Hipoteka ciągnie rynek

ET
opublikowano: 17-12-2010, 15:33

W ciągu 10 miesięcy rynek kredytowy urósł o 10 proc. Najszybciej przyrastają zobowiązania na kupno nieruchomości.

Wszystko wskazuje na to, że w 2010 r. uda się utrzymać dwucyfrową dynamikę w kredytach detalicznych. Analitycy prognozowali na początku roku, że będziemy ją mierzyć jedną cyfrą. Tymczasem dane na koniec października przedstawione wczoraj przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF) pokazują 10-procentowy wzrost. Po 10 miesiącach zadłużenie Polaków (z wyłączeniem należności od właścicieli gospodarstw rolnych oraz osób prowadzących działalność gospodarczą) wzrosło o 35,5 mld zł do 388,5 mld zł. Nie udałoby się osiągnąć takiej dynamiki, gdyby nie ożywienie w kredytach hipotecznych. Z tytułu zobowiązań zaciągniętych na kupno nieruchomości na koniec października byliśmy winni bankom 250,2 mld zł. Od początku roku dług urósł o 32,8 mld zł, czyli o 15 proc.

W pozostałych kredytach konsumpcyjnych — mizeria. Czasy, kiedy portfel szybkich pożyczek rósł o kilkadziesiąt procent rocznie, to już tylko wspomnienie. Według KNF, w kredytach ratalnych, których wolumen osiągnął 46 mld zł, przyrost wyniósł tylko 3,4 proc. (1,5 mld zł). To i tak dwa razy więcej niż w przypadku kredytów gotówkowych. Portfel wart był na koniec października 65,8 mld zł, czyli o 1 mld zł więcej (1,6 proc.) niż na początku roku. Jeszcze gorzej jest z kartami: spadek o 2,4 proc., do 14,8 mld zł.

Skąd tak rachityczne przyrosty, a nawet spadki dynamiki kredytów detalicznych? KNF uważa, że nie jest to skutek wprowadzenia rekomendacji T, zaostrzającej kryteria udzielania kredytów. I wydaje się, że jest blisko prawdy, bo banki, które sparzyły się na szybkich pożyczkach, nader ostrożnie udzielają ich w tym roku.

"Obawy o załamanie się akcji kredytowej w wyniku wprowadzenia zaleceń KNF jak do tej pory nie znajdują potwierdzenia w liczbach" — stwierdza nadzorca.

Rekomendacja częściowo już obowiązuje, a w całości wejdzie w życie z początkiem nowego roku. KNF przestrzega przed straszeniem klientów nowymi regulacjami. "Obserwowane w ostatnim czasie wykorzystywanie obaw przed wejściem w życie rekomendacji T do zwiększenia zainteresowania ofertą kredytową nie sprzyja odpowiedzialnemu podejmowaniu decyzji finansowych" — przestrzega nadzorca.

35,5 mld zł

O tyle w ciągu 10 miesięcy tego roku wzrosło zadłużenie Polaków z tytułu kredytów hipotecznych. Według wcześniejszych prognoz Związku Banków Polskich, w 2010 r. ich sprzedaż może wynieść około 50 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu