agencji wpłynęło aż 369 wniosków na łączną kwotę dofinansowania ponad 2 mld zł. Do zwycięzców trafi w sumie ponad 253 mln zł.

— Urządzenie do diagnostyki opartej na ultradźwiękach, opracowanie algorytmu do rozwiązywania problemów na komputerach kwantowych czy leku do stosowania w terapii przeciwnowotworowej — to przykłady projektów, które uzyskały pozytywną opinię NCBR i dostaną dofinansowanie. Eksperci agencji wybrali 52 najlepsze projekty, które mają realną szansę na komercjalizację.

Dzięki zastrzykowi gotówki z pieniędzy publicznych i redukcji formalności do minimum wyniki prac B+R polskich przedsiębiorstw mogą szybciej trafić na rynek — podkreśla Jarosław Gowin, wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego. Poziom dofinansowania NCBR sięga nawet 80 proc. w zależności od wielkości przedsiębiorstwa i charakteru projektu. W tej edycji największe wsparcie wyniosło ponad 24 mln zł.

— Beneficjenci „szybkiej ścieżki” będą pracować nad nowoczesną farmą organów, systemem rozszerzonej rzeczywistości dla podniesienia bezpieczeństwa w neurochirurgii czy technologią leczenia starzejącego się kręgosłupa. Jednak „szybka ścieżka” to szansa na rozwój firm z wielu nie tylko medycznych branż — wskazuje prof. Maciej Chorowski, dyrektor NCBR.

Dwa w jednym

Ciekawym rozwiązaniem może być połączenie funduszy unijnych z nową ulgą podatkową. Pozwala ona uzyskać korzyści z działalności B+R bez względu na wynik prac, ich poziom innowacyjności, a przede wszystkim bez czekania na uruchomienie naboru wniosków w ramach dotacji z budżetu UE.

— Korzyści te wzrosną od 2017 r. w związku ze zwiększeniem limitów kosztów uwzględnianych w uldze i rozszerzeniem zakresu tych wydatków, a także możliwości ich odzyskania w formie gotówkowej przez start-up nawet w przypadku braku dochodu w danym roku podatkowym. Ulga przysługuje każdemu przedsiębiorcy, który prowadzi prace B+R. Może okazać się atrakcyjnym rozwiązaniem systemowym, które skutecznie będzie wspierać innowacyjne działania przedsiębiorców — podkreśla Milena Kaniewska-Środecka, doradca podatkowy Tax Research. Według Małgorzaty Boguszewskiej, menedżer działu dotacji i ulg B+R w Ayming Polska, w tzw. małej ustawie o innowacyjności zabrakło dwóch ważnych kwestii, których od wielu miesięcy domagali się przedsiębiorcy.

— Chodzi o doprecyzowanie już obowiązujących przepisów ulgi B+R oraz rozszerzenie katalogu kosztów o sprzęt laboratoryjny i narzędzia niezbędne do wykonywania prac B+R. Miejmy nadzieję, że ustawodawca wróci do tego tematu podczas prac nad dużą ustawą o innowacyjności zapowiadaną już na 2018 r. — konkluduje Małgorzata Boguszewska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Granty idą w sukurs innowatorom