IBM mówi, że kryzys minął i że płaci podatki

Po ubiegłorocznej stracie w polskim biznesie giganta IT ma być już tylko lepiej. Jego szef zapewnia też, że wszystkie lokalne spółki z grupy rzetelnie płacą podatki

IBM Polska, który ubiegły rok zakończył stratą podatkową, najgorsze ma już za sobą. W ocenie Jarosława Szymczuka, dyrektora generalnego nadwiślańskiej spółki giganta IT, za kiepskie wyniki odpowiadały głównie czynniki zewnętrzne.

ODRODZENIE POPYTU:
Zobacz więcej

ODRODZENIE POPYTU:

IBM Polska, którym od ponad roku kieruje Jarosław Szymczuk (związany z firmą od 1991 r.), odczuwa wzrost inwestycji w IT. W tym roku liczy na co najmniej kilka kontraktów na sprzedaż platformy mainframe. Fot. Marek Wiśniewski

— IBM Polska doświadczył pewnego rodzaju turbulencji na rynku IT, które wystąpiły w ostatnich dwóch, trzech latach. Miały one związek z istotną redukcją nakładów sektora publicznego na informatykę oraz modyfikacją podejścia podatkowego do banków w postaci np. podatku bankowego, co skutkowało ich zwiększoną ostrożnością inwestycyjną — mówi Jarosław Szymczuk.

W strukturze przychodów firmy to właśnie sektor publiczny i bankowy odgrywają główne role, dlatego zaburzenia w nich polski IBM odczuwa dosyć intensywnie.

— W ostatnich dwóch latach rynek IT w Polsce był zdecydowanie w kryzysie. Większe firmy, które mają zrównoważone portfolio produktów i usług, przechodzą to lepiej, ale liczne przedsiębiorstwa z większą ekspozycją na jeden sektor lub małą liczbą produktów mają kłopoty, co obserwujemy z bliska, współpracując z wieloma z nich — mówi szef IBM.

Największymi klientami giganta w Polsce są: Pekao, PKO BP, ZUS i mBank. Gros przychodów dostarczają ci, którym IBM świadczy rozbudowane usługi — np. operacyjne, administracji systemów i baz danych czy wdrożeniowe.

— Tego rodzaju usługi, o największej wartości dodanej, są równocześnie najbardziej dochodowe. Wbrew pozorom, to nie sprzedaż oprogramowania i sprzętu jest dla nas najbardziej opłacalna. Importujemy je od spółki matki i możemy sprzedawać po cenach ustalanych globalnie w widełkach, które są z góry określone. Dlatego lokalnie nie generujemy na nich istotnej marży — mówi Jarosław Szymczuk.

W strukturze sprzedaży w Polsce największą pozycją są takie usługi, jak utrzymanie sprzętu IT i systemów w ruchu oraz wdrażanie projektów.

Powrót koniunktury

Informatyczny gigant obserwuje wzrost nakładów inwestycyjnych na systemy i rozwiązania IT na polskim rynku. Dlatego uważa, że najgorsze ma już za sobą.

— Planujemy w tym roku powrócić do zwyżek — mówi dyrektor.

IBM nie planuje procesów optymalizacyjnych w celu poprawy wyników — nie będzie ciął kosztów ani zatrudnienia.

— Koncentrujemy się na najbardziej innowacyjnych technologicznie rozwiązaniach i usługach oraz ciągłym wzroście jakości usług. Jeśli w którymś z projektów usługowych mamy zaburzenia, powstają narastające koszty — mówi Jarosław Szymczuk.

Poprawę ma zapewnić rozwój portfolio produktowego i usługowego. Głównym czynnikiem wzrostu ma być wprowadzenie nowej platformy — mainframe z14.

— Obserwujemy globalne przyspieszenie sprzedaży systemów „z” — w tym roku liczymy na co najmniej kilka transakcji w Polsce. To rozwiązanie już zapewnia nam wzrost — twierdzi szef IBM.

