Inflacja napędza funduszowego rodzynka

opublikowano: 06-09-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Dzięki 80-procentowej inflacji w niezbyt odległym kraju polski fundusz wypracowuje sowite zyski. To jednak miecz obosieczny.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jaki fundusz grający na wzrost cen akcji zarobił od początku roku ponad 40 proc.
  • jak mu się to udało
  • dlaczego fundusz jest bardzo ryzykowny, nawet jak na fundusz akcji
  • co się stało z jego konkurentami

Bessa rozlała się po rynkach finansowych całego świata. Trudno zarobić nie tylko na akcjach, ale też na obligacjach. Zwłaszcza pierwsze uległy dużej przecenie, co jest pochodną generalnie większej zmienności tej klasy aktywów. Mimo to polskie TFI prowadzą trzy fundusze otwarte związane z rynkiem akcji, które od początku roku zarobiły dla klientów ponad 40 proc. Dwa z nich to fundusze typu short, a więc obstawiające na kontraktach terminowych spadek indeksów. Skoro indeksy spadają, fundusze zarabiają.

Trzeci z tej trójki jest jednak klasycznym funduszem akcji. Inwestuje w spółki, by zarobić na wzroście ich wyceny giełdowej. W portfelu ma walory banków, fabryki traktorów, producenta AGD, linii lotniczych itd. To Investor Turcja. Jego aktywa netto wynoszą około 35 mln zł.

- Turcja to kraj z bardzo dużym potencjałem gospodarczym, który ma szansę znacząco zaistnieć na rynkach finansowych. Jednak na razie ze względu na sytuację polityczną inwestowanie na giełdzie w Stambule wiąże się z bardzo dużą zmiennością i dlatego nie oferujemy aktywnie funduszu Investor Turcja klientom – komentuje Grzegorz Dróżdż, dyrektor departamentu marketingu i komunikacji Investors TFI.

Sytuacja polityczna w Turcji ściśle wiąże się z ekonomiczną. Zaledwie w poniedziałek 5 września okazało się, że w sierpniu 2022 r. inflacja nad Bosforem wyniosła 80,2 proc. To napędza wyceny giełdowe liczone w lirze, nawet jeśli w stosunku do inflacji akcje de facto tanieją, jak wszędzie na świecie.

Inflacja i kurs liry już kilka lat temu były sporym problemem przy okazji inwestowania w Turcji. Gdy przy inflacji znacznie niższej od obecnej koszt zabezpieczenia walutowego wynosił 10 proc., mogło to w praktyce oznaczać utratę całego zysku wynikającego ze strategii inwestycyjnej funduszu. W mniej sprzyjającej sytuacji mogło to natomiast generować lub pogłębiać straty. Fundusze nie zabezpieczały więc ryzka kursowego związanego z inwestowaniem w Turcji. Akurat teraz Investor Turcja korzysta na jego braku, ale sytuacja może się odwrócić.

Weź udział w warsztacie online “Alternatywne Spółki Inwestycyjne (ASI) - studium przypadku”, 29 listopada >>

Dlatego inwestujące w Turcji fundusze zaczęły stopniowo znikać z rynku. W marcu 2018 r. do kasacji poszedł Caspar Akcji Tureckich. Miesiąc później jego los podzielił Quercus Turcja. Z końcem 2019 r. zniknął z rynku Santander Akcji Tureckich, a zaledwie z końcem sierpnia 2022 r. Generali Akcje: Turcja przekształcił się w Generali Surowców. Investor Turcja jest zatem jedynym przedstawicielem tej grupy funduszy, który jeszcze się ostał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane