NOWY JORK (Reuters) - Amerykańskie indeksy zniżkowały w połowie czwartkowych notowań. Inwestorzy znów zaczęli niepokoić się o kondycję gospodarki z powodu słabych danych z rynku pracy i wypowiedzi szefa banku centralnego - Alana Greenspana.
"Nie ma chętnych do kupowania akcji. Nic dziwnego skoro dwie bardzo ważne światowe osobistości mówią o kwestiach, które mogą osłabić tempo wzrostu gospodarczego" - powiedział Gary Wedbush z Wedbush Morgan.
Podczas czwartkowego wystąpienia na forum Narodów Zjednoczonych prezydent USA, George W. Bush powiedział, że ataku na Irak "nie da się uniknąć", jeżeli Bagdad nie zaprzestanie prób pozyskania broni masowego rażenia. Zapewnił jednak, że zamierza współpracować z ONZ.
Natomiast w wystąpieniu w Kongresie Alan Greenspan powiedział, że amerykańska gospodarka oparła się wstrząsom wywołanym spadkami na giełdach i atakami 11 września, jednak warunkiem trwałej poprawy jej kondycji jest przywrócenie dyscypliny fiskalnej.
Do godziny 19.27 indeks Dow Jones spadł o 1,54 procent, a Nasdaq Composite stracił 1,84 procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))