Inflacja jak zaczarowana

opublikowano: 15-08-2018, 22:00

Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) wzrósł w lipcu o 2 proc. r/r — podaje GUS, a tym samym potwierdza swoje wstępne szacunki sprzed dwóch tygodni.

Teraz można już powiedzieć oficjalnie — roczne tempo wzrostu cen konsumpcyjnych w lipcu było dokładnie takie samo, jak w czerwcu. Są to jak dotąd dwa najwyższe odczyty w tym roku i bardzo możliwe, że tak już zostanie. — W kolejnych miesiącach tego roku wskaźnik inflacji prawdopodobnie będzie oscylować wokół 2 proc. r/r, ale bardziej należy spodziewać się wartości poniżej niż powyżej tego poziomu. Ważne będą w tym kontekście przede wszystkim ceny żywności, która na razie powinna jeszcze tanieć, a także cena ropy naftowej na świecie, która nie powinna istotnie się zmieniać w obliczu obaw o skutki wojny handlowej i trwającego kryzysu walutowego w Turcji — komentuje Monika Kurtek, główny ekonomista Banku Pocztowego.

Tempo wzrostu z poprzedniego miesiąca powtórzyła prawdopodobnie także inflacja bazowa, a więc CPI ogołocony z cen żywności i energii. O wartości tego wskaźnika NBP poinformuje co prawda w czwartek, ale ekonomiści wyposażeni w dane GUS-u liczą na własną rękę już dziś. Wychodzi im z reguły tyle samo, co w czerwcu, czyli 0,6 proc. r/r. Ten wskaźnik powinien jednak podkręcać tempo. — W kolejnych miesiącach oczekujemy dalszego łagodnego wzrostu inflacji bazowej, która osiągnie 0,9 proc. r/r w IV kw. Wzrost ten będzie związany z rosnącą presją kosztową i popytową wraz z prognozowanym przez nas umiarkowanie szybkim wzrostem nominalnych wynagrodzeń — mówi Krystian Jaworski, starszy ekonomista Crédit Agricole Bank Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Banki / Inflacja jak zaczarowana