Handlowy nastroił optymistycznie

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 18-03-2010, 00:00

Dobrego wrażenia nie psują nawet wysokie odpisy. Wyniki są po prostu dobre. Perspektywy też.

Dobrego wrażenia nie psują nawet wysokie odpisy. Wyniki są po prostu dobre. Perspektywy też.

W całej branży bankowej tylko Sławomir Sikora, prezes Handlowego, i Brunon Bartkiewicz, były szef ING Bank Śląski, przez cały ubiegły rok przestrzegali przed czarnowidztwem i starali się znaleźć coś optymistycznego w tym, co się działo w gospodarce. Czasem był to mocno naciągany optymizm. Wczoraj jednak Sławomir Sikora, szef Citi Handlowego, miał powody do rzeczywistego zadowolenia.

— Pół miliarda złotych zysku i rekordowy w ciągu ostatnich pięciu lat wynik operacyjny wysokości 1198 mln zł. To pokazuje, jak silne są fundamenty Handlowego — mówi Sławomir Sikora.

Będzie dobrze

Dzięki wysokiej płynności (współczynnik kredyty/depozyty 58 proc.) mógł patrzeć z boku, jak inni biją się o lokaty i samemu zarabiać na odsetkach.

— Wzięliśmy premię za płynność, ale to jest też nasza baza na przyszłość. Spodziewamy się, że sytuacja gospodarcza będzie się poprawiać — mówi szef Handlowego.

Sławomir Sikora uważa, że najtrudniejsze już za nami.

— Po I kwartale gospodarka wygląda lepiej, niż się spodziewaliśmy. Zapotrzebowanie na kapitał obrotowy wzrasta. Dla nas to dobra wiadomość. Nie widzę istotnych zagrożeń dla marży odsetkowej. Muszę powiedzieć, że z optymizmem patrzę na cały 2010 r. — mówi Sławomir Sikora.

Rosnący popyt na kredyty obrotowe jest dla Handlowego ważny, bo w całym portfelu banku stanowią one 68 proc. To dobra wiadomość, bo w 2009 r. cały portfel korporacyjny spadł aż o 24 proc. Jak wyjaśnia szef banku, przedsiębiorcy na koniec roku po prostu pospłacali kredyty, żeby wyczyścić bilanse.

Punkt za odwagę

Cieniem na wynikach kładą się odpisy. W 2009 r. bank utworzył prawie 400 mln zł rezerw. Marcin Materna, szef analityków w DM Millennium, przechodzi jednak nad nimi do porządku dziennego.

— Odpisy rzędu 4 proc. wartości portfela kredytowego to więcej niż średnia w branży. Handlowy, podobnie jak BRE Bank, zabrał się za consumer finance, co niespecjalnie mu wyszło. Stąd rezerwy — mówi Marcin Materna.

Spodziewa się, że w tym roku będą one niższe. Szef analityków DM Millennium chwali bank za dobre wyniki. Zakłada, że 2010 r. również może być dobry dla Handlowego, choć niespecjalnie wierzy, żeby uda mu się osiągnąć mocno wyśrubowane cele założone w strategii na lata 2010-12.

— Handlowy jest jedynym bankiem, który przygotował strategię, nie wychodząc z emisją. Punkt za odwagę dla banku — mówi Marcin Materna.

Dotąd takie strategie przygotowały BRE Bank, Millennium i PKO BP. Dwa ostatnie już uplasowały emisje. BRE Bank do niej się przygotowuje. Handlowy — jak podkreśla Marcin Materna — przygotował strategię, choć nie musiał niczego akcjonariuszom obiecywać. Analityk twierdzi, że założony zwrot na kapitale na powyżej 20 proc. w 2012 r. jest zadaniem bardzo ambitnym, szczególnie przy tak dużych kapitałach, jakie posiada bank. Współczynnik wypłacalności w Handlowym wynosi 16 proc.

— Niewykorzystany kapitał powinien być zwracany — odpowiada Sławomira Sikory na pytanie o dywidendę.

Eugeniusz Twaróg

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu