Hawe przelicytowało konkurentów do TK Telekom

Spółka daje za kolejowego operatora 600 mln zł, Netia i GTS – o jedną trzecią mniej, a sprzedający podkreśla wagę kwestii pracowniczych

Niepokojąca cisza zapadła w procesie prywatyzacji TK Telekom, telekomunikacyjnego ramienia PKP. Właściciel zastanawia się, kogo wybrać spośród czterech firm, które złożyły oferty wiążące: Hawe z IT Polpager, GTS, Netia i Exatel. Uzyskał już odpowiedzi na pytania i… zamilkł.

— Najistotniejsze dla nas jest, by prawidłowo sprzedać spółkę. Nie ma aż tak wielkiego znaczenia zmiana terminu o tydzień w tę czy inną stronę — uspokaja Andrzej Massel, wiceminister transportu odpowiedzialny za PKP.

Przepłacić za spółkę

Na pierwszy rzut oka wygląda na to, że ten mecz jest grą do jednej bramki. Hawe z IT Polpager przelicytowały konkurentów. Z szacunków „PB” wynika, że oferują ok. 600 mln zł za spółkę, która warta jest połowę tej kwoty. GTS i Netia chcą zapłacić o jedną trzecią mniej, około 400 mln zł. Exatel jeszcze mniej.

Ale na rynku pojawia się sporo informacji mających zdyskredytować Hawe i jego wiarygodność finansową. Do „PB” dotarły wiarygodne informacje, że spółka już po złożeniu oferty wiążącej kontaktowała się z potencjalnymi inwestorami w sprawie finansowania. Ze strony Hawe płynie natomiastkomunikat, że finansowanie jest zabezpieczone, a ruchy w kierunku inwestorów są spowodowane chęcią zmiany jego struktury i zamiany części długu na akcje Hawe. Spółka kierowana przez Jerzego Karneya dostanie też co najmniej 50 mln zł wsparcia od kojarzonego z Zygmuntem Solorzem-Żakiem IT Polpager. Ze strony PKP płyną informacje, że nie dopuściłoby tak daleko spółki, która nie byłaby dla niego wiarygodna.

Netia i GTS też mocno walczą o TK Telekom, właściciela 6 tys. km światłowodów i około 22 tys. km linii miedzianych. Dla Netii kupno kolejnego aktywa jest ucieczką do przodu, możliwością pokazania inwestorom wzrostu w branży, która już nie rośnie. Dla GTS kupno TK Telekom to być albo nie być, bo spółka operuje na sieci należącej do kolejowego telekomu. Jest też Exatel, który może walczyć o spółkę pod hasłem konsolidacji polskiego kapitału.

Bezcenni pracownicy

Hawe przekonuje wszystkich zainteresowanych, że jako spółka zajmująca się budową infrastruktury może najlepiej zagospodarować armię 1,5 tys. pracowników TK Telekom. Choć i ten oferent nie przekonuje związkowców, którzy boją się prywatyzacji jak ognia.

— Andrzej Panasiuk, który został niedawno odwołany ze stanowiska prezesa, jedynie parafował z nami pakt pracowniczy dający gwarancje odpraw przy ewentualnej restrukturyzacji i premię prywatyzacyjną. Obawiamy się zwolnień, niezależnie od tego, kto ostatecznie kupi spółkę — mówi Marek Andrzejewski z Federacji Związków Zawodowych PKP.

Kwestie pracownicze mogą być języczkiem u wagi w tej prywatyzacji, bo koszty, oczywistej dla nabywcy, redukcji zatrudnienia mogą zaważyć na wycenie. Negocjacje z pracownikami będzie prowadził bezpośrednio podmiot wybrany przez PKP i skarb państwa do ostatecznych negocjacji.

— Jedną z najistotniejszych kwestii przy podejmowaniu ostatecznej decyzji w sprawieTK Telekom będą kwestie pracownicze — podkreśla Andrzej Massel. PKP muszą jeszcze wyjaśnić sprawę prawa drogi, dającego TK Telekom możliwość swobodnej modernizacji kabli położonych wzdłuż linii kolejowych. Na razie kolejowy telekom prawa drogi nie ma. Do tego ma dość słabo zinwentaryzowaną infrastrukturę. W tym świetle należy się spodziewać, że oferty były mocno warunkowe i PKP będą potrzebowały jeszcze trochę czasu, by je przeanalizować.

79,2 mln zł Takie EBITDA chce mieć TK Telekom na koniec 2012 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Hawe przelicytowało konkurentów do TK Telekom