Historia pewnej prywatyzacji

Jacek Socha, minister skarbu państwa, objawiał już różne talenty: był pryncypialnym szefem KPWiG, chciał być „kapitałowym policjantem” bezlitośnie ścigającym przestępstwa rynkowe, z powodzeniem przewodniczy różnym komisjom na forum międzynarodowym, odczarował wreszcie ministerstwo skarbu, nadając nowy impuls prywatyzacji poprzez giełdę. Ostatnio postanowił nas chyba przekonać, że równie dobrze poradziłby sobie jako twórca thrillerów, choćby i prywatyzacyjnych.

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 7,90 zł / miesiąc
przez pierwsze 3 miesiące
Chcesz nas lepiej poznać? Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!
WYBIERZ
Rabat 30%
Premium Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