Inflacja pozostanie nadal na bardzo niskim poziomie

Lesław Kretowicz
opublikowano: 14-03-2002, 00:00

Według analityków, w lutym inflacja wyniosła od 3,4 proc. do 3,7 proc. Korzystne perspektywy dla cen żywności i ropy naftowej utrzymają jej niski wskaźnik. W połowie roku może spaść nawet poniżej 3 proc.

Zdaniem ekonomistów, luty był kolejnym miesiącem z niską inflacją. Perspektywy na przyszłość są także optymistyczne, naszej gospodarce nie zagrażają niespodziewane wydarzenia ze strony podażowej.

W lutym na rynku nie wydarzyło się nic, co mogłoby wpłynąć na wzrost inflacji. Dynamika cen żywności nadal utrzymywała się na niskim poziomie. Podwyżki akcyzy i podatku VAT nie znalazły jeszcze odbicia w poziomie cen. Spokojnie było także na rynkach zagranicznych, ceny ropy naftowej nie wzrosły tak znacząco, aby spowodować gwałtowny skok inflacji.

Jednak analitycy ostrzegają, że dane o poziomie inflacji w styczniu i lutym mogą zostać skorygowane — dopiero w marcu GUS opublikuje nowy koszyk inflacyjny, czyli procentowy udział poszczególnych komponentów w obliczaniu wskaźnika cen dóbr i usług konsumpcyjnych (CPI).

— GUS od roku nie publikuje informacji o zmianach w spożyciu gospodarstw domowych. Ta informacja może znacznie skorygować wstępne dane. Największe zmiany nastąpią właśnie w tej części koszyka, wzrośnie waga kosztów utrzymania mieszkań oraz cen nośników energii — mówi Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK.

Mimo systematycznego wzrostu cen ropy na światowych rynkach, ekonomiści nie widzą zagrożenia dla inflacji ze strony cen paliw. Niemniej nie można przewidzieć zachowania się cen ropy w wypadku wojny na Bliskim Wschodzie.

— Nie spodziewam się nagłego załamania rynku ropy i podwyżek cen po wybuchu wojny w Iraku. Jego miejsce może zająć Rosja, rozmowy na ten temat są cały czas prowadzone, a ze względu na sytuację gospodarczą Rosji wypracowanie kompromisu nie będzie trudne — uspokaja Marek Zuber, ekonomista BPH PBK.

Analitycy zwracają uwagę, że niewielki impuls inflacyjny może dać wzrost podatku VAT, choć przy słabym popycie nie będzie to mocno odczuwalne. Nieco inaczej wygląda sytuacja na rynku nośników energii — wprowadzenia akcyzy na prąd spowoduje wzrost jego ceny, choć nie stanie się to prędko.

— Akcyza na energię nie została jeszcze zaakceptowana przez URE. Nawet jeśli nastąpi to w tym tygodniu, obowiązywać będzie dopiero od lipca — mówi Iwona Pugacewicz-Kowalska, ekonomista Pekao SA.

Na wzrost presji inflacyjnej może także wpłynąć osłabienie złotego oraz możliwe podniesienie stawek ubezpieczenia OC dla kierowców. Na drugim biegunie jest jednak efekt bazy statystycznej — stosunkowo wysoka inflacja w połowie ubiegłego roku spowoduje, że w analogicznym okresie 2002 r. jej poziom może spaść nawet poniżej 3 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Lesław Kretowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu