Podkreśla, że Amerykański Bank Centralny już obniża stopy procentowe, a także chce zwiększyć płynność rynku.
- Liczby wskazują na to, że możemy oczekiwać spowolnienia wzrostu gospodarki światowej w 2009 r. Sytuacja jest wciąż niepewna. Jeśli plan wejdzie w życie, będzie to ogromne wydarzenie, a jeśli nie, amerykański rząd i tak będzie pomagał gospodarce – dodaje Stuart Green.
A jak plan Paulsona oceniają polscy ekonomiści?
- Liczymy na to, że program pomoże rynkom finansowym i złagodzi skutki zmian,
jakie teraz na nich zachodzą. Ale nie wszystko musi przebiegać gładko. W
ostatnim komunikacie Rady Polityki Pieniężnej podkreśliliśmy, że otoczenie
zewnętrzne dla polskiej gospodarki pogarsza się – zaznacza prof. Dariusz Filar,
członek RPP.