Drugi czynnik to platforma PowerAI (w trzecim kwartale spółka rozpocznie sprzedaż najmocniejszych maszyn tego typu), a trzeci — pamięci masowe.

IBM realizuje strategię globalną, uwzględnia jednak potrzeby lokalnych rynków. W Polsce stawia na cztery główne kierunki — cyberbezpieczeństwo, sztuczną inteligencję (ze szczególnym uwzględnieniem sektora zdrowia), rozwiązania chmurowe i analityczne oraz blockchain.

Suma wszystkich podatków

W lipcu pisaliśmy, że choć amerykańskie korporacje informatyczne aktywnie działają na polskim rynku i dużo sprzedają tutejszej administracji, nie brylują w rankingu płatników CIT. W zestawieniu znalazł się IBM Polska, który z powodu straty w 2017 r. nie zapłacił ani grosza.

Jarosław Szymczuk podkreśla jednak, że jako grupa krajowych spółek gigant miał wkład do polskiego budżetu. Przypomina, że w Polsce działa pięć spółek koncernu — IBM Polska, IBM Polska Business Services (spółka celowa, która skupia się na dostarczaniu usług outsourcingowych głównie dla sektora bankowego), IGF (zajmująca się finansowaniem przedsięwzięć realizowanych przez klientów) i dwie spółki serwisowe, sprzedające usługi głównie firmom z grupy i klientom IBM w Europie.

— Całkowita kontrybucja wszystkich pięciu spółek do budżetu w minionym roku to około 0,5 mld zł — twierdzi Jarosław Szymczuk.

To jednak nie tylko CIT (którego łącznie pięć spółek zapłaciło 26,7 mln zł), ale też VAT, PIT odprowadzany za pracowników oraz całość składki na FUS (ok. 300 mln zł). W sprawozdaniach finansowych spółek IBM zwraca uwagę duża liczba wzajemnych rozliczeń wewnątrz grupy.

— Za różnego rodzaju usługi wewnętrzne musimy płacić centrali. To nie fikcja, lecz realne działania, które podnoszą naszą lokalną konkurencyjność i efektywność. Korzystamy np. z centrów wiedzy zlokalizowanych w różnych miejscach, które pomagają nam zbudować rozwiązania czy przygotować wycenę, żeby wygrać z konkurencją — mówi szef polskiego IBM.

Podkreśla, że koncern ma spółki w 170 krajach i nie może powielać na każdym rynku tych samych kompetencji.

— Dlatego jest dużo przepływów usług i kompetencji między spółkami IBM. To nic niezwykłego — w taki sposób firma jest zorganizowana. Nie kryje się za tym optymalizacja podatkowa — zapewnia dyrektor generalny.

 

 

OKIEM ANALITYKA

Ambitne plany na trudnym rynku

KONRAD KSIĘŻOPOLSKI, analityk Haitong Banku

Rozwiązania, na które lokalnie stawia IBM, czyli cyberbezpieczeństwo, chmura, IoT i blockchain — na pewno są ciekawe, perspektywiczne i w długim terminie gwarantują szybki wzrost. To obszary nowej informatyki i wiele firm informatycznych o tym myśli. Na pewno będą one dominujące w najbliższych latach. Jeśli chodzi o polski rynek IT, to nie można jednoznacznie powiedzieć, że jest kolorowo. Przez pryzmat producentów ERP faktycznie widać, że w mniejszych i średnich firmach rosną inwestycje w informatykę. Wzrost nakładów na IT jest wspomagany bardzo niskim bezrobociem. W segmencie publicznym jednak spółki nie czują ożywienia, może z wyjątkiem sektora zdrowia. Dużych kontraktów nadal nie widać. Nic się nie dzieje także w armii, a były spore oczekiwania. W IT nie jest jak w budowlance, w której inwestycje szaleją dzięki dużym pieniądzom z UE. Rynek zachowuje się poniżej oczekiwań i potencjału.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Podatki / IBM mówi, że kryzys minął i że płaci podatki