Importer Seata nie szkodził spółce

opublikowano: 05-04-2012, 00:00

Sąd uniewinnił Krystiana Poloczka od zarzutu oszustwa i prania pieniędzy. Wyrok jest nieprawomocny.

Krystian Poloczek, generalny importer samochodów Seat na Polskę i wiceprezydent organizacji Pracodawcy RP ma powody do zadowolenia. Sąd Okręgowy w Warszawie uniewinnił go od zarzutów oszustwa i prania brudnych pieniędzy.

— Jesteśmy usatysfakcjonowani wnikliwą analizą materiału dowodowego dokonaną przez sąd i wyrokiem potwierdzającym niewinność Krystiana Poloczka — komentuje adwokat Beata Krzyżagórska, obrońca właściciela Iberia Motor Company (IMC).

Sam Krystian Poloczek konsekwentnie zapewniał, że jest niewinny, a w walce o dobre imię wspierał go Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP. Obaj wskazywali na dziwaczną konstrukcję prawną, na jakiej oparła się prokuratura (Poloczek miał popełnić oszustwo na szkodę własnej spółki).

Miliony ulotek

Sprawa dotyczy wydarzeń z lat 2001-03, które „Puls Biznesu” opisał jako pierwszy. Krystian Poloczek jako prezes IMC (dziś jest szefem rady nadzorczej) podpisał wtedy z firmami Remtex i Sewind umowy na druk i dystrybucję aż 6,5 mln ulotek i cenników samochodów marki Seat, za co IMC zapłaciła prawie 11,5 mln zł. Według prokuratury umowy były fikcyjne.

Śledczy oparli się m.in. na zeznaniach szefów spółek Remtex i Sewind, którzy przyznali, że ich firmy dokonywały rzekomych transakcji na wielką skalę, a de facto były typowymi firmami- -słupami, wystawiającymi tzw. faktury kosztowe. Głównym świadkiem oskarżenia był Edmund H., w latach 2001-03 członek zarządu i dyrektor finansowy IMC.

Zeznał, że pieniądze, które wracały do IMC w gotówce (według niego 85 proc. wartości netto faktur), miał przekazywać Poloczkowi, który „chował je gdzieś do szafy, czasami zaś polecał wpłacać na różne, należące do niego, konta w bankach”.

Szef polskiego oddziału Seata miał się zdecydować na cały proceder, bo IMC wykazywał za wysokie zyski, co mogło spowodować cofnięcie umowy importerskiej przez Seata (Poloczek zapewnia, że umowa nie przewidywała takiej możliwości).

Z piekła do nieba

Początkowo sąd dał wiarę twierdzeniom Edmunda H. i w wakacje 2010 r. skazał Poloczka za oszustwo i pranie pieniędzy na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć i grzywnę 300 tys. zł. Po apelacji, w marcu 2011 r. wyrok został uchylony, a sprawa zwrócona do pierwszej instancji. W ponownym procesie szefa Seata całkowicie uniewinniono.

— Te absurdalne zarzuty stawiał były pracownik, czyli osoba skazana już w innym procesie. Proces wykazał ponad wszelką wątpliwość, że skuteczne działania marketingowe prowadzone przez IMC w latach 2001-03 były zgodne z prawem i miały na celu wspomaganie sprzedaży, a nie straty własnej firmy — komentuje Jan Krynicki, rzecznik IMC.

Wyrok nie jest prawomocny. Prokuraturze przysługuje możliwość apelacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane