Grecki kamyczek wywoła lawinę

Kamil Koprowicz
opublikowano: 08-05-2012, 00:00

Wyniki wyborów w Europie skierowały światowe indeksy w dół. Niepokój na rynkach może zostać na dłużej – przewidują analitycy

Świat finansów poznał już zwycięzców w wyborach prezydenckich we Francji i parlamentarnych w Grecji. Rynki zareagowały nerwowo na nowy parlament Hellady. Dużą przecenę przez cały dzień notował Athex, spadki greckiego indeksu sięgały nawet 7 proc. Wiadomości szybciej przetrawiły inne parkiety Starego Kontynentu.

Po spadkach indeksów o prawie 1 proc. w godzinach porannych, w drugiej części sesji inwestorzy ruszyli do zakupów. Francuski CAC 40 zakończył dzień ponad 1,5 proc. na plusie. Straty nadrobiły również giełdy Polski i Niemiec. DAX zakończył sesję na lekkim plusie, a WIG20 zyskał 0,3 proc. Niepokój w ciągu dnia było widać na rynku walut. Kurs pary EUR/USD zszedł poniżej 1,30 USD za euro, ale nie na długo.

Powrót czarnego scenariusza

Według ekspertów, to dopiero początek spadków na rynkach. W kolejnych tygodniach w rolę głównego hamulcowego giełd po raz kolejny wcieli się Grecja. Nowe rozdanie na politycznej scenie tego kraju może wywołać poważne konsekwencje, od zaostrzenia tonu relacji z Unią Europejską po całkowitą zmianę polityki i wyjście ze strefy euro.

— Wyniki wyborów w Grecji mogą okazać się niebezpieczne dla rynków. Wiemy już, że dwie partie rządzące nie mają większości w parlamencie. To zagrożenie dla reform i zaciskania pasa. Polityka nie działa szybko. Sprawa pomocy finansowej dla Grecji trwała miesiącami, obecnie emocje na rynku wywołane zmianą władzy w tym kraju mogą potrwać nawet kilka miesięcy — mówi Piotr Kaczmarek, analityk DM BDM. Marek Rogalski z DM BOŚ spodziewa się również większej niepewności na rynku walut.

— Grecja może stać się małym kamyczkiem, który przyśpieszy negatywny trend na EUR/USD. Im gorsze informacje z tego kraju wpłyną na rynek, tym bardziej w dół będzie schodził kurs głównej pary walut — dodaje Marek Rogalski.

Problemy z rządem

Nowym prezydentem we Francji zostanie Francois Hollande, znany na rynku głównie z niechęci do ostrego zaciskania pasa i paktu fiskalnego. Według oficjalnych wyników lider partii socjalistycznej uzyskał prawie 52 proc. poparcia w drugiej turze.

Eksperci twierdzą, że zmiana warty we Francji nie zaskoczyła inwestorów. Rynek już wcześniej spodziewał się zwycięstwa Hollande’a, co było widać po lepszych notowaniach francuskiego indeksu CAC. Większy niepokój wśród inwestorów wzbudziły wyniki wyborów w Grecji.

Partie, które do tej pory wykazywały chęć współpracy przy wprowadzaniu reform, straciły na popularności. Konserwatywna Nowa Demokracja i socjalistyczny PASOK uzyskały razem 149 na 300 głosów w parlamencie i nie zdobyły większości potrzebnej do sprawowania rządów.

Teraz obie partie będą musiały porozumieć się z lewicowymi ugrupowaniami, niechętnymi wobec drastycznych planów oszczędności. Mają na to trzy dni.

Coraz większe ryzyko

Według Marka Rogalskiego, w obecnej sytuacji do władzy w Grecji mogą dojść partie o bardziej radykalnych poglądach. Ugrupowania, takie jak Demokratyczna Lewica i Niezależni Grecy, chcą zmian w reformach. Unia Europejska może odczytać żądania jako odejście od dotychczasowej polityki Grecji.

— Nowy rząd może okazać się mniej skłonny do reform. Ewentualny brak realizacji planu oszczędności Grecji zablokuje kolejną transzę pomocy z Unii Europejskiej. Na rynek wrócą dawne obawy — mówi Marek Rogalski.

W skrajnym scenariuszu rządy radykalnych ugrupowań mogą ponownie wzbudzić dyskusję o wyjściu Grecji ze strefy euro.

— Do władzy mogą dojść partie, które już wcześniej sprzeciwiały się pozostaniu w strefie wspólnej waluty. Ryzyko odejścia Grecji od euro rośnie — uważa Piotr Kaczmarek. Większym optymistą jest Roland Paszkewicz, szef analityków w CDM Pekao.

— Politycy rozpoczną negocjacje, które doprowadzą do wyników zbliżonych do oczekiwań rynku. W tym czasie każde słowo będzie dyskontowane przez rynki. Nie oczekuję jednak, aby wyniki wyborów zmieniły bieg indeksów w dłuższym terminie — mówi Roland Paszkiewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Koprowicz

Polecane